Strona główna Wiadomości

Miasto dokłada pieniądze na budowę zapowiadanego od lat „witacza” ale wykonawcy znowu chcą więcej

witacz przy Tarnowskiej w Nowym Sączu - koncepcja - projekt
Fragment prezentacji budżetu miasta na 2026.

Budowa nowego słupa witającego wjeżdżających do Nowego Sącza jest zapowiadana przez władze od kilku lat. Prezydent uważa, że stojące od kilkudziesięciu lat w kilku miejscach betonowe słupy z nazwą miasta są brzydkie, i chce je zastąpić nowymi pylonami reklamowymi. Chce zacząć od jednego słupa, przy ulicy Tarnowskiej, ale właśnie unieważniono drugi przetarg na jego budowę. W zeszłym roku przeznaczono na zadanie o nazwie „Budowa witacza przy ulicy Tarnowskiej w Nowym Sączu” 80 tys. zł i okazało się to mało. Teraz dołożono ponad połowę więcej, ale znowu nie wyłoniono wykonawcy – oferty były powyżej zakładanych 125 tys. zł.

Prezydent miasta co kilka miesięcy anonsuje w mediach społecznościowych postawienie nowego „witacza” który na początek ma stanąć przy ul. Tarnowskiej a w bliżej nieokreślonej przyszłości przy kilku innych drogach wjazdowych do Nowego Sącza. Przygotowano projekt, według którego na górze słupa znajdzie się herb miasta i napis Miasto Królewskie Nowy Sącz. Pod nimi będą miniaturki flag państwowych i obcojęzyczne napisy „witamy”. Z drugiej strony słupa są różne wersje tekstu „do zobaczenia!”.

Reklama

We wrześniu ubiegłego roku ogłoszono przetarg, który unieważniono kilka tygodni później. Złożono oferty między 145 tys. zł a 196 tys. zł a jako dodatkowe, propozycje na 121 tys zł i 144 tys. zł. Miasto chciało na budowę słupa wydać maksymalnie 80 tys. zł i podało, że nie zamierza przeznaczyć więcej.

Ale w następnych tygodniach zmieniono zdanie. Prezydent w budżecie miasta na 2026 ujął to zadanie i zdecydował się przeznaczyć na ten cel 125 tys. zł.

W styczniu ogłoszono przetarg. Zgłosiło się czterech wykonawców. Najtańszą ofertę (za 88,5 tys. zł) odrzucono z powodu braków w dokumentacji. Pozostałe wynosiły od 135,3 tys zł do 195,5 tys. zł. „Po dokonaniu oceny pozostałych ofert Zamawiający stwierdził, iż cena najkorzystniejszej oferty niepodlegającej odrzuceniu przewyższa kwotę, którą Zamawiający zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia” – napisano w opublikowanym 11 lutego ogłoszeniu o unieważnieniu postępowania.

(JO)

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj