Miasto Nowy Sącz w swoich dziejach miało wielu znanych Honorowych Obywateli. Warto tutaj wymienić Józefa Piłsudskiego, Edwarda Rydza-Śmigłego czy znanych na lokalnym polu Władysława Barbackiego oraz ks. Alojzego Góralika. Wielu z wyróżnionych tych tytułem przepadło w metaforycznej „pomroce dziejów”. Niewątpliwie należy do nich zaliczyć Jana Waygarta.
W 1914 r. dyplom Honorowego Obywatela Nowego Sącza otrzymał dr Kazimierz Gałecki, który ciągle jest postacią anonimową dla historii miasta. Jeszcze bardziej zapomniany został dr Jan Waygart, który również dyplom otrzymał w 1914, w przededniu wybuchu Wielkiej Wojny.
Jan Eugeniusz Juliusz Waygart urodził się 5 maja 1870 r. w Macoszynie (powiat żółkiewski). Pochodził ze starej rodziny ziemiańskiej związanej z Kresami RP. Był absolwentem III lwowskiego Gimnazjum Franciszka Józefa (lata 1881–1888). Co ciekawe, jego szkolnym kolegą, z którym zdawał maturę był Jędrzej Moraczewski – późniejszy polityk socjalistyczny i pierwszy polski premier po odzyskaniu niepodległości. Moraczewski bardzo poważał Waygarta, czemu wyraz dawał w swoich wspomnieniach. W roku akademickim 1893/1894 nasz bohater zaliczył ostatnie egzaminy na Wydziale Prawa i Umiejętności Politycznych tamtejszego uniwersytetu zostając prawnikiem ze stopniem doktora praw. Być może wówczas zapałał miłością do szermierki, bowiem na uczelni został prezesem Klubu Szermierzy skupiającego wyłącznie chrześcijańskich studentów.
Jego kariera po ukończeniu studiów potoczyła się błyskawicznie, ale należy też zaznaczyć, że zaczął ją od bardzo wysokiego poziomu – najpierw pracował jako koncypient (początkujący urzędnik), a następnie został szefem Departamentu Wojskowego w cesarskiej i królewskiej Galicyjskiej Prokuratorii Skarbu we Lwowie. Potem było jeszcze wyższe stanowisko: Radca Sekcyjny w Ministerstwie Robót Publicznych. W 1912 r. pracował w charakterze radcy ministerialnego.
W tym czasie właśnie, kiedy Waygart był zaangażowanym urzędnikiem cesarskim, Nowy Sącz docenił jego zasługi dla miasta, które niewątpliwie wiązały się z szeroko prowadzonymi wcześniej przez burmistrza Władysława Barbackiego inwestycjami. Można do nich zaliczyć budowę sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i elektrowni. Dziś można by powiedzieć, że skutecznie „lobbował” za naszym miastem.
Jeszcze młodego i perspektywicznego urzędnika nie ominęła machina I wojennych działań w Galicji. Został powołany do służby w CK Armii – był oficerem rezerwy. Tuż pod koniec wojny, w jej ostatnich miesiącach był zastępcą szefa cywilnego Generalnego Gubernatorstwa Lubelskiego. Była to podległa Austro-Węgrom administracja okupująca tereny Kongresówki wydarte Rosjanom w czasie działań wojennych. Mimo pozornej lojalności wobec Wiednia potrafił twardo zaprezentować patriotyczną postawę. Tuż po haniebnym dla Polski traktacie brzeskim w marcu 1918 r., podał się do dymisji. Doskonale wyczuwał nadchodzący wiatr zmian, który korzystnie wiał dla sprawy polskiej.
Jeszcze w 1918 r. znalazł się w Warszawie, gdzie organizował a potem piastował godność wiceprezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej. Czasy były jednak niespokojne, a odrodzonej Polsce groziły nowe konflikty związane z walką o granicę, szczególnie wschodnią. W 1919 r. został przyjęty do rezerwy Wojska Polskiego jako rotmistrz kawalerii, a w 1920 r. podjął jednak służbę czynną. W czasie wojny polsko-bolszewickiej służył na stanowisku rotmistrza taborów. Skierowano go wówczas do Naczelnego Dowództwa, gdzie odpowiadał za wizytowanie i kontrolę taborów. W październiku 1920 r. zakończył służbę, a wyrazem jego zasług był list pochwalny z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Być może największym zaszczytem jaki spotkał Waygarta było desygnowanie go na urząd Ministra Spraw Wewnętrznych przez samego Wojciecha Korfantego w 1922 r. Do powstania rządu, w którym miał zasiadać jednak nie doszło – upadł ze względu na sprzeciw środowisk lewicowych i chłopskich.
W tym roku bohater tekstu otrzymał również stopień podpułkownika. Zamiast ministerstwa trafił na inne kierownicze stanowisko – 12 kwietnia tegoż roku Naczelnik Państwa Józef Piłsudski mianował Waygarta szefem Wojskowej Kontroli Generalnej w Ministerstwie Spraw Wojskowych. Po kilku miesiącach został mianowany wiceministrem podsekretarzem stanu do spraw wojskowych w gabinecie Antoniego Ponikowskiego.
Wówczas Waygart był u szczytu kariery. Otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, który był dowodem uznania za jego zasługi dla szeroko pojętej odbudowy II RP. Kariera naszego Honorowego Obywatela załamała się w 1924 r., kiedy minister Władysław Sikorski ze względu na oszczędności „skasował” stanowisko Waygarta. Tenże zmarł w tym samym roku – 5 września 1924 r. w majątku Biały Kamień pod Lwowem. W Nowym Sączu – mieście, które uhonorowało go zaszczytnym tytułem zapomniano o nim całkowicie.
Łukasz Połomski






