Zasadnicza Szkoła Zawodowa Specjalna nr 4 ma 50 lat

.

ZSZS nr 4 50-lecieZasadnicza Szkoła Zawodowa Specjalna  nr 4 obchodzi jubileusz 50-lecia istnienia. Uroczysta gala z tej okazji odbyła się 14 czerwca w Miejskim Ośrodku Kultury z udziałem zastępcy prezydenta Nowego Sącza Jerzego Gwiżdża i przewodniczącej Rady Miasta Bożeny Jawor.

Zastępca prezydenta złożył nauczycielom i uczniom gratulacje z okazji jubileuszu i życzył wszystkiego najlepszego na następne 50 lat. Zaznaczył także, że nazwa placówki jest nieco myląca. – To jest taka specjalna szkoła, jak wynika z nazwy. Trochę mnie to razi,  bo wydaje mi się, że słuszniejszy byłby zapis „zasadnicza szkoła zawodowa specjalistyczna”. Bowiem wszyscy ludzie są równi, wszyscy mają to samo poczucie godności i wszyscy mają mieć to samo poczucie wartości – podkreślił Jerzy Gwiżdż.

Szkoła w ciągu swoich 50 lat istnienia wielokrotnie zmieniała siedziby, zaczynając od naprawdę skromnych warunków. Wyróżnia ją fakt, że swoją ofertę kieruje do młodzieży w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy – z dysfunkcjami, niepełnosprawnościami i trudnościami przystosowawczymi. Zawody, które poznają uczniowie – blacharza, stolarza, tapicera czy kucharza malej gastronomii – pozwalają im odnaleźć się  i funkcjonować w społeczności.

Charakter tej szkoły rzeczywiście jest szczególny, bo do tej szkoły odnoszą się słowa św. Franciszka Salezego, który powiedział:  w wychowaniu potrzeba filiżanki nauki, baryłki ostrożności i oceanu cierpliwości – podkreślił Jerzy Gwiżdż i przywołał jeszcze jedną maksymę: – Konfucjusz powiedział: jak mi dasz rybę, to będę cały dzień nasycony. Ale jeśli mnie nauczysz łowić, to nigdy nie będę głodny.

„W szkole było super”

Zastępca prezydenta wręczył dyrektorowi ZSZS nr 4 z okazji jubileuszu bardzo praktyczny prezent: elektronarzędzia do praktycznej nauki zawodu.  Historia szkoły pokazana została w przekrojowej prezentacji.  – Chcieliśmy pokazać, jak szkoła zaczynała, jak tworzyło się szkolnictwo specjalne na terenie miasta Nowego Sącza. To naprawdę nie było takie łatwe. To nie był problem kadrowy, ale raczej wielki problem bazowy, lokalowy. Chciałbym, żeby państwo zobaczyli, jaki udało się pokonać w tym 50-leciu okres modernizacji i adaptacji i dostosowania do standardów, jakich wymaga współczesna szkoła zawodowa – powiedział dyrektor szkoły, Waldemar Bogacz.

ZSZS nr 4 w Nowym Sączu 50 latAbsolwentka szkoły Krystyna Chronowska pracuje obecnie w zakładzie małej gastronomii. – W szkole dużo się nauczyłam, nauczyciele dobrze przygotowali mnie do zawodu kucharza i cukiernika.  Mieliśmy dużo praktyk. Brałam udział w różnych konkursach. Lubiłam się uczyć. W szkole było super! – kończy Krystyna.

Młodzież ze szkoły przygotowała program artystyczny, który bardzo dobrze komponował się z nastrojem jubileuszowej uroczystości. Kiedy młodzi ludzie zaśpiewali: „pokonam siebie, udowodnię, że mogę więcej!” – to zabrzmiało bardzo prawdziwie. Podobnie jak słynny song Boba Dylana: „jak wiele dróg musi
przejść każdy z nas, by znów człowiekiem się stać…” Widownia, która w kompletnej ciszy chłonęła tę niezapomnianą pieśń wiedziała, że wykonawcy śpiewają o sobie.

W uroczystym jubileuszu wzięli również udział między innymi: Proboszcz Parafii Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu ks. Kazimierz Markowicz oraz dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Józef Klimek.

tekst i zdjęcia: Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl