Strona główna Wiadomości

Referendum odwoławcze w Zabrzu. Dużo może powiedzieć naszej władzy ale też mieszkańcom Nowego Sącza

odwołanie prezydenta Zabrza - referendum wynik exit poll
Grafika: LokalnaPolityka.pl

11 maja w Zabrzu odbyło się referendum w sprawie odwołania prezydentki Agnieszki Rupniewskiej oraz Rady Miasta. W niedzielę po godz. 21, tuż po zakończeniu głosowania serwis LokalnaPolityka.pl opublikował wyniki badania exit poll (sondaż wśród biorących udział w głosowaniu) prowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą OGB. Oficjalne wyniki zabrzańskiego referendum poznamy w poniedziałek. Dlaczego powinniśmy przyglądać się temu wydarzeniu?

Z wielu powodów, choćby dlatego, że Zabrze i niemal o połowę mniejszy Nowy Sącz mają pdobny status – miasta na prawach powiatu. Można się dopatrzyć trochę podobieństw między stawianymi zabrzańskiej władzy zarzutami a nowosądeckimi realiami. U nas na razie zagorzali przeciwnicy władz Nowego Sącza czasem „straszą” na forach internetowych próbą organizacji referendum odwoławczego, ale jak się wielokrotnie już okazywało – także u nas – to nie jest łatwa sprawa. Dość powiedzieć, że ostatni raz udało się odwołać prezydenta miasta 13 lat temu, czyli w 2012 roku – stało się to w Bytomiu (mieszkańcy odwołali wtedy także Radę Miasta).

Tymczasem jak wskazują wyniki exit poll z Zabrza, podane przez OGB, prezydent Rupniewska została prawdopodobnie odwołana. Jednak próg ważności jest w granicach błędu, należy poczekać na policzenie głosów i ogłoszenie wyników oficjalnych. – Co warto pamiętać, być może referendum będzie ważne w stosunku do prezydenta Zabrza, ale nie będzie wiążące w stosunku do rady miasta. Próg do ważności referendum jest wyższy dla rady bo została wybrana w I turze (wyższa frekwencja) a niższy dla prezydent (wybrana w II turze) – zaznacza Łukasz Pawłowski prezes OGB.

Z inicjatywą odwołania prezydent Rupniewskiej (wybranej w 2024 z poparciem Koalicji Obywatelskiej) i Rady Miasta na drodze referendum wystąpił „Komitet Referendalny RESET”. Pod wnioskiem referendalnym podpisało się niemal 14 tys. mieszkańców i mieszkanek Zabrza. Zebranie odpowiedniej liczby podpisów (musi to być co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania w ostatnich wyborach samorządowych) to jeden z warunków złożenia wniosku o przeprowadzenie referendum.

Reklama

Zwolennicy zabrzańskiego referendum podkreślali m.in. „niepokojące i szkodliwe działania i zaniechania w funkcjonowaniu Urzędu Miejskiego w Zabrzu oraz jednostkach, instytucjach i spółkach miasta Zabrze”.

Podnoszono bezrefleksyjne przegłosowywanie przez większość radnych z KO wszystki propozycji prezydentki. Mówiono o olbrzymim zadłużeniu miasta, podwyżkach opłat lokalnych, pogorszeniu oferty kulturalnej, spadku atrakcyjności miasta, uprawianiu propagandy za publiczne pieniądze (własnej gazetki i portalu), dezorganizację systemu odbioru śmieci, opóźnianie prywatyzacji klubu piłkarskiego – Gónika Zabrze a w końcu brak dialogu z mieszkańcami. Wszystkie zarzuty wobec władz Zabrza opublikowano na stronie internetowej referendumwzabrzu.pl

Uprawnionych do głosowania w Zabrzu jest 116,9 tys. osób. Wynik referendum będzie ważny, jeśli do urn pójdzie co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborze władz samorządowych Zabrza w 2024 r. W przypadku prezydentki to 25,9 tys., a w przypadku rady miasta 29,6 tys. osób.

Aktualizacja. Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach opublikowała oficjalne wyniki niedzielnego referendum. W głosowaniu wzięło udział 29 497 osób (25,22 proc. uprawnionych), z czego 29 207 oddało głosy ważne. Z tego 27 161 zagłosowało za odwołaniem Rupniewskiej, a 2 046 było przeciw. Natomiast w przypadku referendum w sprawie odwołania Rady Miasta Zabrza próg frekwencyjny nie został osiągnięty. W związku z tym Zabrze czekają przedterminowe wybory prezydenta miasta.

Przypomnijmy, że w wyborach samorządowych w Nowym Sączu w 2024 roku uprawnionych do głosowania było niewiele 60 tysięcy osób. To o kilka tysięcy mniej niż kilka lat wcześniej, kiedy w mieście próbowano zorganizować referendum w sprawie odwołania Rady Miasta. Wówczas – w 2020 inicjatorzy akcji nie zdołali zebrać wymaganych wtedy około 6,5 tys. podpisów, aby doprowadzić do ogłoszenia referendum. Przypomnij sobie: Porażka zwolenników odwołania Rady Miasta

Natomiast w naszych wyborach prezydenckich i do Rady wzięło rok temu udział około 34 tysięcy osób. Gdyby w przyszłości ktokolwiek doprowadziłby do ogłoszenia referendum w Nowym Sączu to teotrecznie zakładając aby było ważne do urn musiałoby pójść pójść ponad 20 tysięcy osób, które w większości zagłosowałaby za odwołaniem prezydenta bądź Rady Miasta.

(JO)

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj