Reklama
…w Pannie coś się „otworzyło”. Rozpuszczone dotąd włosy ułożyła w idealny kok, jednym ruchem ręki zamieniła sweterek i spodnie w letnią, kwiecistą sukienkę i boso, prawie nie dotykając ziemi przemieściła się w moim kierunku. Podając mi rękę z jej ciemnych oczu popłynął ognik, który przyćmił blask nawet drogich kamieni…

Reklama








