Strona główna Wiadomości

Lokomotywa stojąca przed dworcem nabierze kolorów? Efekt ma zaskoczyć mieszkańców

Lokomotywa przed dworcem PKP w Nowym Sączu otoczona rusztowaniami
Rusztowania pomogą przy oczyszczaniu i malowaniu lokomotywy. Fot. JO/Twój Sącz

W najbliższych dniach rozpoczną się prace renowacyjne przy niszczejącym parowozie TKt48-177, ustawionym przed nowosądeckim dworcem PKP w 1987 roku, na pamiątkę 110. rocznicy wybudowania linii kolejowej Tarnów – Leluchów. Lokomotywa, na zlecenie Polskich Linii Kolejowych, zostanie odczyszczona i zabezpieczona farbą podkładową a potem przekazana Miastu.

Prezydent deklaruje dalsze prace remontowe i enigmatycznie zapowiada, że „efekt zaskoczy bo oczywiście będzie w jego stylu”. Według naszych informacji pamiątka po minionej epoce kolejowej historii nie zyska pierwotnych barw, ale zostanie przemalowana lub w jakiś sposób ozdobiona przez nowosądeckiego artystę-grafficiarza Mgr Morsa.

Przypomnijmy, że rok temu poseł Patryk Wicher składał interpelacje, mające ustalić kto jest właścicielem parowozu-obelisku aby można było podjąć starania o niezbędną renowację. Ostatecznie okazało się, że żadna z kolejowych spółek nie przyznała się do wyprodukowanej 70 lat temu maszyny. Natomiast teren, na której stoi, należy do Nowego Sącza. Pomysłem posła było zainteresowanie sprawą władz województwa, starania o renowację, przywrócenie oryginalnego wyglądu i przekazanie obiektu np. pod opiekę muzeum. Równoległe własne działania prowadził prezydent miasta i ma własną koncepcję, której wciąż nie chce zdradzić, jednak ma zostać już sfinalizowana w najbliższych tygodniach.

Obecnie trwa seria internetowych uszczypliwości wymienianych między prezydentem Nowego Sącza Ludomirem Handzlem oraz posłem Patrykiem Wichrem w związku ze stanem i przyszłością lokomotywy.

– Każdy może wybrać swoją drogę, ale szkoda. Ta lokomotywa potrzebuje nie tylko piaskowania, uzupełnienia ubytków ale także całej infrastruktury dookoła. Jesteśmy jeszcze gotowi, żeby dyskutować nad losami tej lokomotywy i przyszłości tego wspaniałego zabytku – deklarował w czwartek na fejsbuku poseł Wicher.

Reklama

Tą samą drogą ripostował w piątek prezydent Handzel. – Wiele lat czekaliśmy, aż poseł który ma tutaj biuro [Wicher] zajmie się tematem tego pomnika który przypomina, że Nowy Sącz to miasto kolejarskie. Poseł okazał się nieskuteczny. Okazało się, że presja społeczeństwa nie miała sensu. Trzeba było poczekać na zmianę władzy. Nowe władze PKP PLK odpowiedziały bardzo pozytywnie na rozmowy z Nowym Sączem i Miasto razem z PLK zaczyna tutaj wielką inwestycję – wielką dla naszego serca i naszej dumy. To renowacja tej lokomotywy. Szanowni państwo, efekt was zaskoczy, bo oczywiście będzie w moim stylu – mówił prezydent.

Zresztą już w połowie maja Ludomir Handzel w swoich mediach społecznościowych „groził”:

Nastąpi całkowita modernizacja tej lokomotywy. Zostanie wyremontowana. Mam niespodziankę, którą wkrótce przedstawię. Będzie to nietypowy ruch, który wykonamy, jeśli chodzi o ten parowóz. Myślę, że większości z państwa się spodoba i będzie w moim stylu. Niektórzy mówią, że ratusz jest ekstrawagancki. Dopiero jak zobaczą lokomotywę, to dowiedzą się, co to jest ekstrawagancja. Co prawda do ruchu nie wróci, ale prawie odleci.

Do dziś miejscowa opinia publiczna nie wie, co się stanie – władze Nowego Sącza wciąż nie podają dokładniejszych informacji związanych z pracami przy TKt48-177, jego ostatecznym wyglądzie i przyszłością. Wiadomo tylko, że zależy im na czasie, bowiem 18 sierpnia przed dworcem PKP zaplanowano jedno z głównych wydarzeń ustawionego przez Radę Miasta Roku Sądeckich Kolejarzy. Będzie to koncert z okazji 150-rocznicy wjazdu pierwszego pociągu do Nowego Sącza. Wypada, żeby historyczny pojazd miał co najmniej odświeżony wygląd.

Parowóz właśnie otoczyły rusztowania i w przyszłym tygodniu mają się zacząć finansowane przez PLK prace związane z renowacją. W najbliższych dniach zostanie wykonane piaskowanie oraz malowanie farbami zabezpieczającymi, ale potem do akcji ma wkroczyć Miasto.

Tu jesteśmy zdani jedynie na nasze nieoficjalne informacje, że lokomotywę przed dworcem ozdobi Mariusz Brodowski( Mgr Mors) – artysta i grafficiarz. Prowadzi w mieście swoją galerię sztuki i słynie także z wielkoformatowych murali, także o tematyce kolejowej: Kolej na Ciebie – nowy mural Mgr Morsa. Mariusz Brodowski potwierdził nam, że na zlecenie władz miasta zajmie się malowaniem parowozu. Zastrzegł jednak, że nie ma ostatecznej decyzji co do wyglądu i „na stole jest kilka propozycji”.

Leszek Zakrzewski, prezes sądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, wybitny znawca historii kolei, autor wielu opracowań w tym temacie oraz wielki miłośnik dawnego taboru, którego pytaliśmy o wciąż nieznane plany odnowienia TKt48-177, wyraził „poważne zaniepokojenie”. Jego zdaniem jedynym wyjściem powinno być przywrócenie historycznego malowania, uzupełnienie wszystkich brakujących elementów i trwałe zabezpieczenie obiektu.

Parowóz TKt48 o numerze 177 powstał w 1956 roku w Fabryce Lokomotyw im. Feliksa Dzierżyńskiego w Chrzanowie (ówczesna nazwa zakładów Fablok). Służył w parowozowniach w Bielsku Białej, Czechowicach Dziedzicach i Skarżysku Kamiennej. W 1969 roku trafił do Nowego Sącza. Tu kursował na trasach Tarnów – Krynica oraz Nowy Sącz – Chabówka. Wycofano go z eksploatacji w 1986 roku. Lokomotywa przed dworcem PKP stanęła 4 września 1987 roku. Niewielkie prace konserwacyjne ostatni raz były przeprowadzone 10 lat temu.

(JO)

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Jak ma być w kropki albo ciapki tak jak wszystkie „arcydzieła” Morsa, to już lepiej żeby została jaka jest.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj