Z 74 projektów zgłoszonych do 12. edycji Budżetu Obywatelskiego Nowego Sącza odrzucono jedną trzecią i tylko 46 przeszło pozytywnie proces weryfikacji. Dopuszczono tylko jeden projekt ogólnomiejski, przygotowany głównie na potrzeby działań autopromocyjnych radnych i przewodniczących zarządów osiedli z Koalicji Nowosądeckiej Ludomira Handzla. Prawdopodobnie to samo grono „tradycyjnie” bryluje w projektach wycieczkowo-biesiadnych. W teorii możliwe są jeszcze odwołania, a ostateczną listę zadań wybranych do głosowania poznamy na początku września.
W 12. edycji Budżetu Obywatelskiego Nowego Sącza na realizację projektów (w 2027 roku) przeznaczono łącznie 5,23 mln zł. Połowa tej kwoty jest na realizację projektów ogólnomiejskich. Druga połowa podzielona na działania na 25 osiedlach (środki są podzielone proporcjonalnie do liczby ich mieszkańców oraz powierzchni).
Komisja Weryfikująca (formalnie i merytorycznie) spośród spośród 10 zgłoszonych projektów ogólnomiejskich odrzuciła 9, wyłapując przeważnie drobne naruszenia regulaminu budżetu obywatelskiego. JedynąpPozytywną opinię uzyskał projekt „Koalicja dla Nowego Sącza”. To lista aż 28 miejsc w mieście, gdzie planowane są drobne naprawy chodników, parkingów czy placów zabaw. To zabieg powtarzający się od wielu lat. Wprawdzie nie spełniający regulaminu, mówiącego, że „projekt zadania musi być kompletny, spójny, a jego elementy muszą być powiązane logicznie, merytorycznie i miejscowo”, ale satysfakcjonujący dla obozu rządzącej koalicji i później wykorzystywany w działaniach autopromocyjnych.
Komisja pozytywnie zaopiniowała 45 projektów osiedlowych, 25 odrzuciła a 3 zostały wycofane przez wnioskodawców.
Wśród dopuszczony są „klasyki” nowosądeckiego budżetu obywatelskiego, czyli wycieczki, grille, potańcówki i spotkania integracyjne. Pod względem wartości projektu na czele są wykorzystujące całą pulę dla osiedla: Zawada (200 tys. zł), Biegonice (186 tys. zł) Kochanowskiego (172 tys. zł), Falkowa (125 tys. zł), Nawojowska (124 tys. zł), Szujskiego (77 tys. zł) oraz Przydworcowe (58 tys. zł).
Osiedle Gorzków nie będzie miało żadnego projektu (oba zgłoszone odrzucono) a osiedla Gołąbkowice, Helena, Kaduk, Westerplatte tylko po jednym (zresztą tak jak w przypadku „imprezowych” Zawady, Biegonic, Falkowej, Nawojowskiej i Szujskiego).
Pełna lista zgłoszonych projektów i wyniki weryfikacji dostępne na stronie bo.nowysacz.pl
Jak podaje Urząd Miasta, wnioskodawcom przysługuje możliwość odwołania od negatywnego wyniku weryfikacji w terminie 3 dni roboczych od dnia podania do publicznej wiadomości wyników weryfikacji. W komunikacie czytamy ponadto, że ostateczną listę zadań wybranych do głosowania poznamy do 4 września.
W 12-letnie historii budżetu obywatelskiego w naszym mieście, najwięcej projektów dopuszczonych do głosowania było w w 2021 roku (do edycji 2022) – aż 109. Wtedy także rekordowa była liczba w ogóle zgłoszonych pomysłów (213). Od tego czasu, m.in. ze względu na liczne patologie towarzyszące nowosądeckiemu budżetowi partycypacyjnemu, liczba zainteresowanych czynnym udziałem spada. W 2022 były do wyboru (po weryfikacji) 82 projekty. W zeszłym roku pozytywną weryfikację przeszło 55, a w 2024 – 54 (w tym 3 ogólnomiejskie). Natomiast w 2023 było ich poddanych pod głosowanie 51 (w tym jeden ogólnomiejski).
Harmonogram Budżetu Obywatelskiego Nowego Sącza na rok 2027 zakłada, że głosowanie do ostatecznie dopuszczone projekty potrwa od 14 do 21 września br.
(JO)

![Znajdź najlepsze konto osobiste – porównaj korzyści dla Ciebie [RANKING] ranking kont osobistych - bonusy dla zakładającego](https://twojsacz.pl/wp-content/uploads/2025/12/konta_osobiste_rank-100x75.jpg)


![10 lat później: zmieniło się? [20] Piotra Skargi, Krakowska, przystanek kolejowy kamienica ul. Piotra Skargi 21 w Nowym Sączu na przestrzeni lat](https://twojsacz.pl/wp-content/uploads/2026/09/skargi_cover-100x75.jpg)
Sądecki Budżet Obywatelski po raz kolejny pokazuje, że słowo „obywatelski” bywa tu traktowane dość umownie. Z 10 projektów ogólnomiejskich dziewięć odpada, a przez sito przechodzi akurat „Koalicja dla Nowego Sącza” — pakiet 28 różnych miejsc, choć regulamin wymaga projektu „kompletnego, spójnego” i powiązanego także miejscowo. Cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności. Sito najwyraźniej ma oczka regulowane zależnie od tego, kto akurat przesiewa.
Do tego tradycyjny sądecki repertuar demokracji uczestniczącej: wycieczki, grille, potańcówki i integracja. Jeszcze trochę, a zamiast głosowania nad budżetem wystarczy rozpisać konkurs na najlepszą kiełbasę wyborczą — przynajmniej nazwa odpowiadałaby zawartości.
I właśnie dlatego warto czytać JO. To jeden z niezależnych dziennikarskich głosów w Sączu, który patrzy władzy na ręce — zwłaszcza tam, gdzie ręce robią się podejrzanie lepkie od publicznych pieniędzy i lokalnych interesów. W mieście, w którym układ zamknięty najchętniej sam sobie wystawia świadectwo przejrzystości, ktoś jednak powinien zaglądać pod stół.
Takie teksty powinny trafiać również na radar instytucji kontrolnych, a wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą środki unijne i zachodzi podejrzenie naruszenia interesów finansowych UE — także Prokuratury Europejskiej. Bo doświadczenie uczy, że czasem dopiero spojrzenie z zewnątrz pozwala sprawdzić, czy „lokalna specyfika” rzeczywiście jest tylko lokalnym folklorem.
A Budżet Obywatelski? Obywatel wnosi pieniądze. Układ najwyraźniej wie najlepiej, jak je „obywatelsko” zagospodarować.