
Sądecki Alarm Smogowy przeprowadził akcję-happening związany z zanieczyszczeniem powietrza w Nowym Sączu.
Smogowy Święty Mikołaj rozdawał przechodniom słoiczki ze świeżym powietrzem z Warmii i Mazur, certyfikowanym przez Polski Alarm Smogowy oraz słodkim upominkiem. Oprócz tego każdy z obdarowanych otrzymywał ulotkę informującą o skutkach i przeciwdziałaniu zanieczyszczeniom powietrza.
– Słoików przygotowaliśmy około setki. Takie happeningi są potrzebne po to, żeby ludzie mieli świadomość tego, jak fatalnie jest z jakością powietrza nie tylko w Nowym Sączu, ale w całej Polsce. Takie akcje odbyły się lub odbywają się dzisiaj w wielu miastach kraju – mówił Bartłomiej Orzeł z Sądeckiego Alarmu Smogowego.
– Ta akcja jest połączona z filmem, który nagraliśmy jako Polski Alarm Smogowy, a który można znaleźć na naszym fanpejdżu na facebooku – dodaje Mariusz Mika, który wcielił się w rolę Świętego Mikołaja.
Reakcje przechodniów były różne, ale praktycznie wszystkie pozytywne.
– Tak, trzeba przyznać, że jakoś powietrza na Mazurach jest bardzo wysoka. Oddycha się zupełnie inaczej niż tutaj – mówi jeden z przechodniów. Z kolei inny dodaje: – Bardzo się cieszę, że młodzi ludzie zajmują się takimi rzeczami, że zwiększają świadomość społeczną. To w końcu od nas zależy, czym palimy w piecu, jakie mamy ogrzewanie, to my mamy wpływ na smog.
– Zagadywani przez nas ludzie bardzo często nie mają świadomości, że powietrze jest tak zanieczyszczone. Sądzą, że to co wdychają jest czyste i świeże, bo w końcu z gór. Tymczasem w Zakopanem jest ze smogiem równie fatalnie – przyznaje Orzeł.
Tutaj znajdziesz Sądecki Alarm Smogowy w serwisie Facebook.




