STRATEGIA SĄDECKIEGO PIS-U – Piąta kolumna w Ratuszu? – analiza spekulatywna
Trzeba odnieść się do ostatnich wypadków w naszym mieście. Jedni mówią, że było to normalne wydarzenie sportowe, ale są także głosy, że w tym wydarzeniu zakodowana jest wielka sądecka polityka. Chodzi o turniej siatkarski imienia Lecha Kaczyńskiego, którego honorowy patronat przyjęli pospołu Marszałek Ryszard Terlecki i Prezydent Ludomir Handzel. Organizatorem turnieju zdaje się być Klub Gazety Polskiej w Nowym Sączu. Na pewno pełnił rolę głównego patrona medialnego i to w wraz z portalem niezależna.pl. Wszyscy wiemy, jaką te media posiadają afiliację…
Turniej siatkarski, w którym dodatkowo uczestniczyła młodzież z Ukrainy, to impreza zacna. Prezydent Handzel mógł przyjąć patronat, mógł nawet dołożyć gorsza na organizację imprezy. Zadziwiają jednak te afiliacje. Czy bardziej dziwi Pan Ryszard Terlecki, czy Klub Gazety Polskiej? Można się zastanawiać. Warto przypomnieć, że od KGP jest proste powiązanie z: toruńskim radiem, wiceprezesem PiS Antonim Macierewiczem, no i „zamachem w Smoleńsku”. KGP jest to taka frakcja na prawym skrzydle samego PiS-u, a jej działacze są naprawdę … rewolucyjni i nie certolą się z niczym. Lewactwo tropią nawet w samym PiS-e. UE to dla nich… Można poczytać ich proklamacje ideową, ale to lektura dla tych o mocnych nerwach, jeżeli jest się zwolennikiem opozycji.
Co jednak kompletnie zdumiewa? Czołową postacią tej imprezy był jednak ważny dyrektor Ratusza. No i to jeszcze można jakoś tłumaczyć. Ratusz dał pieniądze i pilnuje. Ale osoba dyrektora z Ratuszu jest właśnie … Szefem sądeckiego Klubu Gazety Polskiej (sic!).
To już jest niesamowite. Na fotorelacji z imprezy Pan Dyrektor pozuje niemal do każdego zdjęcia (ciekawi mogą sobie wyguglac Pana Dyrektora). Lansuje siebie i sądecki KGP dość obficie na różnych imprezach. Siłą rzeczy „przykleja” wszędzie PLH. Kiedyś nawet w 2019 roku organizował spotkania wyborcze z Antonim Macierewiczem w sądeckim MOK. Trudno w te sprawy wprost uwierzyć, ale to się naprawdę dzieje w naszym mieście.
No i po przytoczeniu tych faktów, zacząć można naszą spekulację – analizę politologiczną. Robię to z pewną nieśmiałością, bo nie mam nawet stopnia doktora nauk politycznych. No powiedzmy wprost: jestem może nawet w przedszkolu politologicznym. No ale cóż, pójdziemy dziarsko w spekulacje…
Trzeba rozpocząć, że to nie mógł być przypadek, a musiała być w tym intencja. Po pierwsze, mianowanie przez PLH do swojego gabinetu szefa sądeckiego KGP było zapewne przemyślane. Patronat PLH w turnieju także był intencjonalny. Towarzystwo Marszałka Terleckiego nie mogło być zaskoczeniem. Dyrektor z KGP z pewnością poinformował PLH o tych wszystkich powiązaniach, o patronacie medialnym. On wyraził zgodę, a nawet zgodził się na finansowanie.
Zaradny Pan Dyrektor urzędowo decyduje także w Ratuszu, jakie organizacje i imprezy dostaną ratuszowe finansowanie na sport i inne iwenty. W imieniu Ratusza przyznał zatem pieniądze tej imprezie, w takim anturażu podmiotowym. Dodać trzeba, że przy okazji nachalnie promował sądecki Klub Gazety Polskiej. Znaki tej organizacji były umieszczane pretensjonalnie przy flagach narodowych Polski i Ukrainy. To można uznać za skandal, no dobrze skandalik, ponieważ groteska nie urasta nigdy do miana skandalu, jest karłowata i dlatego tworzy tylko skandalik.
W tym zatem kontekście, Pan Dyrektor przyznał finansowanie jakby – sam sobie, organizacji, którą kieruje. Dowodem jest załączone zdjęcie z finału imprezy.
Inna sprawa, PLH staranie wybiera imprezy w jakich uczestniczy. Nie pierwszy raz uczestniczy w imprezach organizowanych przez sądecki KGP i zaradnego dyrektora z Ratusza. PLH uczestniczy także w mityngach sądeckiej Konfederacji, wygłasza tam przemówienia. Ale unika jak ognia występów z działaczami KO, o Lewicy nie wspominając. No ale czy w Sączu istnieje jeszcze Lewica? PLH jest jednak w nieformalnej koalicji z radnymi KO, a jednak coś Go wstrzymuje od publicznego afiszowania się z działaczami politycznymi KO. To także jest przemyślane.
W gabinecie PLH jest znaczny ekspert, także wiodący dyrektor od komunikacji społecznej, zdaje się posiada nawet stopień naukowy z politologii (ciekawi mogą sobie wyguglać). Czyli jest dwóch znaczących dyrektorów, którzy współtworzą strategię polityczną i wyborczą. A tę musiał zatwierdzić PLH. Kiedyś padła znamienna informacja, że PLH ma stały kontakt z eksposłem Andrzejem Czerwińskim. Podobno Pan Radny Leszek Zegzda wchodzi do gabinetu PLH bez pukania. Wszystko to wprost zdumiewa.
Ktoś próbuje skleić PLH z PiS-em. Po co miałby to robić? Pisaliśmy kiedyś o „elektoracie do wynajęcia”. On rekrutuje wyborców tzw. obozu demokratycznego, przeciwników PiS-u. To ten elektorat, w znacznej mierze, poparł PLH w ostatnich wyborach. On także będzie stanowił trzon elektoratu PLH w nadchodzących wyborach na urząd prezydenta Nowego Sącza. Teraz już rozumiemy, o jaki zabieg idzie: trzeba zdemobilizować ten elektorat w poparciu PLH. Zwłaszcza, gdy wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich w mieście.
Demobilizacja jest dość prostym zabiegiem. Trzeba wykazać, że PLH jest w istocie krypto pisowcem, ma także kontakty z Konfederacją. Pokazywanie się z Terleckim na plakatach, a dodatkowo na imprezach Klubu Gazeta Polska jest nie do obrony. To będzie działało: jak płachta na byka.
Zrobiliśmy nawet pewien eksperyment. Okazaliśmy zdjęcia wyborcom PLH i zarazem szczerym przeciwnikom PiS, na których są PLH i działacze PiS, KGP. No i co się stało? Było to takie zaskoczenie, że w pierwszym odruchu testowani oświadczali, że to jest niemożliwe, że to jest … fotomontaż.
Kto to wymyślił? To proste! Wymyślili to sami sądeccy pisowcy. Ten prosty i doskonały zabieg. W Ratuszu funkcjonuje piąta kolumna pisowska. To ona właśnie podsuwa takie dziwaczne pomysły PLH, a on je akceptuje. Ale, dlaczego je akceptuje? Prawdopodobnie jest mamiony tym, że część elektoratu PiS uda się przeciągnąć w drugiej turze do głosowania na PLH. O Ile z elektoratem Konfederacji, to jeszcze się kupy trzyma, to z elektoratem pisowskim to kompletna mrzonka. To bardzo wierny elektorat i zawsze pójdzie głosować na swojego kandydata. To jakieś 15 tysięcy szabel w mieście. W zasadzie nikt z tej drużyny nie poprze PLH. Kto poprze? Naturalni zwolennicy PLH i „elektorat do wynajęcia”.
Ale kto zamontował w samym Ratuszu ową piątą kolumnę? Na nominacje tych urzędników wyraził zapewne osobistą zgodę PLH. A może ktoś ma zasadniczy wpływ na PLH? Można mnożyć pytania.
Czy to nie jest niesamowite? Tak jakby było wzięte z filmu House of Cards. W filmach szpiegowskich mieliśmy motyw podwójnego nelsona; tutaj zdaje się być potrójnym nelsonem. Niby tutaj jest prowadzona na sesjach rady święta wojna z PiS, a tutaj z boku podejmowane działania, nominacje na urzędy otrzymują zaskakujący ludzie. To nie tylko zaradny Pan Dyrektor.
No może być i tak, że PLH jest tak pewny zwycięstwa wyborczego, że nic nie kalkuluje, a wykonuje taki flow. No bo także popatrzymy na to tak: ile osób interesuje się bieżącą, sądecką polityką? 1000 osób, no niech będzie 3000. W drugie turze wyborów głosowało ponad 35 tysięcy wyborców, na PLH 60%. Niewielu w mieście zatem dowiedziało się o tych ostatnich inicjatywach PLH. Elektorat nie interesuje się bieżącą polityką, jest zarobiony.
Co się jednak stanie, gdy przemyślnym, sądeckim pisowcom uda się przedrzeć do szerszej opinii publicznej i poinformować 15 tysięcy wyborców, już w 2 turze? Zdemobilizują, jak nic, z 5 tysięcy wyborców PLH. Do tego dołożą jakieś zgrabne kompromaty. No i mamy nowego prezydenta Nowego Sącza – Patryka Wichra. Ale to nawet miły chłopak…
To co zostało napisane jest w istocie ostrzeżeniem i radą dla PLH. Powinien zejść z tej drogi, jeżeli chce wygrać wybory. Powinien odsunąć złych doradców, którzy w istocie realizują sprytną strategię sądeckiego PiS. To musi być dość mocna grupa w Ratuszu, skoro udaje jej się tak owładnąć PLH i skłaniać Go do takich zadziwiających działań.
Tak plecie nam się sądecka polityka i to się właśnie dzieje w „teatrze działań”. Trzeba to śledzić z uwagą. No dobrze, jest to, tyle zdumiewające co nawet zabawne.
Pamiętajmy jednak, że nie wszystkie analizy politologiczne są poprawne. No bo teraz pomyślmy sobie, że taką samobójczą strategię podsuwają PLH – działacze KO. Chcą odzyskać „wynajęty elektorat” i wystawić swojego kandydata – zjednoczonej opozycji. Ale to już zupełnie inna historia… Może następnym razem ją opowiemy.
Dzisiaj jest Trzeci Maj! Vivat! Pamiętajmy w tym dniu również o geście Rejtana.





