Strona główna Wczoraj i dziś

Nowosądecki proces o Morskie Oko

PIC_1-A-2637
Józef Skąpski, fotografia portretowa. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Na ulicy Pijarskiej, w nowosądeckim sądzie zaczynał karierę jeden z najbardziej znanych adwokatów w południowej Polsce. Józef Skąpski uczestniczył tutaj w jednym z najgłośniejszych sporów sądowych Galicji. W swojej późniejszej karierze miał wyjątkowych klientów!

Urodził się w 1868 roku we wsi Targowisko koło Żabna. Pochodził z ubogiej rodziny chłopskiej, jego matka była córką wójta. Został wysłany do Gimnazjum w Tarnowie, na którym nie zamierzał ukończyć edukacji. Wybrał Uniwersytet Jagielloński, wydział prawa. Był zdolnym studentem. W 1888 roku Wydział Krajowy we Lwowie przyznał mu prestiżowe stypendium Samuela Głowińskiego. Wydział Prawa na UJ ukończył w 1892 roku. Rok potem uwieńczył studia stopniem doktora nauk prawnych.

Reklama

Przez siedem lat praktykował w Krakowie, u Karola Pieniążka. Był to znany i szanowany adwokat. W 1900 roku Skąpski przejął po nim kancelarię. Następnie udał się do Austrii aby zdobywać dalsze doświadczenia. Praktykował w sądach w Insbrucku i Wiedniu.
Tak świetnie przygotowany przyjechał do Nowego Sącza. W latach 1907 – 1909 bywał przy Pijarskiej, gdzie w salach sądowych toczył się spór o Morskie Oko.

proces o Morskie Oko
Pocztówka z początku XX wieku. Fot. Fotopolska.eu / Muzeum Tatrzańskie

Zanim sprawa trafiła do Sądu Obwodowego w naszym mieście, toczyła się w Nowym Targu. Skąpski reprezentował właściciela Zakopanego, hrabiego Władysława Zamoyskiego. Drugą stroną był sam książę pruski Chrystian Kraft Hohenlohe Ohringen, właściciel Jaworzyny koło Zakopanego.

Proces, jaki toczył się w Nowym Sączu miał długą historię. Jego początków można by doszukać się nawet w XVI wieku, kiedy Polacy spierali się o tereny górskie z Węgrami. Wraz z początkiem zaborów, linia graniczna została przesunięta. Książę Hohenlohe wszedł w posiadanie dóbr węgierskich. Początek sporu to lata 1890 – 1901. Książę napadał tereny Zamoyskiego i doprowadził do zainstalowania się tam żandarmerii węgierskiej. Przy okazji prowadził wyrąb lasów, wypas owiec i urządzał polowania. Zamoyski odwdzięczał się również „wypadami” na tereny księcia. Wskutek tego „sąsiedzi” blokowali sobie dostęp do Morskiego Oka.

W 1901 roku powołano w Grazu Międzynarodowy Sąd Rozjemczy ds. ustalenia granicy w Tatrach. W jego skład wszedł min. prof. Oswald Balzer i inni znani Polacy. Sprawę rozstrzygnięto polubownie w 1902 roku. Nie usatysfakcjonowało to księcia i wytoczył Zamoyskiemu proces w 1907 roku.

Sąd w Nowym Sączu - tu odbył się proces o Morskie Oko
Proces o Morskie Oko toczył się w nowym wówczas (oddanym do użytku w 1901 roku) Sądzie Obwodowym przy ul. Pijarskiej. Pocztówka z początku XX w. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz

Tym razem Hohenlohe obrał inną taktykę. W Nowym Sączu starał się przedstawić Morskie Oko jako jego teren ale przynależny do Galicji. We wcześniejszym procesie uważał, że Morskie Oko to część Węgier. Książę przegrał sprawę we wszystkich instancjach oraz kasację w Najwyższym Trybunale Kasacyjnym we Wiedniu. Tam zakończył się bowiem nowosądecki proces. Wyroki jakie zapadły we Wiedniu zostały wypracowane w Nowym Sączu. Co istotne, granica wytyczona w tym procesie stała się podstawą do wyznaczenia granicy polsko – czechosłowackiej po 1918 roku.

Po tak znanym procesie zaczęła się kariera Skąpskiego. Wśród jego klientów znalazły się znane nazwiska. Po jego pomoc prawną zgłosili się m.in. Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, rodziny Czartoryskich, Radziwiłłów, Habsburgów, Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, ojcowie kameduli z Bielan. Skąpski został ponadto radcą prawnym arcybiskupa Sapiehy. Przyjaźnił się ze swoimi klientami. Po śmierci Wyspiańskiego został kuratorem jednego z jego dzieci. W 1907 r. Skąpski inicjował komitet uczczenia pamięci Wyspiańskiego. Od 1917 roku był syndykiem Akademii Umiejętności – potem PAU. Tę zaszczytną funkcję sprawował do śmierci.

Po odzyskaniu niepodległości tworzył polskie prawo. Od 1919 roku był członkiem komisji kodyfikacyjnej prawo w II RP – tworzył projekt kodeksu cywilnego, prawa egzekucyjnego, autorskiego, kolizyjnego, o notariacie, małżeńskiego i inne. Jego syn (również Józef) został profesorem prawa. Józef senior zmarł w 1950 roku.

Proces jaki toczył się na początku XX wieku w Nowym Sączu utrwalił wizerunek miasta jako stolicy Podhala. W okresie międzywojennym wielokrotnie możemy spotkać nasze miasto przypisywane do tego regionu.

Łukasz Połomski
PO_116
Pocztówka z okresu międzywojennego. „Nowy Sącz. Pozdrowienie ze stolicy Podhala”. Fot. archiwum prywatne / Twój Sącz
Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj