
Jesienią 2023 roku władze Nowego Sącza poinformowały, że są chętni na urządzenie w Parku Strzeleckim dużego parku linowego. Szybko przeprowadzono przez Radę Miasta konieczną zgodę na dzierżawę terenu na 10 lat i w lutym 2024 roku ogłoszono przetarg na wynajem około 300 m kw. terenu w celu urządzenia atrakcji. I tu sprawa się urwała – żadne informacje się nie pojawiły, nawet nie wiadomo czy inwestorzy, z którymi MOSiR miał już wcześniej rozmawiać, złożyli jakiekolwiek oferty.
Teraz, dwa lata później… unieważniono ten przetarg z powodu „niezachowania wymogów dotyczących sposobu oraz terminu podania ogłoszenia o przetargu do publicznej wiadomości”.
Park linowy według zapowiedzi miał być sporą atrakcją Parku Strzeleckiego i władze chętnie informowały o tym pomyśle. W grudniu 2023 roku na sesję Rady Miasta wprowadzono projekt uchwały o wyrażeniu zgody „na dzierżawę nieruchomości na okres 10 lat, stanowiącej własność Gminy Nowy Sącz, zlokalizowanej przy ul. Ogrodowej w Nowym Sączu (Park Strzelecki), z przeznaczeniem na wybudowanie i prowadzenie parku linowego oraz infrastruktury z nim związanej, w zakresie części działki/ek nr 111,112,117 w obrębie 77 o łącznej powierzchni ok.. 300 m2”.
W uzasadnieniu tłumaczono, że władza wsłuchuje się w „oczekiwania i potrzeby” mieszkańców, którzy mieli zwracać uwagę, że w mieście nie ma parku linowego. Zachwalano również zalety takiej atrakcji. „Jednocześnie MOSiR poczynił wstępne rozmowy z potencjalnymi inwestorami, którzy są zainteresowani zainwestowaniem środków w budowę takiego parku, jednakże warunkiem wykonania takiej inwestycji jest dzierżawa gruntu pod park na okres dłuższy niż 3 lata, ze względu na długi czas zwrotu inwestycji. Park linowy o powierzchni ok. 300 m2 byłby wybudowany przez podmiot zewnętrzny i zlokalizowany w przestrzeni zarówno nad terenem utwardzonym jak i zielonym. Obsługa parku linowego byłaby w gestii podmiotu zewnętrznego” – można było przeczytać w uzasadnieniu do projektu uchwały.
13 lutego 2024 MOSiR, który odpowiada za Park Strzelecki, ogłosił przetarg na oddanie terenu pod park linowy na okres 10 lat z terminem otwarcia ofert tydzień później (20 lutego). Ale już 15 lutego dyrektor MOSiR zamieścił ogłoszenie „o zamknięciu przetargu bez podania przyczyny”.
Drugie postępowanie zatwierdzono 16 lutego i ogłoszono 21 lutego z planowanym otwarciem ofert 1 marca. Zawierało kilka różnic w stosunku do pierwszego. Z 1 tys. do 1,2 tys. zł podniesiono wadium; określono, że park ma składać się z czterech tras (wcześniej mowa była o 2-4 trasach). Szczegółowo wymieniono materiały, z jakich trzeba zbudować park linowy. W nowszym dokumencie dodano konkretny termin zakończenia prac – 30 maja 2024 r. Pierwsza wersja nie określała daty realizacji.
I w momencie ogłoszenia drugiego postępowania informacje się urywają. Ani w BIP MOSiR oraz Urzędu Miasta nie było od dwóch lat informacji, czy wydarzyło się cokolwiek dalej – na czele z listą ofert (o ile się pojawiły). Temat parku linowego nie był też już poruszany w komunikacji prowadzonej przez władze miasta.
Tymczasem kilka dni temu pojawiło zawiadomienie o unieważnieniu przetargu, o którym piszemy. Jest podpisane przez Wojciecha Luberadzkiego, od zeszłego roku dyrektora MOSiR (zastąpił odwołanego w połowie 2025 Marcina Rojnę). „Przyczyną unieważnienia przetargu jest niezachowanie wymogów dotyczących sposobu oraz terminu podania ogłoszenia o przetargu do publicznej wiadomości” – czytamy w lakonicznym komunikacie (zgodnie z nagłówkiem z 5 marca 2025, choć to oczywista omyłka, bo w komunikacie powołano się na zarządzenie prezydenta z 5 marca 2026).
Co można znaleźć w zarządzeniu Prezydenta Nowego Sącza? To po prostu nieco dłuższe unieważnienie przetargu z początku 2024 roku.
„Przyczyną unieważnienia przetargu jest stwierdzenie nieprawidłowości w procedurze jego ogłoszenia, polegających na niezachowaniu wymogów dotyczących sposobu oraz terminu podania ogłoszenia o przetargu do publicznej wiadomości, określonych w przepisach regulujących tryb przeprowadzania przetargów na dzierżawę nieruchomości stanowiących własność Miasta Nowy Sącz oraz w przepisach wykonawczych do ustawy o gospodarce nieruchomościami. Stwierdzone uchybienia mogły mieć wpływ na ograniczenie jawności postępowania oraz na możliwość udziału w przetargu przez potencjalnych oferentów, co narusza zasady przejrzystości i konkurencyjności gospodarowania mieniem komunalnym”.
W zarządzeniu czytamy także, że „w związku z unieważnieniem przetargu, wadium wniesione przez uczestników podlega zwrotowi (…)”. Może z tego wynikać, że ktoś interesował się postępowaniem, może była jakaś oferta. Prawdopodobnie złożona przez podmiot lub podmioty, z którym poprzednia dyrekcja MOSiR prowadziła rozmowy. Tego jednak do dziś nie wiemy.
Natomiast co dalej z pomysłem urządzenia parku linowego w Parku Strzeleckim? Nie ma na ten temat informacji. Nikt z władz miasta nie wypowiadał się w tej sprawie. Dyrektor MOSiR też nie wie, jakie będą ewentualne dalsze decyzje. – Wszystko jest w gestii prezydenta – mówi Wojciech Luberadzki.
(JO)




