Strona główna Twoje miasto

Baszta jak miś z „Misia” – otwiera oczy niedowiarkom choć jest raczej zamknięta

Felieton

Baszta Kowalska i fragment murów oraz tytuł z Kuriera Nowosądeckiego
Baszta Kowalska i fragment miejskiego „Kuriera Nowosądeckiego”. Fot. JO/Twój Sącz

Pamiętacie filmowe tłumaczenie prezesa Ryszarda Ochódzkiego z komedii „Miś” (1980) w reżyserii Stanisława Barei, jaka jest idea zbudowania wielkiego, słomianego misia? Miał otwierać oczy niedowiarkom. Podobną poetykę znajdziemy w najnowszym numerze „Kuriera Nowosądeckiego” – propagandowego periodyku wydawanego przez Urząd Miasta w Nowym Sączu. Prócz wielu materiałów utrzymanych w socrealistycznej poetyce połączonej z bezkompromisową prawdomównością „Żołnierza Wolności” z czasów stanu wojennego, w numerze jest tekst: „Baszta, która uciszyła niedowiarków”.

– To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom! Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! – w filmie wyjaśnia Ochódzki swojemu koledze Janowi Hochwanderowi, kierownikowi produkcji filmu „Ostatnia paróweczka hrabiego Barry Kenta”. Panowie współpracują przy tworzeniu słomianego misia, który ma odpowiedzieć na „żywotne potrzeby społeczeństwa” a przy okazji dać zarobić i kryć różne machlojki.

Tymczasem w Nowym Sączu i w jego periodyku po raz kolejny złożono hołd nieśmiertelnej, ponadczasowej twórczości Barei. Stało się to m.in. w tekście „Baszta, która uciszyła niedowiarków” (Kurier Nowosądecki – bezpłatny informator Urzędu Miasta Nowego Sącza, wydanie nr 24 (06/2026) nakład 10000 egz.). Autor – dr Jarosław Jakubowski Redaktor Naczelny „Rocznika Sądeckiego” – opisuje „coś niezwykłego, i to w skali ogólnopolskiej, o czym grzmiały nie tylko lokalne media”. Chodzi o „otwarcie Baszty Kowalskiej”, i piknik zorganizowany z tej okazji oczywiście, jak podkreślono, dzięki decyzji prezydenta.

Przypomnę, że w zeszłym roku Miasto otrzymało 500 tys. zł z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków na renowację baszty i fragmentu murów. Urządzono też dwie salki gdzie eksponowane są dokumenty i znaleziska z prac archeologicznych z terenu zamku.

Baszta „stała się dostępna dla mieszkańców i turystów” i jest „najlepszym dowodem na to, że inwestycje na Zamku Królewskim w Nowym Sączu nie są jedynie teorią opowiadaną podczas konferencji prasowych, jak złośliwi pragną implikować zza ekranów swych urządzeń mobilnych. Gdyby nic się działo, nie byłoby odrestaurowanego obiektu, zabezpieczonych murów, nowych ekspozycji ani możliwości zwiedzania wnętrz” – czytamy w materiale.

„30 maja był więc nie tylko dniem otwarcia zabytku. Był także dniem symbolicznej porażki wszystkich tych, którzy przez lata twierdzili, że wzgórze zamkowe jest miejscem wiecznych planów bez efektów. Baszta Kowalska stoi. Można do niej wejść. Można obejrzeć znaleziska archeologiczne” – triumfuje autor.

Reklama

„Nagle dostrzeżono wyremontowane mury. Również nagle uświadomiono sobie, iż po około sześćdziesięciu latach dało się otworzyć bramy Baszty Kowalskiej. Nagle okazało się, że badania prowadzą do konkretnych odkryć, które później trafiają do ekspozycji, edukacji i oferty turystycznej miasta. Rzecz jasna powtórzone „nagle” jest tu wyznacznikiem przetarcia zdumionych oczu niedowiarków i sceptyków”.

„Trudno jednak utrzymywać, że nic się nie dzieje, kiedy przed oczami stoi otwarta dla zwiedzających baszta” – triumfuje autor, co zachęciło mnie do sprawdzenia jak sprawy się mają w terenie, w środku wakacji, w niemal dwa miesiące po „otwarciu dla zwiedzających”.

Hmmm, otwarcie wydaje się być jakąś głębszą metaforą, Jeśli jakiś zbłąkany turysta lub nieczytający Kuriera Nowosądeckiego mieszkaniec trafi pod Basztę Kowalską, to…. raczej na miejscu się nie dowie, że można wejść na górę i obejrzeć jakąś ekspozycję. Zastanie zamknięte na kłódkę dwie kraty oraz plansze z krótką informacją o Zamku Królewskim i Baszcie Kowalskiej oraz niepozorny regulamin zwiedzania.

Regulamin wisi na zamkniętym wejściu na ganek strażniczy na murach. Można w nim wyczytać, że „zwiedzanie Baszty Kowalskiej odbywa się jedynie za zgodą właściciela (Urzędu Miasta Nowego Sącza) i w obecności osoby przez niego wyznaczonej”.

Wspomniano też, że zwiedzanie odbywa się w grupach zorganizowanych i że turyści indywidualni mogą być dołączeni do grupy. Aż dziw, że nie skorzystano z innego patentu z filmu „Miś” i nie powieszono w komplecie kartki „Przepraszamy. Taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu”.

Materiał promocyjny: Próba szczelności i zawór mosiężny – czego nie widać przed zakryciem

Jeszcze pod koniec czerwca taka wersja regulaminu wisiała – nigdzie nie było napisane, w jaki właściwie sposób i gdzie można uzyskać „zgodę właściciela” na zwiedzanie. Redakcji zwróciła wówczas na to uwagę jedna z Czytelniczek, która oprowadzała po mieście znajomego z zagranicy a wcześniej słyszała o możliwości wejścia do baszty.

Dopytywałem potem w Centrum Informacji Turystycznej w jaki sposób w sezonie, bądź co bądź, turystycznym, ktoś przyjezdny dowie się, że może wejść na basztę żeby obejrzeć przygotowaną ekspozycję. W skrócie – okazało się to praktycznie niemożliwe. Podobno taką szansę mają grupy czasem oprowadzane przez przewodników. W CIT twierdzili że takie pytania to właściwie zawracanie głowy, bo „każdy wie”, że trzeba przyjść do nich i próbować się umówić na zwiedzanie.

Ale prawdopodobnie nie było to jedyne pytanie o to jak praktycznie można zwiedzić urządzone w baszcie mini-ekspozycje, więc w ostatnich dniach na niemal zawsze zamkniętej kracie wejściowej powieszono zmodyfikowaną wersję regulaminu zwiedzania. Uzupełniono go o jeden punkt: „w celu rezerwacji terminu zwiedzania oraz uzyskania szczegółowych informacji, należy skontaktować się z Centrum Informacji Turystycznej w Nowym Sączu ul. Jagiellońska 21, tel: 18 444 24 22”.

zwiedzanie Baszty Kowalskiej w Nowym Sączu - regulamin
„Zwiedzanie Baszty Kowalskiej możliwe jest jedynie za zgodą właściciela”. Informację znajdziecie w CIT (uzupełniona wersja regulaminu). Fot. JO/Twój Sącz

Weekendowi wycieczkowicze mogą jednak mieć pewne trudności z zasięgnięciem szczegółowych informacji, że o wejściu na basztę nie wspomnę. Bowiem Centrum Informacji Turystycznej jest zamknięte w soboty i niedziele. W tygodniu działa przeważnie między godz. 8 a 16. Natomiast na swojej stronie internetowej ziemiasadecka.info nie zamieszcza żadnych informacji o możliwości obejrzenia ekspozycji i zasadach wejścia do baszty. Boję się, że kategoryczne twierdzenia o możliwości zwiedzania wnętrz itp. znowu mogą stać się pożywką dla sceptyków i szansą podniesienia uciszonego głosu niedowiarków, wydawanego już nie tylko zza ekranów swych urządzeń mobilnych ale być może również stacjonarnych!

(JZO)

Serwis Twój Sącz poleca inne materiały związane z Kurierem Nowosądeckim:
Władza lubi czytać o swoich sukcesach w szczerych tekstach podwładnych
Kurier Nowosądecki w każdym domu. Kampania prezydenta wbrew apelom PKW
Wydatki promocyjne Miasta w mediach 2023

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj