Strona główna Wczoraj i dziś

Poczet burmistrzów i prezydentów Nowego Sącza – Stanisław Nowakowski (1934-1939)

Stanisław Nowakowski, prezydent Nowego Sącza, fotografia z Głosu Podhala 1934
Głos Podhala 1934

W ostatnich miesiącach miałem okazję prezentować Czytelnikom sylwetki burmistrzów Nowego Sącza. W latach 30. XX w. urząd ten został zastąpiony przez prezydentów. Zmieniła się nazwa, uprawnienia pozostały te same. Pierwszym na tym stanowisku był Stanisław Nowakowski – następca Romana Sichrawy. To również ostatni przedwojenny włodarz Nowego Sącza, który zamknął w 1939 r. pewną epokę w dziejach miasta.

Stanisław Nowakowski był doświadczonym politykiem, który swoje „polityczne CV” zaczął zapełniać jeszcze przez I wojną światową. Już wówczas był szanowanym obywatelem, ale pod względem zdolności przywódczych pozostał w tle takich nazwisk jak Władysław Barbacki i Roman Sichrawa. Praca u boku tak wielkich postaci zaowocowała później, a zdobyta nauka nie poszła w przysłowiowy las.

Reklama

Urodził się w 1872 r. w Krakowie. Tam też ukończył studia farmaceutyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim (1892 r.). Od 1908 r. prowadził Aptekę Obwodową przy ul. Jagiellońskiej 1 w Nowym Sączu. Wżenił się w rodzinę Jakubowskich, a jego małżonka Zofia była córką niezwykle zasłużonego aptekarza i zastępcy burmistrza miasta, Romana Jakubowskiego. Nowakowski postanowił pójść w ślady swojego teścia i utrzymać wpływy familii w Nowym Sączu.

Nowy Sącz Jagiellońska 1 – kamienica Jakubowskich. Na parterze wejście do apteki
Apteka na rogu ul. Jagiellońskiej i Lwowskiej. Okres międzywojenny

Od początku obecności w mieście był bardzo aktywny. Od 1909 r. prezesował Towarzystwu Pomocy Przemysłowej i piastował godność dyrektora Kasy Oszczędności. Działał w Towarzystwie Kredytowym powstałym w 1908 r. w Wiedniu. Aktywnie udzielał się w „Sokole”, Czytelni Mieszczańskiej (prezes od 1921 r.), śpiewał także w chórze. Ufundował jeden z witraży w powstającej u progu XX w. kaplicy szkolnej. Ponadto angażował się w życie aptekarzy. Już w 1908 r. Nowakowski uczestniczył w pierwszym zjeździe aptekarzy austriackich, a potem był sekretarzem galicyjskiej sekcji organizacji aptekarskiej. W 1914 r. Gremium Aptekarzy Galicji Zachodniej powołało go na delegata. Brał udział w wielkiej wojnie, oczywiście jako aptekarz wojskowy.

Od 1904 r. znajdujemy Stanisława Nowakowskiego wśród radnych miejskich. W 1909 r. został asesorem, a więc członkiem zarządu miasta. Szybko piął się po szczeblach kariery i w 1927 r. awansował na zastępcę burmistrza Romana Sichrawy. Od 1937 r. stał na czele Obozu Zjednoczenia Narodowego w naszym regionie. Przewodniczył miejskim strukturom BBWR.

2 sierpnia 1934 r. Roman Sichrawa ustąpił z urzędu. Prezydentem został właśnie Stanisław Nowakowski.

Jego wybór na nowosądeckiego włodarza nie budził żadnych wątpliwości: podczas elekcji w uzyskał 28 na 29 możliwych głosów rajców miejskich. Nowakowski wybrał na swojego zastępcę Józefa Krupę. Moment elekcji na prezydenta wcale nie był łatwy i stawiał nowego prezydenta przed wielkimi wyzwaniami. W lipcu 1934 r. Nowy Sącz i cały region nawiedziła katastrofalna powódź. 13 września 1934 r., podczas inauguracyjnej mowy, Stanisław Nowakowski nawiązał do tych wydarzeń. Jako doświadczony samorządowiec wiedział, że jego kadencja upłynie na likwidowaniu szkód po kataklizmie.

Ze względu na prezydenckie obowiązki Nowakowskiego, jego apteką na rogu Lwowskiej i Jagiellońskiej kierowali zarządcy: Zdzisław Bączkowski (1910-1912), Tomasz Karaś, a od 1919 r. do śmierci w 1938 r. Stanisław Rozwadowski. Przed wybuchem II wojny światowej w aptece pracował syn prezydenta, Zbigniew. Stanisław Nowakowski skupiał się na polityce. Witał w Nowym Sączu Marszała Edwarda Rydza-Śmigłego, który w 1936 r. odbierał tytuł Honorowego Obywatela Nowego Sącza. Prezydent znakomicie odnajdywał się w sanacyjnej polityce, będąc w regionie niemal jej symbolem.

Nowakowski był oceniany bardzo dobrze przez mieszkańców Nowego Sącza. Angażował się w pomoc dla potrzebujących, np. w 1938 r. przewodniczył Miejskiemu Komitetowi Pomocy Zimowej. Ludzie powtarzali, że prezydent nie pobierał pensji, lub przeznaczał ją dla ubogich. Nowakowskiego, którego pamiętają już nieliczni Nowosądeczanie, cechował wielki takt i kultura osobista. Za swoje zasługi otrzymał odznaczenia państwowe: w 1933 r. Złoty Krzyż Zasługi a w 1938 r. medal Polonia Restituta.

W momencie wyboru na stanowisko prezydenckie, Nowakowski miał 62 lata. Nie był więc tak sprawny jak jego poprzednicy, choć starał się kontynuować dzieła przez nich rozpoczęte. Niestety często zmagał się z różnymi dolegliwościami zdrowotnymi, a im bliżej II wojny światowej, tym one bardziej się wzmagały. Mimo to prężnie angażował się w zbieranie funduszy na polską armię, przemawiał w duchu bojowym i patriotycznym. Moment wojny zastał go na urlopie, wydawał się być zdezorientowany sytuacją. W lipcu zmarł jego syn Adam, co prezydent bardzo przeżywał. Po 1 września prezydent musiał ewakuować się na wschód.

Nowakowski formalnie złożył rezygnację na ręce rajców miejskich w momencie krytycznym, 4 września 1939 r. Tego samego dnia zastąpił go Roman Sichrawa, a dwa dni potem do Nowego Sącza wkroczyli Niemcy. Nie udało się Nowakowskiemu uniknąć prześladowań okupanta. Po wkroczeniu Niemców został wyznaczony jako osoba, która ma być aresztowana 9 listopada. Naziści chcieli w ten sposób zastraszyć ludność przed świętem 11 listopada. Nowakowski spędził listopad 1939 r. w więzieniu, podzielił los wielu znanych Sądeczan. Pobyt na Pijarskiej znacząco nadwyrężył zdrowie schorowanego prezydenta. Stanisław Nowakowski zmarł 22 listopada 1940 r.

Łukasz Połomski

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj