Skutki korzystania z wyskokowych trunków w XVII-wiecznym Nowym Sączu znajdziemy w sprawach sądowych z tamtego czasu. Zapisał je pod koniec XIX w. ks. Jan Sygański w swoich opracowaniach historii miasta.
Sądeczan po alkoholu ponosiła fantazja. A jeżeli pijany miał broń, robiło się naprawdę niebezpiecznie. Tak było w 1630 r. kiedy Wawrzyniec Iwkowski, będący na służbie Marcina Wielogłowskiego podpiwszy sobie (…), dobył szabli, krzesał ognia po bruku miejskim, straszył ludzi i wyraźnie szukał zaczepki. Odważniejsi go napominali, tak jak kowal Wojciech Wyrostek: Panie bracie, schowajcie tę szablę, byście nią której przekupki nie obrazili, boby wam zaś dała kukiełkę w gębę. Pijany niewiele się tym przejął i udał się w stronę bramy młyńskiej.
Pech chciał, że w tym samym dniu Adam Łukowiecki, miejscowy organista, wracał z Librantowej, gdzie załatwiał interesy. Minął ławę na Kamienicy i stanął przed furtką, nieopodal młynów miejskich. Akurat tamtędy przechodził rozsierdzony Iwkowski. Jak to pijany, podskoczył i zaczepił organistę. Łukowiecki szybo wyciągnął swoją broń i tak uderzył w szablę Iwkowskiego, że ta się odbiła. Potem przeciął go dwa razy po plecach. Iwkowski narobił wrzasku, a Łukowiecki poszedł sobie dalej – zapisał Sygański. Nie minęło wiele czasu, a rozpoznano Łukowieckiego i oskarżono go o napad oraz obcięcie palców szlachcicowi. Organiście groziła nawet kara śmierci. Zapadł wyrok, aby Łukowiecki przysięgą oczyścił swoje sumienie, a za ranę Iwkowskiemu zapłacił – zanotował Sygańśki.
Pili wszyscy, nie tylko szlachta. Znamy przypadek z 1632 r., kiedy na jarmark do Muszyny jechali sądeccy kupcy Zygmunt i Zuzanna Gądkowie. Ale nie sporo im szło, bo sobie podpili oboje. Już w Gorzkowie na miejskich łanach, mijając ich ludzie, śmiali się z nich: Jaki to piękny widok, kiedy podpita żona pijanego męża prowadzi, a przewracającego się dźwiga! Zmęczyła ją ta praca, gorąco jej się zrobiło, więc rozpięta siadła na wóz i śpiewała sobie. Gądek zaś szedł z tyłu, trzymając się litry, a w końcu, wytrzeźwiwszy się cokolwiek, popasał. Powoził chłopiec, ale nie umiał dobrze, i pod nawojowskim zwierzyńcem, przyjechawszy na wielkie błoto, wywrócił kolasę z towarem i Gądkową śpiewającą – zapewne musiała to być wyjątkowo wesoła podróż. Po drodze zresztą wdali się w awanturę, która zakończyła się przed sądem.
Mieli też nasi mieszczanie fantazję, ba nawet władze miasta nie stroniły od psikusów po pijaku. W 1634 r. starosta Jerzy Stano organizował wesele wychowanki, na które zaprosił też radnego Wojciecha Łopackiego.
Wierny swej zasadzie swawoli, jak kania bez deszczu, tak on nie mógł się obejść bez wyrządzenia komu jakiej psoty lub figla wedle zwyczaju swego. Niechlujstwa jakiegoś (inexprimable!) nalał do flaszki, i postawiwszy ją na stole, zwiódł ludzi. Pokosztowali mieszczanie i pasztetnik pana starosty, a sam starosta, nie wiedząc o tem, częstował w najlepszej wierze, boć przecie miasto dało mu beczkę wina za 80 złp. na wesele wychowanicy. Zgorszeni mieszczanie i zawstydzeni postępowaniem Łopackiego, skazali go na 6 tygodni kaźni i pokorne przebłaganie pana starosty. Ciężko powiedzieć, czego nalał do wina Łopacki, ale może lepiej nie wiedzieć.
Najbardziej karczemną awanturę po pijaku wszczął jednak karczmarz i późniejszy burmistrz Joachim Raszkowicz. Spotkał w gospodzie skrzypka Mateusza Wilka. W zapusty 1646 r. hulał sobie na dobre pan Joachim, pił, tańcował i kazał grać, mając trochę w głowie. Biedny dudka [Dutka – inaczej skrzypek, muzyk] coś mu tam nie trafił do śpiewu, więc go nazwał takim a takim…. – pisał Sygański. Skrzypek odpowiedział mu również ostro, za co Wilk został pobity. Zadowolony ze swojego „męskiego czynu” Raszkowicz dopił się na amen i poszedł spać.
Nazajutrz, znowu go owiały wesołością zapustne zabawy. Pobity dudka siedział przy stole, kaszlał ciężko, spierał głowę i skarżył się, że Raszkowicz coś w nim odbił. Nadchodzi Raszkowicz i znowu każe mu grać. Dudka nie chce, tylko się skarży, iż niemocen (…) Miał zaś ten dudka na głowie łysinę. Raszkowicz wpada na pomysł równie szalony jak złośliwy i podmawia służącą Dorotę, aby na nalała na łysinę gorzałki. Dziewka prostaczka wzięła gorzałki w kieliszek, i przymilając się: „Eh! ja wiem, że Mateusz mi nie odmówią…“ podniosła mu głowę, podkładała skrzypki pod brodę, głaskała wąsy, i mówiąc: „Grajcież, gracie Mateuszu“, nalała mu wódki na łysinę. Raszkowicz zaś w swojej dzikości i głupocie pochwycił świecę i zapalił.
Gorzałka zapłonęła błękitnym płomykiem, a Mateusz, przestraszony i poparzony, upuścił skrzypce na stół, i pochyliwszy głowę, zgarniał ręką palącą się wódkę, która gorzała, spływając po czole i twarzy, tak że cała głowa w płomieniach stanęła. Żona Raszkowicza, zawoławszy w gniewie: „Do dyabła idźcie z takimi żartami!“, przyskoczyła do Mateusza i poczęła gasić, co ledwie z trudnością udało się jaj przy pomocy krewniaka ich.
Raszkowicz wiedział, że za ten czyn może go czeka zgodne z przepisami wyprężenie członków i przypiekania. Te ostatnie były specjalnością kata, który polewał nagiego oskarżonego wódką lub siarką, którą potem podpalał. Rajcy dokonali obdukcji Wilka, który mimo krzywdy nie chciał zadzierać z Raszkowiczem. Oskarżony jednak przyznał się do podpalenia – twierdził, że to żart.
Nie pomogło. Został skazany na sześć niedziel więzienia za kratami, tej chwili zasiąść się mającego; pieniężnej zaś kary, tak brzydkiemu uczynkowi odpowiedniej, grzywien 20 na naprawę studni, w rynku dla wygody i potrzeby miasta postawionej, w polskiej monecie wypłacić się mających: przebłaganie pokrzywdzonego i wygojenie obrażonych części ciała. Winny nieskutecznie się odwołał. Więc sławetny Joachim Raszkowicz, chcąc nie chcąc, zasiadł więzienie, a gdy się wzbraniał wypłacić kary pieniężnej, za siebie nałożonej, sprzedano jego kamienicę – tak oto stał się bankrutem.
Historia stara jak świat: gorzałka przyczyniała się do staczania się wielkich tego miasta…
Łukasz Połomski
Skandale XVII-wiecznego Sącza – rozboje i gwałty
Skandale XVII-wiecznego Sącza – morderstwa





![10 lat później: zmieniło się? [17] Lwowska 59, ibis, Szkoła Muzyczna Nowy Sącz ul. Lwowska 59 - kamienica Sieradzkich, (obecnie Apartamenty Lwowska)](https://twojsacz.pl/wp-content/uploads/2026/01/lwowska_59_10_lat-100x75.jpg)