Strona główna Wiadomości

Ministerstwo Zdrowia: limit 30 przyjęć na kierunek lekarski w nowosądeckiej ANS w roku akademickim 2026/2027

rektorat ANS w Nowym Sączu - budynek przy ul. Staszica. na uczelnię ma wrócić nabór na kierunek lekarski
Rektorat ANS w Nowym Sączu przy ul. Staszica. Fot. JO/Twój Sącz

Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu znowu może rekrutować nowych studentów na utworzony w 2023 roku kierunek lekarski. Wówczas przyjęto 50 osób, ale w kolejnych latach, z powodu negatywnej oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej, uczelnia nie otrzymywała zgody na nowy nabór. ANS ma już pozytywną ocenę PKA a teraz w opublikowanym projekcie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia, określającym limity przyjęć na studia medyczne na najbliższy rok akademicki, nowosądecka ANS uzyskała 30 miejsc. Uczelnia rozpoczyna niebawem rekrutację ale jeszcze liczy, że na etapie konsultacji projektu rozporządzenia MZ, w najbliższych tygodniach uda się nieco zwiększyć limit.

W 2023 roku Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu przyjęła 50 studentów na nowo utworzony kierunek lekarski. Powstał dzięki decyzji ówczesnego ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, mimo negatywnej – ale niewiążącej – opinii PKA (Polskiej Komisji Akredytacyjnej) – niezależnego gremium eksperckiego oceniającego jakość kształcenia na polskich uczelniach. Zastrzeżenia PKA dotyczyły przede wszystkim skromnego dorobku naukowego zatrudnionej w Nowym Sączu kadry i braków w infrastrukturze.

W kolejnych latach uczelnia nie mogła już ogłosić naboru. W związku z powtarzającą się negatywną oceną PKA Ministerstwo Zdrowia nie pozwalało ANS przyjmować nowych studentów na kierunek lekarski. Z racji niepewnej przyszłości kierunku, z Nowego Sącza zaczęli „uciekać” studenci z jedynego do tej pory naboru i ostatecznie do końca trzeciego roku dotrwały zaledwie 3 osoby.

Kilka tygodni temu ANS poinformowała o uzyskaniu kolejnej opinii PKA, tym razem pozytywnej. – Decyzja Polskiej Komisji Akredytacyjnej to efekt ciężkiej pracy całego zespołu, wszystkich pracowników Uczelni przez okres ostatnich trzech lat – mówił JM Rektor dr hab. inż. Józef Ciuła, prof. ANS. Podkreślał, że na ANS wykonano olbrzymią pracę, aby dostosować się do wszystkich wymagań związanych ze standardami kształcenia na kierunkach lekarskich.

Władze uczelni liczyły, że spodziewanym w najbliższych miesiącach dorocznym rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia w sprawie limitu przyjęć na kierunkach lekarskich w nadchodzącym roku akademickim, ANS otrzyma 50. Jednak we właśnie opublikowanym projekcie tego rozporządzenia, ANS Nowy Sącz otrzymała limit poniżej oczekiwań – 30.

Jak powiedział nam Tomasz Zacłona, rzecznik ANS, być może uda się ten limit nieco zwiększyć na etapie trwających jeszcze konsultacji. Niemniej jednak można już będzie rozpocząć rekrutację, zatem kierunek lekarski na nowosądeckiej ANS wraca do przyjęć. Podobnie zresztą jak ANS w Nowym Targu, która w zeszłym roku nie mogła przyjmować studentów na także tam utworzony kierunek lekarski, a w obecnym rozporządzeniu MZ otrzymała również limit 30 przyjęć.

Reklama

Ministerstwo Zdrowia w projekcie rozporządzenia określa limity przyjęć na studia na rok akademicki 2026/2027 na kierunkach lekarskim (łącznie 10705 miejsc) i lekarsko-dentystycznym (1505 miejsc) ogółem na 39 uczelniach. Ogłoszenie ostatecznej wersji rozporządzenia spodziewane jest w najbliższych tygodniach. Wejdzie w życie dzień po ogłoszeniu. – Jest to podyktowane koniecznością niezwłocznego określenia przez senaty uczelni warunków, trybu oraz terminu rozpoczęcia i zakończenia rekrutacji, a także sposobu jej przeprowadzenia, uwzględniając przyznany limit przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym – wyjaśnia MZ w uzasadnieniu projektu.

(JO)

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Nie mając własnych lekarzy musimy brać zza wsch. granicy. Miałem NIE-przyjemność na SOR w szpitalu, gdzie Ukr lub inny ze wsch. „chirurg” robił wywiad wydzierając się na mnie, abym nie mówił gdy próbowałem odpowiedzieć na pytanie. Byłem bliski resztkami sił rzucić się na niego, ale się z trudem opanowałem.

  2. Tyle się mówi o tym, że lekarz musi zarabiać, że nie można sztucznie ograniczać „rynkowych” pensji i kontraktów, ale jak widać można zupełnie nierynkowo ograniczać podaż miejsc na studiach medycznych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj