Piłkarze Sandecji przegrali 1:3 w sobotę w Bielsku-Białej z Podbeskidziem w finale baraży o awans do Betclic 1 liga. Minął pierwszy sezon od przejęcia MKS Sandecja Miasta przez spółkę AAGS, której właścicielami są Arkadiusz Aleksander i Grzegorz Stawiarski. Drużyna zakończyła rozgrywki na 6 miejscu w tabeli 2. Ligi, przede wszystkim dzięki świetnej rundzie wiosennej pod wodzą trenera Rafała Smalca. Dobry wynik i otarcie się o awans to także zasługa wsparcia kibiców (średnia frekwencja na nowym stadionie w Nowym Sączu przekroczyła w sezonie 7 tysięcy na mecz) i całkowitej zmiany zarządzania i finansowania spółki.
MKS Sandecja to spółka akcyjna, utworzona w 2017 roku w momencie historycznego awansu piłkarzy do Ekstraklasy – najwyższego poziomu rozgrywek w Polsce. Po roku w Ekstraklasie, Sandecja wróciła do 1. Ligi i grała w niej do końca sezonu 2022/2023. Potem spadła najpierw do 2. ligi a po roku do 3 ligi (czyli na czwarty poziom rozgrywkowy). Spółka, fatalnie zarządzana i kierowana przez ludzi wyznaczanych przez właściciela (czyli Miasto reprezentowane przez prezydenta), przynosiła wielomilionowe straty i wydawała się być studnią bez dna.
Mimo pogarszającej się sytuacji Miasto wciąż chętnie przyznawało Sandecji i zatrudnianym w niej ludziom kolejne środki. Dodatkowo władze Nowego Sącza oraz spółki MKS Sandecja starały się ukrywać przed opinią publiczną skalę rozrzutności, jak również wydatki na koszty osobowe czy wynagrodzenia i bonusy dla piłkarzy, których starano się przyciągnąć do podupadającego klubu. Szacuje się, że w okresie od utworzenia spółki do 2025 (wtedy Sandecja wróciła do 2. ligi) w klubie utopiono ponad 50 mln złotych.
W międzyczasie władze miasta szukały nabywcy spółki akcyjnej Sandecja. Tuż przed finalizacją umowy z transakcji wycofał się znany biznesmen Zbigniew Szubryt i jego spółka Zakłady Mięsne Szubryt. Ostatecznie jedynymi zainteresowanymi nabyciem Sandecji okazali się Arkadiusz Aleksander, były piłkarz (także Sandecji) i kiedyś, przez pół roku w 2021, prezes MKS Sandecja. Oraz Grzegorz Stawiarski, właściciel zajmującej się produkcją kołder i pościeli nowosądeckiej firmy Barbat, także były piłkarz.
W 2025 roku podpisano między Miastem i spółką AAGS umowę obowiązującą od 1 lipca. Aleksander i Stawiarski kupili 100 procent akcji spółki w cenie 1 grosz za akcję, czyli za symboliczne niewiele ponad 3 tys. zł. Jednak ważniejsze były m.in. deklaracja 5-letniego zapewnienia finansowania dla MKS Sandecja (co najmniej 5 mln zł na sezon w 2. lidze i więcej w przypadku awansu). Z drugiej strony Miasto zobowiązało się finansować Sandecję kwotami w podobnej wysokości, gwarantując nabywcom zakup „usług promocyjnych”.
Jednocześnie Miasto zobowiązało się do użyczenia na bardzo preferencyjnych warunkach nowego (oddanego do użytku pod koniec sierpnia 2025) stadionu miejskiego przy ul. Kilińskiego oraz nowego boiska treningowego na osiedlu Zawada. Zatem po stronie finansowania ze strony Miasta należy prócz 5 mln zł na drugoligowy sezon należy doliczyć wciąż nieznane koszty utrzymania stadionu miejskiego. Zarządzająca obiektem Nowosądecka Infrastruktura Komunalna ani władze miasta do tej pory nie podały żadnych kwot. O części z nich pisaliśmy kilka miesięcy temu Wydatków przybywa, przychodów brak.
NIK przez rok praktycznie nie zdołała znaleźć najemców powierzchni komercyjnych na stadionie czy nawet parkingu obok obiektu. Dopiero od kilku tygodni istnieje strona internetowa, za pomocą której próbuje się pozyskać najemców lóż VIP, sali konferencyjnej czy powierzchni reklamowej na dwóch olbrzymich ekranach LED.
Rok temu, w momencie przejęcia MKS Sandecja, nowi właściciele podkreślili swój nadrzędny cel: zbudowanie stabilnego, nowoczesnego i szanowanego klubu piłkarskiego, który będzie dumą całego regionu. Klub ma być miejscem integrującym społeczność, promującym pozytywne wartości poprzez sport oraz skutecznie rozwijać lokalne talenty. Ambicją Sandecji jest trwała obecność w czołówce polskiej piłki, przy jednoczesnym zachowaniu tożsamości, transparentności i odpowiedzialności społecznej.
Zapowiadali także awans pierwszej drużyny do 1. ligi „w ciągu 2 lat” i bardziej dalekosiężny, awans do Ekstraklasy do 20230 roku. Po tym sezonie widać, że konsekwentnie dążą do realizacji zamierzeń. Już zaskakująco szybko, w zeszłym roku, dokonali zmian w kierownictwie, radzie nadzorczej i sztabie szkoleniowym oraz pozyskali rzeszę sponsorów i partnerów. W październiku ub. roku zatrudniono nowego trenera – Rafała Smalca, a od wiosennej rundy zakończonego właśnie sezonu 2025/2026, drużyna spisywała się wyjątkowo dobrze i odnotowała tylko jedną porażkę. Druga przegrana zdarzyła się w uważanym za najważniejszy mecz w sezonie, spotkaniu w Bielsku-Białej z Podbeskidziem, o awans do 1. Ligi. Pojedynkowi towarzyszyło olbrzymie zainteresowanie. Na stadionie Podbeskidzia było 9,5 tys. kibiców, w tym co najmniej 1,2 tysiąca z Nowego Sącza.
Jednak pod względem liczby kibiców na trybunach, to Nowy Sącz dominował przez ostatni rok. M.in. dzięki zmianie wcześniejszej złej atmosfery na linii władze miasta – część kibiców, na nowym miejskim stadionie (oddanym do użytku po 4 latach budowy tuż po rozpoczęciu sezonu ligowego) od początku pojawiały się tysiące fanów piłki nożnej. Na koniec sezonu średnia widzów w Nowym Sączu na stadionie na 8,1 tys. miejsc przekraczała 7 tysięcy! To rekord 2. ligi i kilkukrotnie więcej, niż na innych stadionach tego poziomu rozgrywek. Co ciekawe, to także więcej niż średnia kibiców na meczach większości klubów 1-ligowych w minionym sezonie.
Warto zaznaczyć, że organizacją tzw. dnia meczowego, ze sprzedażą biletów na czele, zajmuje się MKS Sandecja i wpływy trafiają do kasy klubu. Zgodnie z umowami, do Miasta trafia bezpłatnych 400 wejściówek na mecz, które są rozdawane np. przez prezydenta i jego radnych jako bonus dla posiadaczy Karty Nowosądeczanina. Niewielka pula biletów trafia także do sponsorów i Akademii Sandecja. Z pewnością trafi też do Szkoły Mistrzostwa Sportowego Sandecja, która rozpocznie działalność 1 września.
Ciekawe, czy frekwencja na stadionie utrzyma się w kolejnym sezonie Betclic 2. Liga. Wydaje się, że plany właścicieli klubu są nadal aktualne choć na oficjalne podsumowania i zapowiedzi należy zapewne jeszcze trochę poczekać. W każdym razie sezon 2026/2027 w 2. lidze rozpoczyna się według ramowego rozkładu już w weekend 25-26 lipca.
(JO)




