Strona główna Wczoraj i dziś

Życie codzienne w czasie okupacji niemieckiej cz. 2

wkroczenie Niemców 1939 Nowy Sącz
Wrzesień 1939, Niemcy wkraczają do Nowego Sącza. Ulica Jagiellońska na wysokości kamienic 66 i 68. Fotografia ze zbiorów Jakuba Muellera (Millera) przekazana do Instytutu Yad Vashem. Fot. Yad Vashem Photo Archive

W Domu Historii (Pijarska 21) można obejrzeć wystawę poświęconą życiu codziennemu podczas okupacji niemieckiej. Znajdziemy się tam w przedwojennym mieszkaniu inteligencji, zobaczymy pożółkłe dokumenty i artefakty, a także wiele instalacji artystycznych. II wojna światowa w naszym mieście to wielowątkowa opowieść (przeczytajcie też jej pierwszą część).

We wspomnieniach sądeczan najbardziej przerażającym uczuciem wojennym był strach spowodowany terrorem. Wraz z wkroczeniem Niemców, przedwojenne życie zmieniło się całkowicie. Najbardziej odczuła to ludność żydowska, która została zamknięta w getcie nowosądeckim. W sierpniu 1942 r. 1/3 mieszkańców naszego miasta zamordowano w obozie w Bełżcu. Te straszne historie wielokrotnie poruszałem w swoich artykułach. Odwiedzając wystawę znajdziemy się w centrum getta, na nieistniejącym w przedwojennej formie skrzyżowaniu ulicy Franciszkańskiej i Kazimierza Wielkiego.

getto w Nowym Sączu
Getto w Nowym Sączu. Skrzyżowanie ul. Franciszkańskiej i Kazimierza. Fot. ze zbiorów Yad Vashem

Wcześniej jednak odwiedzimy pokój, który właśnie został „odwiedzony” przez gestapo. Porozbijane talerze, rozsypane zdjęcia, zniszczone meble… Ileż dramatów kryło się w tych rewizjach? W tym miejscu można by przytaczać wielu nowosądeckich członków ruchu oporu, zasłużonych partyzantów i bohaterskich kurierów.

Stojąc w tym miejscu zawsze przychodzi mi na myśl Zbigniew Ryś, który ponad 100 razy kursował na trasie do Budapesztu. Ciężko zliczyć ile osób uratował ten Bohater. Jedną z nich jest Jan Karski, emisariusz państwa podziemnego, który w 1940 r. został uwolniony z rąk niemieckich. Wówczas Zbigniew Ryś wraz z siostrą Zofią odegrali najważniejszą rolę w ratowaniu Karskiego. Zofia, która potem została znaną aktorką, powtarzała, że kiedy odwiedzała Karskiego w konspiracyjnym przebraniu zakonnicy, odgrywała najważniejszą rolę w swoim życiu. Za Akcję „S” z 1940 r. wielu nowosądeczan zapłaciło życiem. Rok potem w Biegonicach rozstrzelano elitę miasta, wielu z tych, którzy byli związani z sądeckim podziemiem.

Życie codzienne w czasie okupacji niemieckiej Nowy Sącz Jagiellońska
Okres okupacji. Po prawej fragment kamienicy Jagiellońska 18, za nią Kapliczka Szwedzka i kamienica na rogu Wąsowiczów i Kościuszki. Jedno ze zdjęć wystawy „Codzienność pod okupacją Nowy Sącz 1939 – 1945”

Rewizje, aresztowania i kontrole dotknęły wiele sądeckich domów. Wszystko to miało doprowadzić do zepchnięcia mieszkańców miasta do rangi obywateli drugiej kategorii. Należałoby przypomnieć wielu Bohaterów, którzy nie złamali się w czasie przesłuchań. Pośród wielu historii sądeckich wybraliśmy opowieść o Stobieckich. Po wielu latach sądeczanie zapomnieli o tej bohaterskiej rodzinie, która w sposób niezwykły złożyła życie za naszą wolność.

Głowa rodziny profesor gimnazjum i inspektor szkolony zmarł jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Pozostawił wdowę Marię, również emerytowaną nauczycielkę oraz córki i syna. Najstarsza Janina była nauczycielką w Szkole Powszechnej im. Urszuli Kochanowskiej w Nowym Sączu. Także jej siostra, Celina nauczała w szkole żeńskiej im. Królowej Jadwigi. Pozostałe rodzeństwo to uczące się: Elżbieta, Alina i Zygmunt.

Od września 1939 r. ich dom stał się ważnym miejscem w ruchu oporu. Zygmunt organizował przerzuty na Węgry, zaś Janina i Celina stały się łączniczkami z Komendą ZWZ w Krakowie i w Warszawie. Zygmunt został aresztowany w Krakowie i trafił do więzienia na Montelupich. Nie było stamtąd wyjścia. Skazany na śmierć zdołał wysłać jeszcze gryps do rodziny: „I nie płaczcie po mnie, śmierć moja nie pójdzie na marne; będzie jedną z cegieł, z których ręka Sprawiedliwości Dziejowej wybuduje nową, lepszą Polskę”. Trafił do Oświęcimia. Został zamordowany 14 kwietnia 1942 r.

wystawa Życie codzienne w czasie okupacji niemieckiej
Koszary wojskowe ul. Jagiellońska 84 w okresie II Wojny Światowej. Jedno ze zdjęć wystawy „Codzienność pod okupacją Nowy Sącz 1939 – 1945”

Tymczasem jego rodzinny dom był pod ciągłą obserwacją. Siostry Stobieckie pomagały Żydom w getcie, same przymierając głodem. Janina i Celina prowadziły dla podziemia nasłuch radiowy. 22 marca 1944 r. gestapo otoczyło ich dom rodzinny przy ul. Kunegundy. Aresztowano wdowę i jej córki. Niemcy znaleźli wiele obciążających materiałów konspiracyjnych. Ciężko było z tej sytuacji wybrnąć w jakikolwiek sposób. 25 kwietnia 1944 r. pod murem więziennym w Nowym Sączu gestapowcy postawili Janinę i Celinę. Ich matka mogła wydać ich współpracowników i ocalić życie córkom, ale porozumiewawczym gestem zabroniły jej tego. Dziewczyny zginęły z okrzykiem: „Niech żyje Polska!”. Kilka dni potem, 27 kwietnia w Rdziostowie, z takim samy zawołaniem w ustach zginęła Maria Stobiecka wraz z młodziutką Aliną i innymi konspiratorami.

stobieckie_kwatery
Nowy Sącz, Cmentarz Komunalny przy ul. Rejtana. Kwatera wojenna Aliny, Celiny, Marii i Janiny Stobieckich. Fot. MUW Kraków

Ofiary egzekucji upamiętniają mniejsze i większe pomniki rozsiane po naszym mieście. Może czasem warto się zatrzymać i zobaczyć, zadumać się… Pierwsze ofiary rozstrzelano przy moście kolejowym na Dunajcu. Było to za blisko centrum, za daleko na cmentarz. Kto o tym dziś pamięta? Potem rozstrzelano ludzi w innych miejscach, ale o nich w kolejnej części.

Łukasz Połomski

Wystawa w Domu Historii (ul. Pijarska 21) jest czynna do końca lutego, we wtorek, środę i czwartek od g. 10.00 do 15.00 oraz w sobotę od g. 10.00 do 14.00. Zapraszam!

pod_okupacja_plakat

Reklama