Strona główna Wiadomości

Peak Festival odwołany. Zamiast obiecywanego sukcesu szykuje się spór

Reklama
Peak Festival odwołany - collage
Zrzuty ekranu ze stron peakfestiwal, facebook.com/prezydentludomirhandzel, dts24

Reklamowany jako „największe wydarzenie w regionie” Peak Festiwal 2026 – koncert kilku popularnych wśród młodzieży wykonawców – który miał odbyć się na miejskim stadionie w Nowym Sączu w sobotę 8 sierpnia, w piątek 31 lipca został odwołany przez organizatorów – spółkę LivEnts Agency. Impreza organizowana była przy współudziale i poparciu władz miasta. Komunikat o odwołaniu imprezy mówi o okolicznościach „niezależnych” od organizatora i wskazuje na problemy leżące po stronie Miasta i spółki zarządzającej miejskim stadionem. Nie podano, ile do momentu odwołania festiwalu sprzedano biletów. Organizator obiecuje zwrot pieniędzy nabywcom wejściówek (najtańsze były po 179 zł) ale na razie każe czekać na dalsze szczegóły i prosi o cierpliwość.

Zapowiedź wydarzenia o nazwie Peak Festival pojawiła się na początku czerwca. Organizator – nieznana w branży koncertowej spółka LivEnts Agency – zarejestrowana zaledwie w połowie maja br. z siedzibą w Chełmcu, z kapitałem zakładowym 6 tys. zł, obiecywała „wydarzenie o historycznym wymiarze”. – Wydarzenie to powstaje przy ścisłej współpracy z Prezydentem Miasta oraz Urzędem Miasta Nowy Sącz. Wspólnie dbamy o to, aby na kulturalnej mapie Nowego Sącza zagościł projekt na absolutnie najwyższym poziomie, z którego wszyscy będziemy dumni! – zapowiadali organizatorzy.

Od pierwszych dni po ogłoszeniu festiwalu zapowiadano „wyjątkowe wspomnienia, które zostaną z nami na długo”. W niektórych materiałach dość zaskakująco mówiono o „niepowtarzalnym festiwalu w sercu polskich gór”. Jednocześnie wspominano o spodziewanych kilkunastu tysiącach widzów na nowosądeckim stadionie, co najchętniej podchwycili w późniejszych swoich wypowiedziach prezydent miasta i jego zastępca.

W czerwcu ogłoszono wszystkich wykonawców, którzy mieli pokazać się 8 sierpnia na scenie ustawionej na murawie stadionu. Byli to m.in. dość popularni (szczególnie wśród nastolatków) Young Leosia, Grubson, Vix.n i Kacperczyk. Już wcześniej, od 6 sierpnia, na parkingu przed stadionem zapowiadano strefę foodtrucków i didżejskie sety.

Reklama

Sprzedaż wejściówek prowadzono w internecie, z najniższymi cenami (od 179 zł w pierwszych dniach do 229 zł oraz 449 zł „vip”). Gwarantowano 10-procentową zniżkę dla posiadaczy Karty Nowosądeczanina.

Osoby znające branżę koncertową zwracały uwagę na szereg ryzyk towarzyszących organizacji imprezy na dość dużą skalę. Wskazywały m.in. na spodziewane olbrzymie koszty organizacji koncertu na stadionie. Tu chodzi o kwoty sięgające setek tysięcy złotych. Prócz honorariów wykonawców to także budowa sceny, wynajem odpowiedniego nagłośnienia i oświetlenia a także zabezpieczenie murawy stadionu (ponieważ publiczność oprócz zasiadania na widowni, miała być także wpuszczona na płytę, pod scenę, która miała być ustawiona też na murawie, od strony ulicy Krańcowej) a w końcu wynajęcie całego obiektu.

O tę ostatnią sprawę pytaliśmy już w czerwcu zarządzającą stadionem miejskim spółkę Nowosądecka Infrastruktura Komunalna. – Spółka wynajmuje obiekt na zasadach komercyjnych na wydarzenie w dniu 8 sierpnia za wynagrodzeniem, które pokrywa wszystkie koszty po stronie spółki oraz zapewnia odpowiednią marżę zysku – odpowiedziała nam Joanna Giza, wiceprezes zarządu NIK.

Prezes nie podała o jakich pieniądzach jest mowa ale nasze źródła podają, że w grę wchodzić miało 60 tysięcy złotych za wynajęcie organizatorom całego obiektu przy ul. Kilińskiego.

Czy to było do końca aktualne nie wiemy, ponieważ wątpliwości mogła wzbudzić wypowiedź zastępcy prezydenta Nowego Sącza Artura Bochenka. Kilka tygodni temu na stadionie, na jakimś spotkaniu z organizatorami imprezy i przy udziale trzech dziennikarzy, wyjaśniał, że „jakiś czas temu” do prezydenta przyszła grupa młodych ludzi „z ambitnym i ciekawym pomysłem, pomysłem który nazwali Peak Festival”. Mówił, że młodzi pokazali wykonawców, których chcą zaprosić, wykonawców którzy mają dziesiątki milionów wyświetleń w serwisach społecznościowych „i jaki to jest potencjał dla mieszkańców i Nowego Sącza”.

– Ponieważ Miasto musi zapewnić ofertę dla swoich młodszych mieszkańców, dla nastolatków, dla ludzi do 30. roku życia, dla których takiej jeszcze oferty w Nowym Sączu nie było postanowiliśmy, że ta oferta jest warta wsparcia i dlatego Miasto Nowy Sącz stało się partnerem głównym, partnerem strategicznym całego wydarzenia. Partnerstwo to obejmuje właśnie udostępnianie stadionu miejskiego. Tutaj organizatorzy obiecali przyprowadzić nam nawet 10 tysięcy ludzi, miejmy nadzieję mieszkańców miasta Nowego Sącza – mówił Artur Bochenek obiecując kontynuację tej imprezy w przyszłości.

Jednak wyglądało na to, że nie wszyscy „kupili” entuzjastyczne zapowiedzi. Według naszych informacji bilety jednak nie sprzedawały się najlepiej. Niemrawo wyglądał też fanpage Peak Festivalu (dorobił się zaledwie 300 obserwujących), a w ostatnich dniach nie publikowano na nim aktualizacji. Aż do piątku, kiedy pojawił się „Komunikat. Informacja o odwołaniu Peak Festival 2026”:

Z przykrością informujemy, że wydarzenie Peak Festival 2026, zaplanowane na 8 sierpnia 2026 r. na Stadionie Miejskim w Nowym Sączu, zostało odwołane. Decyzja ta wynika z okoliczności niezależnych od Livents Agency Sp. z o.o., dotyczących możliwości terminowego udostępnienia i odpowiedniego przygotowania stadionu. Pomimo podejmowanych przez Spółkę działań nie było możliwe zapewnienie warunków pozwalających na bezpieczne i zgodne z zawartymi umowami przeprowadzenie wydarzenia.

Sprzedaż biletów została zakończona. Spółka prowadzi obecnie niezbędne analizy prawne dotyczące sposobu przeprowadzenia rozliczeń. Szczegółowa informacja o zasadach i trybie ubiegania się o zwrot środków za zakupione bilety zostanie opublikowana niezwłocznie po zakończeniu tych analiz. Prosimy o zachowanie biletów oraz potwierdzeń dokonania płatności i śledzenie komunikatów publikowanych na oficjalnej stronie internetowej.

Strona internetowa wydarzenia peakfestival.pl została ograniczona do komunikatu o odwołaniu i informacji, że „wszystkie zakupione bilety zostaną zwrócone zgodnie z procedurą”. Za to w sobotę po południu wciąż aktywne było „wydarzenie” Peak Festival Nowy Sącz 2026 w serwisie Facebook (jako „wezmę udział” odpowiedziało 50 osób, jako „zainteresowani serwis” wskazywał 250 osób).

Co, poza niezadowalającą sprzedażą mogło być faktycznym powodem odwołania imprezy? Jak udało się nam ustalić w kontaktach między organizatorami a zarządzającym stadionem doszło do tarć. Jedno z nich dotyczyło przesunięcia (o dobę) dnia wynajęcia obiektu. Już po podpisaniu umów między stronami, „wyskoczył” mecz Sandecji w Pucharze Polski, który odbędzie się przy ul. Kilińskiego 5 sierpnia. Od tego dnia LivEnts miało mieć wynajęty stadion do dyspozycji a ewentualne przesunięcie tego terminu o dobę znacznie zwiększało koszty organizacyjne i logistyczne związane z przygotowaniem technicznym imprezy.

Według naszych informacji spór wywiązał się także w związku żądaniem Nowosądeckiej Infrastruktury Komunalnej wpłaty kilkuset tysięcznej kaucji na poczet przyszłych, ewentualnych uszkodzeń choćby murawy i według naszych informacji LivEnts takiej gwarancji nie zabezpieczyła w ustalonym terminie.

Należy pamiętać, że chcąc zorganizować koncert z publicznością i sceną na płycie stadionu, konieczne jest zabezpieczenie nawierzchni, aby po imprezie, nienaruszona mogła służyć piłkarzom. W takim celu układa się specjalne panele na sektory dla publiczności oraz wzmocnione płyty, ustawiane pod konstrukcją sceny i na drogach dojazdowych. Takie panele można kupić np. na potrzeby kolejnych wydarzeń, lub wynająć od specjalistycznych firm. W obu przypadkach w grę wchodzą nawet setki tysięcy złotych.

Prawdopodobnie sfinansowaniem zabezpieczenia murawy miał się zająć organizator. Czy miał w tym jakoś sposób partycypować, „udostępniający stadion” partner strategiczny wydarzenia, nie udało się nam do tej pory ustalić. Bowiem wątpliwości w tej kwestii mogły budzić wypowiedzi prezydenta Ludomira Handzla, w trakcie spotkań online z jego zwolennikami. Kilkukrotnie zachęcał do udziału w Peak Festivalu, mówił o spodziewanych kilkunastu tysiącach widzów i powtarzał, że ” prawdopodobnie będziemy przykrywali płytę stadionu specjalnymi zabezpieczeniami”.

Zapowiedź z komunikatu o odwołaniu imprezy o „analizach prawnych” czynionych organizatorów wskazuje, że możemy szybko nie dowiedzieć się, kiedy i w jaki sposób będą zwracane pieniądze. To problem znany z podobnych przypadków odwołania wydarzenia przez organizatora, do jakich co jakich czas dochodzi w Polsce i na świecie. Jednak na razie nie mamy wiedzy, czy np. pieniądze, które wpływały na konto organizatora zostały wypłacone w jakiejś części wykonawcom. Bowiem ci, poprzez swój management, podpisują umowy niemal zawsze zawierające klauzule wpłacenia zaliczki przed określonym terminem, nawet pełnego honorarium lub zapłacenia kary za wcześniejsze odwołanie koncertu.

Menedżer jednego z wykonawców, który miał wystąpić 8 sierpnia w Nowym Sączu potwierdził nam jedynie, że otrzymał w piątek wiadomość od prawnika organizatora o odwołaniu imprezy. Odmówił rozmowy o kwestiach finansowych i ewentualnych roszczeniach. Nic nam też nie wiadomo, czy są firmy, które będą żądać zapłaty za niedoszłe usługi dla LivEnts Agency. Ale z drugiej strony także nie wiemy, czy organizator będzie próbował dochodzić jakiegoś ewentualnego zadośćuczynienia od Nowosądeckiej Infrastruktury Komunalnej.

Na naszą prośbę o kontakt jeden z przedstawicieli spółki LivEnts Agency, przekazał, że ewentualne dalsze informacje i komentarze z ich strony będą przekazywane dopiero po konsultacji z prawnikiem.

(JO)

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Młodzi pokazali im miliony wyświetleń jakichś grajków to Ludomir od razu zapałał entuzjazmem i zobaczył oczami wyobraźni przyszłe miliony widzów swoich rolek ;) Młodzi mogą bujać w obłokach i myśleć, że jak gdzieś w Polsce są wypełniane stadiony publicznością niektórych wykonawców, to oni też tak zrobią w Sączu, pestka. Mogą, ale jeden z drugim w ratuszu niekoniecznie muszą to łykać żeby coś dla siebie ugrać. Może niekoniecznie trzeba dawać staadion cczy park strzelecki każdemu, kto się zgłosi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj