Od naszej Czytelniczki mamy nagranie finału skrajnie niebezpiecznego rajdu młodego kierowcy BMW. We wtorek około godz. 15 na nowosądeckim rynku z dużą prędkością wpadł na przejście dla pieszych a potem w poślizgu uderzył w słupki blokujące na chodniku i wjechał tuż przed przystanek autobusowy, na którym było kilka osób. Auto uderzyło w starszego mężczyznę, który trafił do szpitala. Policja bada okoliczności wypadku i na razie zatrzymała 22-letniego kierowcę. O konsekwencjach grożących kierowcy mówi naszemu serwisowi mecenas Wojciech Michalik.
Nagranie pochodzi z kamery (data i godzina są nieustawione) pojazdu Czytelniczki, która z dziećmi jechała przez rynek i niewiele brakło, żeby rozpędzone czarne BMW wjechało w jej auto. Minęło ją minimalnie, wyprzedzając i jadąc ślizgiem przez pasy. Potem, BMW uderzyło w krawężnik, znak i słupki przed przystankiem autobusowym, obróciło się i tyłem uderzyło w stojącego na chodniku starszego mężczyznę. Kilka metrów obok było co najmniej kilka innych osób, w tym dzieci, jednak reszta uniknęła uderzenia przez auto.
Jak nam wstępnie przekazała rzecznik nowosądeckiej Policji nadkom. Justyna Basiaga, potrącony znalazł się w szpitalu „z obrażeniami nie zagrażającymi życiu”. Poinformowała, że trwają czynności, zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia. Zatrzymano kierowcę, „22-letniego mieszkańca Sądecczyzny” do dalszych czynności, które mają być kontynuowane w środę.
Sytuację komentuje dla serwisu Twój Sącz mecenas Wojciech Michalik, który od lat zajmuje się m.in. pomocą prawną poszkodowanym w wypadkach:
Zachowanie kierowcy widocznego na nagraniu należy ocenić jako skrajnie niebezpieczne. Jeśli miało miejsce celowe wprowadzanie samochodu w poślizg w miejscu, gdzie znajdują się piesi, przystanek autobusowy i inne osoby, to nie jest to niewinna brawura. To zachowanie, które realnie zagraża życiu i zdrowiu ludzi oraz może oznaczać poważne naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Samo celowe driftowanie na drodze publicznej, w strefie zamieszkania albo w strefie ruchu jest wykroczeniem z art. 86c Kodeksu wykroczeń. Minimalna grzywna wynosi wówczas 1 500 zł. Jeżeli drift doprowadził do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu, minimalna grzywna wzrasta do 2 500 zł i może sięgać maksymalnie do 30 000 złotych. Przepisy przewidują też administracyjne zatrzymanie prawa jazdy kierowcy, który celowo doprowadza do poślizgu kół lub utraty kontaktu koła z nawierzchnią.
W tej sprawie najważniejsze będą jednak ustalenia dotyczące stanu zdrowia potrąconego pieszego. Jeżeli obrażenia okażą się poważniejsze i spowodują rozstrój zdrowia lub naruszenie funkcjonowania organizmu na okres dłuższy niż siedem dni, sprawa może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo spowodowania wypadku komunikacyjnego z art. 177 § 1 Kodeksu karnego. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Jeżeli skutkiem wypadku będzie ciężki uszczerbek na zdrowiu, kara wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Przy obrażeniach krótszych niż siedem dni zasadniczo wchodzi w grę odpowiedzialność za wykroczenie, w tym grzywna nie niższa niż 1 500 zł i może sięgać maksymalnie do 30 000 złotych.
Odpowiedzialność karna wymaga oczywiście dokładnego ustalenia przebiegu zdarzenia: prędkości auta, sposobu jazdy, warunków na drodze.
Jeżeli postępowanie wykaże, że kierowca rażąco przekroczył prędkość i jednocześnie rażąco naruszył inne reguły bezpieczeństwa, przez co bezpośrednio naraził człowieka na utratę życia albo poważne obrażenia, możliwa jest także kwalifikacja z art. 178d Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Przy skazaniu za przestępstwo drogowe sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów, jeżeli okoliczności wskazują, że dalsze prowadzenie auta przez sprawcę zagraża bezpieczeństwu. Co do zasady zakaz może trwać od roku do 15 lat. Jeżeli kierowca był nietrzeźwy, pod wpływem narkotyków, zakaz jest obowiązkowy i trwa co najmniej 3 lata. Przy wypadku ze skutkiem – ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, popełnionym w takich okolicznościach, sąd co do zasady orzeka zakaz prowadzenia pojazdów dożywotnio.
Nowy Sącz – wypadek spowodowany przez innego szaleńca: na początku października kierowany przez 21-latka, pędzący co najmniej 120 km/h Volkswagen, zabił 50-letniego mężczyznę przechodzącego przez pasy na Al. Piłsudskiego. Kierowca został tymczasowo aresztowany m.in. pod zarzutem spowodowania śmiertelnego wypadku w trakcie nielegalnego wyścigu samochodowego.
(JO)


![XLI Sesja Rady Miasta Nowego Sącza [TRANSMISJA]](https://twojsacz.pl/wp-content/uploads/2026/10/sesja_41_otwarcie-100x75.jpg)



Niestety polskie prawo w tej kwestii jest jednak pobłażliwe. Tutaj jest premedydacja i celowe spowodowania uszczerbku na zdrowiu przechodnia. Ten człowiek powinien bezwzględnie siedzieć. Niestety szaleńców na naszych drogach nie brakuje a ich zachowania doprowadzają do śmierci czy kalectwa innych osób. Według mniepowinna dodatkowo nastąpić konfiskata pojazdu i odebranie prawa jazdy z obligacją nowego odbycia nie wczesniej jak za 10 lat po wyjściu z więzienia.
Pan Mecenas Wojciech Michalik, to najlepszy prawnik w Polsce. Kierowca powinien ponieść zasłużoną karę.
Pan Mecenas Wojciech Michalik, to w naszej ocenie najlepszy prawnik w Polsce. Ogromna wiedział i doświadczenie. Zachowanie kierowcy skrajnie nieodpowiedzialne.
Kiedy większość społeczeństwa, która pragnie żyć w spokojnym i przewidywalnym, bezpiecznym państwie wzburzy się przeciwko bezkarności bogatych, ich nierówności wobec prawa i drodze ku pownemu rozwarstwieniu społeczeństwa? Nowej szlachcie stare WON!