
Sąd Apelacyjny w Krakowie prawomocnym wyrokiem skazał dziennikarza oraz wydawcę lokalnego serwisu internetowego na 500 złotych na rzecz Caritas za naruszenie dóbr osobistych dwóch osób opublikowaniem zmyślonego, primaaprilisowego artykułu. To pierwszy w historii sądeckich mediów wyrok za tego typu publikację.
Wydział I Cywilny Sądu Apelacyjnego w Krakowie w drugiej instancji rozpatrywał pozew o ochronę dóbr osobistych m.in. Ludomira Krawińskiego i Tomasza Cholewy znanych m.in. z pracy w Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego oraz Fundacji Silver Economy przeciwko Henrykowi Szewczykowi, dziennikarzowi portalu Sądeczanin.info oraz jego wydawcy, Fundacji Sądeckiej z siedzibą w Niskowej. Naruszenie dóbr miał spowodować opublikowany 1 kwietnia 2013 roku na łamach portalu tekst „Cholewa przeprasza za przekręt. Langer w potrzasku!”.
Tekst był kontynuacją dwóch wcześniej opublikowanych przez portal materiałów dowodzących, że związana z miastem Fundacja Silver Economy (Cholewa jest jej prezesem, Krawiński zasiada w Radzie Fundacji) otrzymała bezpodstawnie grant finansowy. W prima aprilis redakcja napisała m.in. że Cholewa przyznaje, że to był „przekręt”. Zamieściła też zmyślone wypowiedzi kilku osób. Dzień później Sądeczanin.info wyjaśnił, że tekst był żartem, przeprosił też osoby w nim występujące i Czytelników.
Trzej bohaterowie tekstu (Cholewa, Krawiński oraz Leszek Langer, pełnomocnik prezydenta miasta oraz działacz Prawa i Sprawiedliwości) poczuli się urażeni i pozwali redakcję o ochronę dóbr osobistych. W pozwie cywilnym domagali się zamieszczenia przeprosin oraz zapłaty 10 tysięcy złotych na rzecz Caritas Polska.
Mimo mediacji przed sądem nie doszło do ugody a w lutym br. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu oddalił pozew. W ocenie Sądu dobra osobiste powodów nie zostały naruszone a jeśli nawet, to zachowanie pozwanych nie było bezprawne, ponieważ działali w interesie publicznym. Natomiast przy założeniu, że naruszyli dobra i działali bezprawnie to poprzez przeprosiny usunęli to naruszenie.
Od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu powodowie złożyli apelację. W lipcu Sąd Apelacyjny w Krakowie zmienił zaskarżony wyrok i zasądził od pozwanych Henryka Szewczyka i Fundacji Sądeckiej solidarnie na rzecz Caritas Polska kwotę 500 złotych oraz 360 zł tytułem kosztów procesu.
„Sam fakt, iż inkryminowany artykuł został wygenerowany tylko i wyłącznie jak żart primaaprilisowy – nie usprawiedliwia (…) Podążając tokiem postępowania Sądu I instancji jakiekolwiek działanie naruszające dobra osobiste które zostaje podjęte w dniu 1 kwietnia jest usprawiedliwione ze względu na kontratyp zwyczaju. Tymczasem kontratyp zwyczaju nie może prowadzić do wyłączenia wszystkich zachowań naruszających dobra osobiste” – napisał w uzasadnieniu wyroku sędzia Sądu Apelacyjnego Wojciech Kościołek.
Sąd zauważył także, że „skoro coś jest robione publicznie, nie na serio a dla rozrywki, zabawy czy zakpienia z kogoś to – aby odniosło zamierzony skutek – musi bawić większe gremium i podobać się szerszemu gronu niż tylko temu, kto ów żart wymyślił (…) Jeżeli natomiast poniża, pomawia o niegodne zachowanie – na to już zgody nie ma. Obyczaj nie może stać bowiem ponad prawem. Konieczne jest zachowanie należytych proporcji i umiaru. Tego autorowi artykułu, w niniejszej sprawie, zabrakło.”
Zdaniem Sądu tekst „Cholewa przeprasza za przekręt” przekroczył również „granice dobrego smaku i dobrego obyczaju” i niewątpliwie narusza dobra osobiste zarówno Tomasza Cholewy jak i Ludomira Krawińskiego. Jednocześnie Sąd nie znalazł podstaw do uznania naruszenia dóbr osobistych trzeciego powoda, Leszka Langera.
Odnosząc się do zasądzonych 500 złotych Sąd wyjaśnił, że w sytuacji przeprosin ze strony redakcji i autora „kwota – aczkolwiek w wymiarze symboliczna – to ma jednak charakter moralny, bo przede wszystkim mieści w sobie ustalenia odpowiedzialności pozwanych a przez to łagodzi skutki naruszenia dóbr osobistych powodów”.
(JO)








Redaktor Szewczyk zapomniał, że nawet jeżeli o czymś mówi pół miasta, to bez dowodów będzie to pomówieniem. Żart? Śp. Lepper też kiedyś tylko pytał.