Strona główna Wiadomości

Urząd Miasta zasłynął żądaniem zapłaty 2 tys. zł za udzielenie prostej informacji publicznej

Urząd Miasta Nowego Sącza żąda opłaty odpowiedź w ramach dostępu do informacji publicznej

Skierowane do Urzędu Miasta Nowego Sącza pytanie o informację publiczną dotyczącą wysokości przyznanych w ubiegłym roku przez prezydenta nagród dla urzędników spotkało się z żądaniem wykazania „istotności dla interesu publicznego” a w ewentualnym dalszym etapie dokonania opłaty w wysokości 2162,22 zł za udostępnienie takiej informacji. Sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos a władze miasta starają się znaleźć różne usprawiedliwienia.

Prowadzący fanpage Sześcian – portal informacyjny skierował do wszystkich prezydentów, starostów, burmistrzów i wójtów z terenu województwa Małopolskiego wnioski (w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej) dotyczące wysokości przyznanych przez nich nagród dla urzędników w 2025 roku. Adresatów było około 180 i większość urzędów odpisała, podając kwoty.

W kilkunastu przypadkach przysłano mało precyzyjne odpowiedzi lub w ogóle nie nadesłano. Zaledwie w trzech odpowiedziach zażądano od pytającego wykazania tzw. szczególnej istotności dla interesu publicznego (to jeden z niezdefiniowanych i nie sprecyzowanych zapisów Ustawy o dostępie do informacji publicznej mający zastosowanie jedynie w przypadku informacji „przetworzonych”). Wśród nich było pismo z Urzędu Miasta Nowego Sącza.

Reklama

Jednak Nowy Sącz wyróżnił się spośród wszystkich małopolskich gmin szczególnie. Mimo wezwania pytającego do wykazania szczególnej istotności dla interesu publicznego, podał precyzyjnie kwotę, jaką będzie musiał zapłacić pytający (po wykazaniu interesu) za udostępnienie żądanej informacji.

– Powiadamiam, że opłata odpowiadająca rzeczywistym kosztom udostępnienia żądanej informacji, którą Pan będzie miał obowiązek uiścić po wykazaniu przesłanki szczególnej istotności dla interesu publicznego, wyniesie: 2 162,22 zł – napisał w wezwaniu do uzupełnienia wniosku Michał Sach Sekretarz Miasta Nowego Sącza.

Sekretarz wydłużył również termin rozpatrzenia wniosku do 2 miesięcy. I wyjaśnił w uzasadnieniu:

W sprawozdaniach z wykonania budżetu miasta Nowego Sącza nie ma wyodrębnionego paragrafu, który wskazywałby wyłącznie wysokość nagród przyznanych przez Prezydenta dla urzędników w 2025 roku. Urząd Miasta Nowego Sącza nie posiada również gotowego zestawienia czy też wykazu danych, na podstawie którego precyzyjna informacja za rok 2025 mogłaby zostać udostępniona. Przygotowanie specjalnie na potrzeby Wnioskodawcy żądanych we wniosku danych wymaga dokonania analizy wypłacanych nagród w ciągu całego roku budżetowego zatrudnionym w tut. Urzędzie pracownikom pod kontem zajmowanych stanowisk pracy, ujęcie zachodzących w ciągu roku licznych zmian kadrowych – zarówno personalnych jak również w obrębie zajmowanych stanowisk i dokonania stosownych kalkulacji. Zadanie to uznano jako pracochłonne, generujące dużą ilość dodatkowej pracy dla pracowników zaangażowanych w jej przygotowanie. Zebranie i przygotowanie żądanych przez Pana informacji wymaga bez wątpienia dodatkowych nakładów pracy min. dwóch pracowników Biura Kadr i Szkoleń.

Wobec powyższego informuję, że powstanie obowiązek pobrania opłaty odpowiadającej dodatkowym kosztom w rozumieniu określonym w art. 15 ust 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej tj. kosztom pracy pracowników, którzy z racji pracochłonnego żądania, zadanie będą realizować poza ich normalnym zakresem czasu pracy. Koszty dodatkowe o jakich mowa w art. 15 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji, w niniejszej sprawie obejmują koszty pracy dwóch pracowników Urzędu Miasta Nowego Sącza realizujących zadanie poza normalnym zakresem czasu pracy: 2 162,22 zł.

– Oczywiście jest to absurd i nikt nie będzie płacił ponad 2 tys. złotych za informację publiczną. Co ciekawe w podobnych urzędach pod względem wielkości zatrudnienia odpowiedź przyszła w terminie. Informacja o nagrodach jest informacją prostą. Jest dekret o jej przyznaniu i księgowe potwierdzenie przelewu. Tak więc samo wezwanie do wykazania interesu publicznego jest absurdem, kolejnym jest wydłużenie terminu do dwóch miesięcy a jeszcze kolejnym ta opłata za dodatkową pracę urzędników po godzinach – skomentował autor pytań Rafał Kwarciak.

Sprawą zainteresowały się media ogólnopolskie. Serwis Onet rozmawiał o niej z prezydentem Nowego Sącza Ludomirem Handzlem. Tłumaczył, że nie zna tego konkretnego przypadku, ale narzekał że do urzędu spływa „kilka dziennie” wniosków o dostęp do informacji publicznej i takie pytania „odrywają urzędników od normalnej pracy”.

Prezydent dopytywany, czy informacja o wysokości premii dla urzędników rzeczywiście wymaga czasochłonnego przygotowania, potwierdza. – Tak jak mówiłem, tej sprawy nie znam. Ale być może niekoniecznie to jest takie proste. Przyznawałem premię swoim pracownikom pojedynczymi decyzjami. By dać odpowiedź, pewnie trzeba to wszystko zebrać do kupy, zsumować, napisać końcowe pismo i dopiero je odesłać. Ktoś merytorycznie musiał wyliczyć, że będzie to kosztować ponad 2 tys. zł. Ta kwota na pewno nie została wzięta z sufitu – zapewnia Ludomir Handzel w serwisie Onet.

TVP3 Kraków, która nadała materiał o „aferze premiowej w Nowym Sączu” cytuje dra Pawła Czarneckiego z Wydziału Prawa UJ który podkreśla, że informacja o wysokości zarobków, dodatków czy premii stanowi informację publiczną i wnioskować o nią może każdy obywatel.

Z kolei Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska ocenia decyzję urzędu jednoznacznie. – To działanie, które ma zniechęcić pytających dziennikarzy. Wyciągnięcie informacji z programów kadrowo‑księgowych trwa chwilę – uważa Osowski.

Negatywne opinie próbuje tonować nowosądecki serwis dts24.pl, który pisze, że „od kilku dni w sieci wrze, bowiem pojawiła się informacja, jakoby kazano dziennikarzowi zapłacić za odpowiedź na jego pytanie prasowe ponad dwa tysiące złotych”. Dlatego teraz zapytał Ratusz o nagrody dla urzędników w ubiegłym roku.

I jak się okazuje błyskawicznie dostał odpowiedź, której kilka dni temu ponoć nie dało się przygotować bez benedyktyńskiej pracy sztabu ludzi „po godzinach”. Nie poinformowano, że opracowanie merytorycznie wyliczono, jak wyjaśniał wcześniej prezydent.

– Informuję, że łączna kwota wydatkowana przez UM na tzw. nagrody roczne w ubiegłym roku to: 706 123,00 w tym 630 000,00 ze środków własnych, 76 123,00 ze środków zewnętrznych – cytuje dts24.pl Mariusza Smolenia, kierownika Biura Prezydenta. Ten podaje nawet dane bez żadnego znaczenia i odniesienia, czyli że „stanowi to około siedem setnych procenta z ponadmiliardowego budżetu Miasta Nowego Sącza w 2025 roku”.

Aktualna „linia obrony” Magistratu pojawia się w tym samym materiale. Kierownik Smoleń odpowiadając na pytanie „czy prawdą jest, iż dziennikarz, który wysłał pytanie dotyczące premii rocznych do nowosądeckiego ratusza, otrzymał informację, iż za przygotowanie odpowiedzi miałby zapłacić 2 162,22 zł” triumfuje, że autorka materiału w serwisie dts24 jest „jedynym dziennikarzem” który o to pytał. Bowiem jak wynika z jego dalszych wypowiedzi osoba, która pytała o premie nie jest dziennikarzem, bowiem „prowadzenie profilu na popularnym portalu społecznościowym nie czyni jeszcze z nikogo dziennikarza w rozumieniu Prawa Prasowego”.

Co więcej, kierownik Biura Prezydenta tłumaczy, że mamy do czynienia z sytuacją „w której mieszkaniec innego województwa prowadzący komercyjną działalność jako właściciel agencji detektywistycznej został poproszony o uzasadnienie swojego wniosku i została wskazana kwota, jaką musiałby zapłacić za dodatkową pracę osób przygotowujących informację przetworzoną”.

Z wypowiedzi wynika, że kierownik Biura Prezydenta nie jest świadomy, że zawód, wykonywane obecnie zajęcie czy miejsce zamieszkania, o których wspomina, nie mają jakiegokolwiek znaczenia w tej sprawie. Bowiem zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, prawo do informacji przysługuje każdemu – osobie fizycznej, prawnej czy jednostce organizacyjnej, niezależnie od miejsca zameldowania, zamieszkania czy obywatelstwa.

Nowosądecki Urząd Miasta przypomina o tym wszystkim na swojej stronie internetowej w katalogu usług i zakładce „Dostęp do informacji publicznej – poradnik”. Poniżej fragment na zrzucie ekranu.

Dostęp do informacji publicznej - poradnik - strona Urzędu Miasta Nowego Sącza - rzut ekranu
Dostęp do informacji publicznej – poradnik – strona Urzędu Miasta Nowego Sącza – zrzut ekranu

(JO)

O reglamentowaniu innych informacji w nowosądeckim Ratuszu możecie przeczytać m.in. w naszych archiwalnych tekstach, np. Ratusz udaje, że nic się nie stało. Liczy się tylko propaganda sukcesu

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj