RATUJEMY SĄDECKĄ STARÓWKĘ – obywatelskie wzmożenie – giełda pomysłów. Część 1
Ostatnie wydarzenia – bankructwa sądeckich lokali gastronomicznych – poruszyły wielu Sądeczan. Te smutne wypadki wpisują się w powolną śmierć naszej Starówki – są jej smutnym symptomem. Władze miasta w zasadzie nic nie robią od wielu lat. Owszem to trudny temat, ale trzeba działać. Obywatele muszą dać znak – zachętę! – do działania. Będziemy pisać o kolejnych pomysłach na ożywienie sądeckiej Starówki.
Jeden felieton – jeden pomysł! Z listów i komentarzy będą wybierane najciekawsze. Kilka ciekawych inicjatyw już jest.
Ale na początek jednak kilka gorzkich refleksji…
Problem zamierających starówek nie dotyczy tylko Nowego Sącza. Ale brakowało naszym władzom miasta myślenia strategicznego, a celniej – strategicznej wyobraźni. Tworzenie galerii handlowych wykańcza wiele starówek. Szczególnie w miastach wielkości i typologii Nowego Sącza. Stare miasto w Krakowie obroni się. Galerie handlowe mogą sobie powstawać w Wenecji i Barcelonie.
W latach 90-tych trzeba było bowiem zrobić coś, aby Jagiellońska i Rynek były taką galerią handlową. Był nawet pomysł, aby zadaszyć Jagiellońską. Władze miejskie poszły na łatwiznę i doprowadziły do powstania Europy. To był pierwszy cios w sądecką starówkę. Drugi, to budowanie kolejnych galerii handlowych. Trzy Korony, stały się trzema strzałami w plecy dla sądeckiej Starówki. Nie będziemy teraz wymieniać afiliacji partyjnych ówczesnych włodarzy miasta. Teraz już nie pora na rozliczenia. A ten cykl nie ma charakteru partyjno-wyborczego.
Teraz pora przedstawić pierwszą inicjatywę!
Padł pomysł, aby sądecki Budżet Obywatelski wpisać w program ożywiania sądeckiej Starówki. To całkiem dobry pomysł. Nawet zdumiewająco oczywisty. W projekcie Ratusza wyłączono projekty ogólnomiejskie. To pula 50% całego sądeckiego BO, czyli 2 miliony złotych.
A gdyby tak na projekty związane z ożywaniem Starówki przeznaczyć – 1 milion złotych?! Treść projektów nie tak trudno zdefiniować. Mogą w to wchodzić projekty infrastrukturalne. Ale tylko takie, które bezpośrednio mają związek z rewitalizacją starówki. Drugi typ projektów, to przedsięwzięcia kulturalne. Mogą to być: koncerty, widowiska, teatry uliczne, wystawy, inne. Jeden warunek – nie będzie finansowany catering.
Organizowane imprezy powinny mieć zastrzeżenie konstruktywnej kultury, raczej „średniej” i wysokiej. Imprezy powinny mieć ładunek edukacyjny. Może i wielu podoba się disco polo, ale tutaj trzeba czegoś ambitniejszego. Komisja rozstrzygająca projekty „BO dla Starówki” powinna być zasilona ludźmi kultury. (Weźmy przykład ze Starego Sącza…)
Poprzez taką inicjatywy zakończymy również w Sączu dyskusję, czy należy integrować naszą społeczność miejską. Takie imprezy będą miały ten integracyjny charakter. Dla wszystkich, ale te imprezy będą jakoś kulturalnie „ubogacać” uczestników.
No dobrze, to tylko pomysł. Co o tym sądzicie? Zajmijcie stanowisko, nawet wtedy, gdy będzie ono krytyczne.
Zgłaszajcie także swoje – OBYWATELSKIE inicjatywy.
Ratujemy sądecką Starówkę!





