Długo szukałem kobiety która byłaby wyraźnym symbolem Sądeczanki. Jadwiga Wolska, Maria Ritter czy Irena Styczyńska są wszystkim znane. Do tych znanych nazwisk dopisuje Marię Gerżabkową, jedną z najbardziej zapomnianych mieszkanek naszego miasta.
„W latach dwudziestych ulicami Nowego Sącza spacerowała nietypowa, choć sympatyczna para. Starszy, szykowany pan o pogodnej twarzy prowadził troskliwe niewidomą panią o ujmującym uśmiechu i dokładnie objaśniał jej mijane po drodze domy, sklepy, ogródki oraz charakteryzował spotkane osoby” – tak Marię i Ferdynanda Gerżabków opisała Gabriela Danielewicz. Małżeństwo zamieszkało w Nowym Sączu w 1919 roku.
Maria Gerżabkowa już wtedy była znaną aktywistką kobiecą w Galicji. Pochodziła z szlacheckiej rodziny Łusakowskich. Jej ojciec był żołnierzem Legionu Wysockiego i został odznaczony orderem Virtuti Militari. Matka Marii była wychowawczynią dzieci samego Józefa Ignacego Kraszewskiego. Młodziutka Maria Łusakowska postanowiła pójść śladami matki i została nauczycielką. W Krakowie ukończyła seminarium nauczycielskie a potem uczyła się w Warszawie. W 1893 r. wyszła za mąż. Razem z inżynierem Ferdynandem Gerżabkiem zamieszkali w Galicji.
Przenosiła się za mężem, który był inspektorem gorzelnianym w Czortkowie a potem w Żółkwi i Jaśle. Maria znalazła się pod wpływem rewolucjonistów, co ukształtowało jej poglądy. Związała się ze środowiskiem Bolesława i Marii Wysłouchów. W 1905 r. tak zaangażowała się w rewolucję, że razem z mężem stała na czele Komitetu Rewolucyjnego w Czortkowie i zbierała pieniądze na cele rewolucyjne. Przed Wielką Wojną zapisała się do PSL.
Dzięki Gerżabkowej, w Stanisławowie powstał Związek Równouprawnienia Kobiet Polskich, oddział organizacji z Lwowa. Przez kilka lat Maria kierowała tym związkiem. W 1913 roku wyjechała na kongres Federacji Związków Równouprawnienia Kobiet w Budapeszcie, gdzie reprezentowała Stanisławów. W języku francuskim wygłosiła przemówienie na posiedzeniu Męskiej Ligi Zwolenników Równouprawnienia Kobiet. W 1912 roku pojechała do Wiednia na Zjazd Kobiet Krajów Austriackich. Została wybrana do polskiej reprezentacji. Nie była tam tylko widzem. Razem z Kazimierą Bujwidową, Marią Dulębianką i Malinowską domagały się praw politycznych dla kobiet. W tej sprawie Polki złożyły petycję.

W czasie I wojny światowej zaangażowała się w działalność Ligi Kobiet Polskich. W Stanisławowie organizowała Związek Strzelecki. Podejrzana ciągle o rewolucyjne poglądy, w czasie wojny była czterokrotnie aresztowana. Aktywnie współpracowała z Polskim Czerwonym Krzyżem. Po wojnie zamieszkała w Nowym Sączu pod adresem Jagiellońska 10.
Jej działalność na polu emancypacji kobiet była imponująca. Przez całe życie założyła 23 organizacje społeczne. Wśród nich były „szkoły dla analfabetów, szwalnie, ludowe szkoły zimowe, koła uniwersytetów ludowych, czytelnie ludowe, dwa Kluby polityczne, kluby i kółka samokształcenia, Biuro porad zawodowych dla kobiet, Biuro Cz. Krzyża, oddział Ligi Kobiet w Stanisławowie, Biuro dla zaginionych jeńców, a także Sekcję Kobiecą Obrony Państwa w Nowym Sączu” – pisała Cecylia Walewska w „Kobiecie współczesnej” w 1929 roku.
Była także aktywna jako pisarka. Publikowała w 11 czasopismach. Pisała nawet poza granice kraju: do francuskiego pisma „Jus suffragii”. Publikowała w „Głosie Kobiet” i „Przeglądzie Kobiecym”. Współpracowała z „Kurierem Lwowskim”, gdzie pisała wiersze. Wydała książki: „Idee demokratyczne a kobiety”, „Czego żąda nowoczesna kobieta?”, „Z tajemnic życia domowego” i „Lot sokoli”. Ta ostatni książka została przetłumaczona na czeski i chorwacki. W rękopisie pozostawiła publikacje „Krzywda kobieca”.
W swoich publikacjach i działalności dążyła do zmiany położenia kobiet. Jaka jest zatem nowoczesna kobieta według Gerżabkowej? Powinna żądać pełnego życia. „Pod pełnią życia rozumie ona niezawisłość ekonomiczną, a więc możliwość samodzielnej zarobkowej pracy na wszystkich polach i we wszystkich zawodach oraz wolny dostęp na równi z mężczyznami do ciał ustawodawczych”. Jak pisała, kobieta dla wielu mężczyzn to tylko „powabna” zabawka. „Otóż kobieta nowoczesna nie jest już powabną rzeczą, bo poznała własną jaźń i chce ją odsłonić i pokazać w czynach, chce działać dla przyjemności samego czynu” – pisała Gerżabkowa.

Przed przyjazdem do Nowego Sącza zaczęła tracić wzrok, co było dla niej wielkim dramatem. Do miasta nad Dunajcem przybyła już jako niewidoma. Mimo to nie poddała się i nadal aktywnie działała.
W Nowym Sączu angażowała się w działalność TSL. Założyła koło PCK w Gimnazjum Żeńskim. Razem z mężem pomagali ubogim dzieciom. Pod koniec życia pisała wiersze o Nowym Sączu, które niestety nie zachowały się. Na ówczesne czasy miała bardzo liberalne poglądy, które rzucały się w oczy mieszkańcom naszego miasta. Potrafiła je połączyć z wiarą i uchodziła za bardzo pobożną kobietę.
Zmarła w 1928 roku w Nowym Sączu. Miała 63 lata. Została pochowana na cmentarzu komunalnym przy ulicy Rejtana.
Łukasz Połomski





![10 lat później: zmieniło się? [17] Lwowska 59, ibis, Szkoła Muzyczna Nowy Sącz ul. Lwowska 59 - kamienica Sieradzkich, (obecnie Apartamenty Lwowska)](https://twojsacz.pl/wp-content/uploads/2026/01/lwowska_59_10_lat-100x75.jpg)