Strona główna Wczoraj i dziś

Listopadowy spacer po Starym Cmentarzu

Nowy Sącz Stary Cmentarz ul. Jagiellońska / Aleje Wolności
Fot. Damian Radziak/archiwum

Stary cmentarz przy ul. Jagiellońskiej ma odległą historię sięgającą nawet XVIII w. Przez niemal wiek byli tam chowani Sądeczanie różnych profesji i majętności, bowiem śmierć nie zna bogactwa i ubóstwa – dla wszystkich jest jednakowa. Nekropolia – choć uszczuplona i przez lata zniszczona – jest jednym z najważniejszych świadectw historii naszego miasta.

W te listopadowe dni warto przejść się alejkami cmentarnymi, aby z nagrobków odczytać inskrypcje, które zrozpaczeni członkowie rodzin pisali swoim bliskim. Dziś już chyba nikt tak nie robi… Od kilku lat cmentarz sukcesywnie jest przypominany dzięki pracy Fundacji Nowe Kierunki i Euros-Wiatr ze Wschodu. Przypomnijmy, kto znany został pochowany na tej nekropolii.

Johan Johannides (1811-1887)

Ukończył sądeckie Gimnazjum, z zawodu zaś był kotlarzem, co wiązało się z tradycjami rodzinnymi. Pochodził z rodziny ewangelickiej, która osiadła w Nowym Sączu. Oprócz pracy rzemieślniczej zaangażował się w samorząd. Kilkakrotnie pełnił urząd burmistrza Nowego Sącza (lata 1860–1866 oraz na początku autonomii galicyjskiej), był jednym z najbardziej zasłużonych polityków sądeckich w swojej epoce. Być może dlatego spotykały go zaszczyty, np. w 1868 r. to on z dwójką innych rajców pojechał witać Franciszka Józefa, który przemierzał Galicję. Radni sobie zażyczyli, aby on i cała delegacja wystąpiła w stroju narodowym.

Już jako burmistrz, w 1872 r. jechał do Wiednia w celu przeprowadzenia przez Nowy Sącz linii kolejowej. Na długo zapamiętano, że za własne wynagrodzenie wybrukował nowosądecki Rynek, tak przynajmniej głosiła „miejska plotka”. Na cmentarzu upamiętnia go kamienna stella. Znajdujące się wokół grobu kute ogrodzenie zginęło…

stary cmentarz w Nowym Sączu
Nowy Sącz Stary Cmentarz (fragment). Fot. Damian Radziak/archiwum

Ks. Jan Machaczek (1794 – 1882)

Legendarny proboszcz nowosądeckiej fary, który słynął z humoru i pozostawił po sobie wiele anegdot. Nazywano go „Szwejkiem w sutannie”. Proboszczował w Nowym Sączu w latach 1853-1882. Przywołując jedną a anegdot funeralnych można wspomnieć, jak na tym cmentarzu prowadził pogrzeb jednej z sądeckich prostytutek. Było to dosyć postępowe, że najważniejszy duchowny w mieście odprowadza na miejsce wiecznego spoczynku taką grzesznicę. Za życia zaspokajała potrzeby stacjonującego w mieście wojska, toteż na cmentarz przyszło wiele osób w mundurach. Przybyły też tłumy ciekawskich Nowosądeczan, czekających na to, co o zmarłej powie ich proboszcz. Nad grobem opowiadał o bożym miłosierdziu. Swoją przemowę zakończył słowami: Kto z obecnych nie zgrzeszył ze zmarłą, niech na jej trumnę rzuci grudkę ziemi. Wszyscy mężczyźni z opuszczonymi głowami opuścili cmentarz.

Kiedy Machaczek umarł w jego doczesne szczątki spoczęły w innym miejscu niż przygotowano nagrobek – być może błąd grabarza, a być może był to ostatni uśmiech sądeckiego proboszcza. Został on upamiętniony tuż za Pietą Sądecką w skromnym grobie z krzyżem.

Ks. Michał Głowacki (pseudonim „Świętopełk”) (1804-1846)

Pochodził z Ujanowic. Gimnazjum ukończył w Nowym Sączu, następnie wyjechał do Lwowa, gdzie studiował filozofię i teologię. W 1831 r. w Tarnowie przyjął święcenia kapłańskie. Wikary w nowosądeckiej farze, a potem w Żabnie, Odporyszowie, Żywcu i Poroninie. Folklorysta, panslawista i jeden z organizatorów powstania chochołowskiego z 1846 r. Po upadku zrywu „Świętopełk” trafił do więzienia w Nowym Sączu, zaś w maju tego samego roku zmarł w nowosądeckim szpitalu. Został pochowany na cmentarzu, ale jego grób się nie zachował – o postaci wyjątkowego księdza przypomina tablica wisząca na kaplicy.

ulica Jagiellońska, mur starego cmentarza i kaplica, lat 50
Lata 50. Widok od strony ulicy Jagiellońskiej na fragment muru i kaplicę na Starym Cmentarzu. Fot. archiwum

Leon Pyszyński (1845 – 1887)

Powstaniec styczniowy, pierwszy naczelnik kolei w Nowym Sączu, następnie urzędnik kolejowy. Zastępca burmistrza miasta i współtwórca straży ogniowej. Należał również do współorganizatorów sądeckiego gniazda „Sokoła”. Ostatnie dni spędził w przytułku dla starszych. Spoczywa po prawej stronie kaplicy, upamiętnia go stella z tabliczką.

Wawrzyniec Gołębiowski (1798 – 1840)

Powstaniec listopadowy, oficer WP. Spoczywa pod nagrobkiem znajdującym się tuż obok Piety Sądeckiej. Tam wieczne wiecznego spoczynku znalazła również jego żona Emilia z Żuławskich (1808–1884), po drugim mężu Otwinowska. Związana była nie tylko z Nowym Sączem, ale również z Kaniną.

Franciszek Xawery Aroni (1806 – 1875)

Dyrektor szkoły wydziałowej w Nowym Sączu, członek Rady Szkolnej Okręgowej w Nowym Sączu. Zasłużony pedagog, jego pogrzeb dotowała Rada Miasta. Spoczywa przy nim jego żona Róża z Krzemińskich (1808–1879). Ich córka Helena wyszła za mąż za Piotra Zielińskiego, zasłużonego pedagoga i dyrektora Prywatnego Gimnazjum i Liceum Żeńskiego im. Marii Konopnickiej w Nowym Sączu. Druga córka Joanna wyszła za mąż za powstańca styczniowego z Tarnowa, Jana Kwapniewskiego.

Łukasz Połomski

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj