ECHA SĄDECKICH STADIONÓW – Kurek pyta mądrzejszych. Pytanie 1.
WSTĘP do cyklu:
Tak, rozpoczynam nowy cykl. Nie pisałem o kwestii budowania stadionów w Nowym Sączu. Ale dostrzegałem, że sprawa ta jest newralgiczna i koncentruje znaczną część sądeckiej opinii publicznej. Ba, pisały o tym sądeckim budowaniu także media ogólnopolskie. Nadrabiam zaległości!
Do sprawy przystąpiłem metodycznie. Na początku kilkukrotnie wizytowałem obiekty, robiłem zdjęcia i notatki. Potem ściągnąłem sobie dostępne materiały i dokumentację dotyczącą budowy stadionów: przy Kilińskiego, w Zawadzie. Studiowałem rozległy materiał uważnie. W kolejnym kroku zapoznałem się z większością opinii i komentarzy komentatorów sądeckiego życia publicznego, w tym także zwykłych obywateli naszego miasta. Przesłuchałem wreszcie większość wypowiedzi sądeckich ludzi władzy, chodzi o czołowych funkcjonariuszy Ratusza i członków Rady.
Materiału było sporo. Muszę przyznać, że nie jestem ekspertem w takiej tematyce, ale wgryzając się w treści rosłem, mądrzałem… Aż wreszcie dojrzałem do umiejętności zadawania pytań w tej skomplikowanej, wielowątkowej sprawie. Od razu muszę zaznaczyć, że mój ładunek „mądrości” jest jednak niewielki. Nie jestem żadnym ekspertem, a skromnym, społecznym publicystą.
Są ode mnie mądrzejsi w mieście i to im chce zadawać te pytania. Odpowiedzi będę czytał, ale czytać będą przede wszystkim czytelnicy Forum Mieszkańców Nowy Sącz (sugestie, problemy info Miasta Nowy Sącz) i twojsacz.pl (w zakładce „Twoje miasto”). Odpowiedzi mogą padać w formie: komentarzy, postów, prezentacji, nagrań. Ważne jest to, aby były dostępne publicznie.
W mieście mamy sporo: inżynierów budownictwa, finansistów inwestycyjnych, prawników zajmujących się przetargami, urzędników magistrackich, którzy procedowali te inwestycje.
Pan Prezydent Artur Bochenek zdaje się być doskonale zorientowany w meandrach tych dwóch inwestycji stadionowych. Zresztą, został oddelegowany przez PLH do wyprowadzenia na prostą obecnych problemów.
Może i on zdecyduje się na odpowiadanie na zadawane przeze mnie pytania? Byłoby wspaniale, prawdziwie – pro publico bono. W imię postulatu transparentności działań władzy.
Każdy może zabrać głos w tej sprawie, nie tylko eksperci. Głos Obywateli jest także ważny. Eksperci są także Obywatelami.
Każdy tekst – pytanie – będzie poświęcony wyłącznie jednemu zagadnieniu. Tak, aby nie zaciemniać sprawy poprzez nawał informacji. Kolejne pytania będą tworzyć – pasjans. Dzięki temu uzyskana zostanie czytelność. Pytania zadawane będą … a może nawet codziennie? Przecież sprawa jest gorąca. A czytelnicy, obywatele domagają się informacji, wyjaśnień.
Pytać będę o sprawy z przeszłości, ale i o przyszłe kwestie. Będę stosował zasadę ruchów skoczka szachowego. Pytania nie będą zatem uwzględniać chronologii, osi czasu. Będzie to tak, jak w narracji Gwiezdnych wojen, albo innego cyklu filmowego – Powrót do przeszłości.
Zaczynam zatem od pytania numer jeden – „powrót do przeszłości”:
PYTANIE 1:
Wprowadzenie do pytania: Ważną decyzją było zwiększenie pojemności stadionu z 4 do 8 tysięcy. Można ją nawet uznać za kluczową. To skutkowało aneksem do umowy opiewającej na zwiększenie kosztów stadionu o 25 milionów. Czyli koszt stadionu wzrósł z 50 na 75 milinów (zaokrąglam kwoty). Większość obserwatorów skoncentrowała się na formalnej stronie tego podniesienia kwoty, bez przetargu. To osobna kwestia, natury prawnej.
Moją uwagę zwróciła merytoryczna strona zagadnienia, kwota podniesienia kosztów – te 25 milionów!
Cały pierwotny stadion kosztuje 50 milionów na 4 tysiące widzów. Przyjrzyjmy się z czego składa się taki stadion, jego budowa. W jego skład wchodzi wiele elementów: rozbiórka starego stadionu, budynek główny, system podgrzewania murawy, system odwodnienia, murawa, parkingi, oświetlenie stadionu i parkingów, nagłośnienie, wyposażenie budynku klubowego, instalacje: sanitarne, elektryczne, antywłamaniowe, klimatyzacja, inne.
W tym koszt dwóch trybun na 4 tysiące widzów. Razem daje to 50 milionów kosztów pierwotnego stadionu dla 4 tysięcy widzów.
Jaka jest proporcja kosztów tych 2 trybun i wymienionych elementów? To ważne pytanie.
Jeżeli powiększenie stadionu o 2 trybuny kosztuje 25 milionów, to koszt poprzednich 2 trybun musiałby kosztować także 25 milionów. To jest niemożliwe.
Sam budynek od frontu pewnie kosztuje znaczne kwoty. Ja (żaden ekspert) szacuje, że koszt 2 trybun to jakieś 20-30% kosztów całej inwestycji pierwotnej, czyli 10-15 milionów. A jeżeli tak, to nie zgadza się prosta arytmetyka. Rozszerzenie stadionu na 8 tysięcy nie mogło kosztować 25 milionów, a najwyżej 15 milionów. Tak to mi wychodzi…
Czy ja dobrze rozumuję z tą symetrią i arytmetyką? Jeżeli moje rozumowanie jest poprawne, to zadaje zatem pytanie numer 1:
Dlaczego kolejne dwie trybuny stadionu na 8 tysięcy kosztowały aż 25 milionów – połowę pierwotnego stadionu na 4 tysiące?
Ktoś może odpowiedzieć, że była inflacja, wzrost cen materiałów. Ale wyceny tego podwyższenia kosztów powinny być wycenione zgodnie z kosztorysowaniem w umowie pierwotnej. Jest tam taki paragraf 17, który o tym wyraźnie mówi. Skoro nie zastosowano formuły nowego przetargu, to wyceniać należało „po staremu”. Nie będę zanudzał aspektami prawnymi.
Czy może mi to ktoś wyjaśnić? Te 25 milionów? Może ja błądzę? Pytam zatem mądrzejszych od siebie! Niechaj wypowiedzą się eksperci, inżynierowie budownictwa, inni wcześniej wymienieni. Ja przecież mogę się zwyczajnie mylić.





