Strona główna Wczoraj i dziś

Zdarzyło się 100 lat temu. Nowy Sącz w 1926 roku (część 1)

ratusz w nowym saczu, pocztówka 1924
Pocztówka nakł. Józef Habela, 1924 (Kraków: Zakłady Reprodukcyjne „Akropol”). Źródło: Biblioteka Narodowa. Domena Publiczna

Lubimy zerkać w przeszłość, szczególnie na okrągłe rocznice. Rok 1926 upłynął w Polsce pod znakiem zamachu majowego, który był szczególnie ważny w kontekście polityki i kreowania międzywojennej Polski. Ale Warszawa była daleko od Nowego Sącza, na prowincji życie biegło innym rytmem.

W lokalnej polityce również doszło do ważnej zmiany, tak się składa, że również w maju 1926 r., ale z zamachem akurat nie miała nic wspólnego. Doszło do znacznej reformy struktur urzędniczych.

Rada przyboczna (zastąpiła chwilowo zarząd miasta) zatrudniała już na różnych urzędach i posadach aż 127 pracowników. Dla sprawniejszej obsługi mieszkańców utworzono wtedy odziały: administracyjny (22 osoby), kasowy (11 osób), budowlany (37 osób), Miejski Zakład Sanitarny (31 osób), sanitarny (11 osób), kancelaryjny (15 osób). Straż pożarna została wchłonięta przez oddział budowlany, a policja i służba więzienna przydzielone do sekcji kancelaryjnej.

Cały magistrat pracował bardzo dobrze. 100 lat temu pisano do władz województwa: W ogólności stwierdza Zarząd Miasta, że personel Gminy Miasta Nowy Sącz, tworzy dobry i sprawny aparat administracyjny, zasługujący na pełne uznanie.

Pewnego rodzaju zgrzytem i małą awanturą w 1926 r. stało się zwolnienie w kontrowersyjnych okolicznościach naczelnika straży pożarnej Stanisława Kociumbasa. Od 1925 r. był on tymczasowym kierownikiem tejże służby, nie mógł zostać pełnoprawnym, bowiem nie legitymował wymaganymi dokumentami i kwalifikacjami. Postanowił to nadrobić. Jeszcze w tym samym roku zdał we Lwowie egzamin na zawodowego naczelnika, ale jednocześnie nie zaliczył wewnętrznego egzaminu przed urzędnikiem magistratu. Wiele wskazuje na to, że jak się mawia: „miał go nie zdać”. Sprawa pozostała niewyjaśniona, Kociumbasa zwolniono, a egzaminujący go wydawali się kierować innymi pobudkami, niż potwierdzenie kompetencji naczelnika.

Reklama

Z innych istotnych zmian kadrowych w mieście należy odnotować pożegnanie pułkownika Jerzego Dobrodzickiego, który dowodził 1 Pułkiem Strzelców Podhalańskich. W październiku 1926 r. został mianowany dowódcą piechoty dywizyjnej 18. Dywizji Piechoty w Łomży. Natomiast starszy radca skarbu Stanisław Mika został mianowany został dyrektorem nowosądeckiego okręgu skarbowego.

Istotna zmiana nastąpiła też w sądeckiej farze. 4 stycznia 1926 r. zmarł ks. infułat Alojzy Góralik. Postać to wyjątkowa i nietuzinkowa: proboszcz i dziekan nowosądecki w latach 1888–1926 r. Wcześniej rektor tarnowskiego Seminarium Duchownego. Od 1890 r. członek Rady Powiatowej, od 1896 r. członek Wydziału, od 1912 r. wiceprezes Rady Powiatowej. Członek wielu organizacji, wielki społecznik, radny miejski. Podjął wiele dzieł charytatywnych, jak budowę bursy. Dzięki jego zaangażowaniu powstała m.in. Kaplica Szkolna i Kościół Kolejowy. Był Honorowym Obywatelem Nowego Sącza. W 1926 r. zastąpił dotychczasowego proboszcza nowy kapłan – ks. Roman Mazur, dotychczas proboszcz w Brzesku, który napisze piękną kartę historii kościoła farnego.

Do wielkich zmian doszło w żydowskiej polityce, która wówczas była bardzo ożywiona. Powstawały nowe partie i stronnictwa, rozbudowywały się młodzieżowe przybudówki. W 1926 r. doszło do wyborów członków zarządu gminy (kahału). Syjoniści zdobyli w nich przytłaczającą większość – zajęli 12 z 16 mandatów. Nowym prezesem kahału został znany adwokat dr Hersz Syrop, który wraz z Samuelem Herbstem, podobnie jak ich poprzednicy, byli wielokrotnie oskarżani o nadużycia finansowe. Na temat w prasie nawet pojawiły się obszerne artykuły. Wbrew głoszonym hasłom, nie przyczynili się do naprawy gospodarki gminnej i zarząd kahału pogrążył się w kolejnym kryzysie.

W 1926 r. rajcy powrócili do pomysłu budowy szpitala dla ubogich, jednak byli świadomi, że zbierane przed I wojną pieniądze znacznie się zdewaluowały – 60 tys. równało się wówczas 660 zł, co było niewielką kwotą. Założono zatem Dom Ubogich niosący pomoc wyłącznie chrześcijańskim mieszkańcom Nowego Sącza.

W gospodarce sytuacja była stabilniejsza niż na początku międzywojnia. W Nowym Sączu 100 lat temu powstał Związek Kredytowy w Nowym Sączu, a na jego czele stał syjonista, wspomniany dr Hersz Syrop. Pierwszy kapitał organizacji pochodził z Jointu i z kont założycielskich.

Nowy Sącz ulica Jagiellońska, pocztówka okres międzywojenny
Rok 1926 w Nowym Sączu. Pocztówka nakł. Józef Habela, 1930 (Kraków: „Akropol”). Źródło: Biblioteka Narodowa. Domena Publiczna

Z wydarzeń kulturalnych istotny był dzień 18 grudnia 1926 r., kiedy w sali ratuszowej ukonstytuował się komitet odbudowy sądeckiego zamku, na czele z burmistrzem Romanem Sichrawą. W jego skład weszli między innymi: Bolesław Barbacki, Romuald Reguła, Walenty Cyło, Józef Wojtyga, Roman Szkaradek. Liczne projekty, związane z odbudową zamku, opracował Zenon Remi. Pierwszym etapem było zabezpieczenie ruin, zaś następnym miała być odbudowa zamku.

Utworzono nową bibliotekę przy Kole Związku Zawodowego Pracowników Poczt, Telegrafu i Telefonu Rzeczypospolitej. Nowym prezesem Związku Artystów Malarzy Ziemi Sądeckiej został Romuald Reguła. Prasa odnotowała pod koniec roku: Przekomiczną farsę Okońskowskiego „To szczyt wszystkiego” przygotowuje Teatr Tow. Dramatycznego. Świetna obsada [Barbacki B., Barbacki W., Filipowiczowa M., Bielańska I., Pieracka M., Sobota K., Semenowicz] rokuje nadzieję, że ta arcykomiczna, pełna najdowcipniejszych qui pro quo farsa, zabawi publiczność, która chyba w karnawał wyjdzie ze swej dotychczasowej ospałości. Informację tę podał ukazujący się od 1926 r. „Podhalański Kurier Tygodniowy”.

Ta sama gazeta donosiła, że koncert Feliksa Nowowiejskiego znanego kompozytora odbędzie się w N. Sączu dnia 4 grudnia br. w sali „Sokola”. Na program złożą się utwory Beethovena, Dworzaka i własne.

To jeszcze nie wszystko co nam zostawił rok 1926 w Nowym Sączu!

Łukasz Połomski

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj