Jestem mieszkańcem Nowego Sącza od dwunastu lat. Pracuję w jednej z dużych firm sprzedających swoje produkty w kraju i na świecie. Piszę do Państwa z prośbą o zajęcie się tematem codziennych połączeń kolejowych do Warszawy.
Otóż Nowy Sącz na przestrzeni lat rozwija się dynamicznie pod względem ilości dużych i średnich przedsiębiorstw, czego mogą pozazdrości niektóre nawet duże miasta wojewódzkie. Z roku na rok obserwuję coraz większą potrzebę szybkich i komfortowych bezpośrednich pociągów pomiędzy Nowym Sączem a Warszawą. Podróżuję na tej trasie bardzo często biznesowo, ponieważ moi klienci przylatują lub mają siedziby swoich firm w Warszawie, a podróż do Nowego Sącza zajęłaby im bardzo dużo czasu. Niestety muszę korzystać z samochodu, co aktualnie przeczy logice ekonomicznej i ekologicznej. Co ciekawe, znam nowosądeckie środowisko menadżerów i przedsiębiorców, którzy coraz częściej jeżdżą do Warszawy na spotkania biznesowe, targi, na samoloty transkontynentalne czy po prostu turystycznie. I bardzo często spotykam się z opiniami, że podróż samochodem nie jest dla nich przyjemna ale nie mają wyboru w postaci pociągu, żeby bez przesiadki dotrzeć do Warszawy przed południem i wrócić wieczorem lub kolejnego dnia. Woleliby zostawić samochód pod dworcem w Nowym Sączu, niż jechać nim aż przez pół Polski.
Należy przyznać, że PKP Intercity w ostatnich latach rozwinęło ofertę na Sądecczyźnie. Mamy pociągi TLK do Gdyni i weekendowy Intercity do Warszawy. Ale to wciąż nie jest oferta dla ludzi biznesu małego, średniego i dużego, ponieważ mało kto zdecyduje się na podróż do Warszawy pociągiem pospiesznym który jest na miejscu wieczorem albo Intercity w weekendy, który w tygodniu już nie kursuje… nikt z nas na poważnie nie rozważa dojazdu do Tarnowa samochodem czy pociągiem i przesiadki na przykład na Pendolino, bo to jest strata czasu i wciąż mało ekologiczne rozwiązanie. Tak samo pociągiem nocnym, który nie ma nawet wagonu sypialnego do Krynicy.
Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o podjęcie tematu codziennych, bezpośrednich pociągów do Warszawy z miasta, które uchodzi za jedno z najbardziej dynamicznie rosnącą liczba dużych przedsiębiorstw produkcyjnych i handlowych. To stolica pienińskiej turystyki i ważny ośrodek na mapie kulturowej województwa i kraju.
Proszę zwrócić uwagę, że dawniej kursował taki pociąg Express „Pieniny”, który był dla nas świetnym rozwiązaniem. Ale były to czasy, kiedy kolej borykała się z cięciami kosztów, ceny biletów odstraszały pasażerów, a rozpoczynające się wówczas unijne remonty wydłużały czas przejazdu. Teraz PKP ma do dyspozycji nowoczesny tabor, świetne oferty promocyjne nawet na ekspresy, a dzięki remontom pomiędzy Krakowem a Tarnowem taki pociąg mógłby osiągnąć naprawdę super czas przejazdu. Ludzie coraz bardziej lubią kolej, ale oczekują oferty dobrej jakości. Nie z przesiadkami z Pendolino na pociąg regionalny ani nie z połączeniami w ośmioosobowych wagonach.
Warto także dodać, że pociąg Pieniny odjeżdżał wtedy z Nowego Sącza rano, w Tarnowie był łączony z wagonami z Przemyśla i docierał do Warszawy przed południem. Po południu pociąg wyjeżdżał z Warszawy, dojeżdżał do Tarnowa gdzie był dzielony na część do Przemyśla i Nowego Sącza. To rozwiązanie byłoby świetną alternatywą dla podróży samochodem i dla tych, którzy chcą na weekend przyjechać na Sądecczyznę jeszcze w piątek wieczorem. No bo mało kogo ciekawi dojazd do Nowego Sącza Intercity, który wyjeżdża z Warszawy w sobotę o 5 rano i jest na miejscu w środku dnia.
Chciałbym także dodać, że obecnie PKP stosuje dynamiczny system sprzedaży biletów. Oznacza to, że bilety na pociągi na przykład z Nowego Sącza do Krakowa można kupić już za 14 zł kupując bilet wcześniej! Ten nowy od niedawna działający system liczenia cen sprawia, że nawet w regionie taki pociąg byłby super alternatywą dla uczniów i studentów, którzy z samego rana szybko (nie pociągiem regionalnym) chcą dotrzeć do Krakowa, a wieczorem także szybko i bez przesiadek wrócić. Obecnie rano są do dyspozycji tylko autobusy notorycznie tkwiące w korkach albo pociągi regionalne, których czas przejazdu pozostawia wiele do życzenia.
Niestety PKP wiele razu tłumaczyło, że poprawa połączeń do Krakowa czy Warszawy nastąpi dopiero po budowie linii Podłęże – Piekiełko, ale chciałbym zwrócić Państwa uwagę, aby nie ulegac takiemu argumentowi. Linia ta powstanie najwcześniej za kilka lat, a Nowy Sącz takich pociągów potrzebuje od już. Tak jak wspomniałem, pociąg ekspresowy czy Intercity pomiędzy Nowym Sączem a Krakowem mógłby już teraz mieć bardzo fajny czas przejazdu, gdyby zatrzymywał się tylko np. w Grybowie, Ciężkowicach, Tuchowie i Tarnowie. Ceny biletów wyżej wspomniane mogłyby przyciągnąć nowych pasażerów. Już teraz widzę, że pociągi PKP Intercity z Nowego Sączą do Gdyni wożą bardzo dużo pasażerów właśnie do Krakowa czy Tarnowa.
Sugeruję, aby używając powyższych argumentów zwrócić się z takim apelem czy też zapytaniami do spółki PKP Intercity, a nawet do Ministerstwa Infrastruktury, na zlecenie którego PKP uruchamia takie pociągi. Warto także dodać, że zadziwia mnie brak jakichkolwiek działań w tym kierunku zarówno ze strony miasta, powiatu, jak i posłów którzy pochodzą z ziemi sądeckiej. Myślę, że dla dobra regionu i mieszkańców takie działania powinny mieć miejsce zwłaszcza, że PKP już przygotowuje rozkład jazdy na przyszły rok. A ceny benzyny nie spadną, szybkie trasy drogowe na już nie powstaną, a dobrej jakości tory, wygodne wagony i trend poszanowania środowiska naturalnego mamy już.




