Jakub Bocheński: Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w dzisiejszym wyroku uznał oskarżonego Łukasza B. za winnego popełnienia czynu z art. 119 kodeksu karnego tj. stosowanie groźby bezprawnej z powodu przynależności politycznej w stosunku do mojej osoby.
Oskarżony groził mi m.in. słowami typu „Szybko Cię dorwę sz**to”, „je*** Ci w ten łeb, to Ci się odmieni”, „uważaj co publikujesz, a jak chcesz, to dawaj na spotkanie w twarzą w twarz jutro po 16, bo wcześniej w robocie jestem” itp.
Finalnie Łukasz B. został skazany na karę grzywny w wysokości 1000 zł, 1000 zł zadośćuczynienia oraz 1386 zł kosztów sądowych.
Oskarżony w czasie procesu przyznał się do czynu. Sąd orzekł karę w wymiarze zaproponowanym przez Prokuraturę.
Sąd w uzasadnieniu sam zwrócił uwagę, iż groźby karalne m.in. pobicia były kierowane ewidentnie w kontekście mojej przynależności politycznej i głoszonych poglądów.
Uważam, iż kara jest zdecydowanie za niska w stosunku do popełnionego czynu. Występując na rozprawie jako oskarżyciel posiłkowy wnioskowałem o ograniczenie wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie przez 6 miesięcy oraz nawiązkę w kwocie 10 000 zł.
Sąd wziął jednak pod uwagę, iż oskarżony nie był wcześniej karany i rzekomy, w ocenie sądu, stopień społecznej szkodliwości czynu jest niski a groźby miały charakter jednostkowy.
Mimo wszystko, z drugiej strony, mam satysfakcję, iż Łukasz B. został formalnie skazany, poniesie koszty swoich czynów i będzie również m.in. widniał jako skazany w Krajowym Rejestrze Karnym. (Wyrok nie jest prawomocny, lecz oskarżony na rozprawie wyraził gotowość do poniesienia kary w wymiarze zaproponowanym przez Prokuraturę).
Mam nadzieję, że wielu hejterów kilkakrotnie zastanowi się wcześniej za nim napiszę cokolwiek w internecie lub będzie kierować groźby karalne w stosunku do kogokolwiek. W internecie nic nie ginie. Nikt nie może czuć się bezkarny. Każdy musi odpowiadać za swoje czyny a Państwo stać na straży prawa i je bezwzględnie egzekwować.
Raz jeszcze apeluję aby nie bagatelizować takich czynów i zgłaszać je od razu do organów ścigania: czy to groźby karalne czy stalking czy jakiekolwiek inne przestępstwa. Skończmy ze społecznym „przymykaniem oka” na patologie! Akceptacja i pobłażliwość dla takich czynów jakich m.in. dopuścił się Łukasz B. może prowadzić również do tragedii jak morderstwo Prezydenta Adamowicza w Gdańsku czy tragiczne wydarzenia w biurze PiS w 2010 r. gdzie śmierć poniósł Marek Rosiak a Paweł Kowalski został ciężko ranny.




