Strona główna Twoje miasto

Zmarł Włodzimierz Rożejowski

Reklama

Dziś o godz. 3. nad ranem, w wieku 102 lat, zmarł Włodzimierz Rożejowski, znany sądecki zegarmistrz, który do 2009 r. prowadził w Nowym Sączu własny zakład zegarmistrzowski.

Mimo sędziwego wieku, cały czas był bardzo aktywny fizycznie. W wieku 90 lat zdobył Mistrzostwo Świata (!) w swojej kategorii w biegu na 100 metrów. Osiągnął wówczas znakomity czas 28 sekund. Jeszcze kilka lat później nadal pracował w zakładzie zegarmistrzowskim. Był zawsze uśmiechnięty i wysportowany, niezwykle szanowany i lubiany przez środowisko sądeckich rzemieślników.

W kwietniu 2016 roku świętował jubileusz 100-lecia urodzin. Życzenia i gratulacje składał mu wówczas prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak.

16 listopada 2016 r. w Teatrze Słowackiego w Krakowie z rąk wicemarszałka województwa małopolskiego Wojciecha Kozaka, Włodzimierz Rożejowski odebrał tytuł Seniora Roku w X Małopolskim Plebiscycie „Poza stereotypami – Senior Roku 2015”. Plebiscyt organizowany był przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie oraz redakcję „Dziennika Polskiego”. Jego kandydaturę zgłosił prezydent Ryszard Nowak.

***

Włodzimierz Rożejowski urodził się w 1916 r. w Bratysławie, otrzymał imię Laszlo. Razem z rodzicami mieszkał we Lwowie. Praktykę zawodu rozpoczął w 1932 r. Tuż przed II wojną światową, po przebyciu odpowiednich kursów, otworzył własny interes.

Do Nowego Sącza przyjechał wraz z żoną Ireną jesienią 1945 r. Lwowiacy z krwi i kości zostawili we Lwowie warsztat i sklep zegarmistrzowski przy ul. Kochanowskiego 6. Lwowskie stemple na papierach nosił do samego końca w portfelu, wraz z zaświadczeniem o uruchomieniu warsztatu przy ul. Wałowej 6, ze stycznia 1946 r. Własny zakład zegarmistrzowski prowadził do 2009 r.

Z żoną Ireną byli małżeństwem przez 68 lat, do 2010 r. W młodości prowadzili aktywny tryb życia, chodzili po Tatrach, jeździli na motorze i rowerach, pływali w Dunajcu i w Popradzie, jeździli na nartach i łyżwach, co roku spędzali wakacje w Bułgarii. Wielką pasją pana Włodzimierza był bowiem także sport. Już we Lwowie należał do Lwowskiego Towarzystwa Sportowego “Sokół”. – We Lwowie byłem wicemistrzem w latach 1935-1936 w podnoszeniu ciężarów. Pierwszą prawdziwą sztangę ofiarował nam znany wówczas, nie tylko w Polsce, Zbyszko Cyganiewicz. Tak wyglądały początki podnoszenia ciężarów. Nie było dopingu, ćwiczyło się gimnastykę przyrządową. Nazywało się to wyrabianie muskułów – wspominał przed laty najstarszy sądecki zegarmistrz.

tekst i zdjęcie Biuro Prasowe Urzędu Miasta Nowego Sącza, www.nowysacz.pl
Reklama