Strona główna Twoje miasto

Z życia chrząszczy: Kurek o wyborach samorządowych [odcinek 2]

WYBORY SAMORZĄDOWE W NOWYM SĄCZU – Część 2 – RADA MIASTA i ordynacja d’Hondta.

Tak, będziemy analizować wybory do rady miasta Nowego Sącza. Przedstawiałem kiedyś zasady ordynacji d’Hondta w przypadku wyborów parlamentarnych. W wyborach do rady miasta idzie podobnie. Matematyka jest taka sama, jest próg wyborczy 5%, są ilorazy. Ale trzeba naświetlić to lepiej.

W Nowym Sączu są 4 okręgi wyborcze. Wyniki wyborów w tych okręgach liczone są niezależnie. Tak jakby to były osobne wybory. Te 4 okręgi miasta łączą następujące sprawy: 1. Próg wyborczy 5% trzeba przekroczyć w sumie w czterech okręgach. 2. Ilość mandatów uzyskanych w 4 okręgach sumuje się do 23 mandatów.

Okręg pierwszy to osiedla: Osiedla Centrum, Helena, Kochanowskiego, Przetakówka, Stare Miasto, Zabełcze. Tuta jest około 16 tysięcy uprawnionych wyborców. W tym okręgu zdobywa się 5 mandatów.

Okręg drugi to osiedla: Osiedla Barskie, Chruślice, Falkowa, Gołąbkowice, Piątkowa, Westerplatte. Tutaj jest około 13,5 tysiąca wyborców. W tym okręgu zdobywa się 5 mandatów.

Reklama

Okręg trzeci to osiedla: Gorzków, Kilińskiego, Millenium, Nawojowska, Wojska Polskiego, Zawada. To około 19 tysięcy wyborców. Tutaj jest 7 mandatów do uzyskania.

Okręg czwarty to osiedla: Biegonice, Dąbrówka, Kaduk, Poręba Mała, Przydworcowe, Szujskiego, Wólki. Wyborców około 16 tysięcy i 6 mandatów.

Te okręgi są nie najlepiej sparametryzowane. 1 i 4 mają podobną ilość mieszkańców i różną ilość mandatów – 5 i 6. Liczono to kiedyś, gdy liczba mieszkańców była inna w tych okręgach. To ma wpływ na kampanię. W okręgu 1 i 2 jest trudniej uzyskać mandat. Najłatwiej relatywnie uzyskać jest mandat w okręgu 3.

W każdym okręgu obliczenia idą niezależnie w sekwencjach:

1. Komitety uzyskują sumę głosów.

2. Obliczane są ilorazy wynikłe z dzielenia liczby głosów przez kolejne liczby naturalne (1, 2, 3).

3. Największe ilorazy dopasowywane są do konkretnych nazwisk kandydatów, którzy uzyskali największą ilość głosów. W każdym okręgu osobno i niezależnie. Tak wyłonionych zostanie 23 radnych.

Teraz przejdę do symulacji. Oparłem ją o wyniki wyborów samorządowych w 2018 i wyniki wyborów parlamentarnych w Nowym Sączu w październiku tego roku. Wykonałem własne ekstrapolacje. One są obarczone możliwym błędem. To oczywiste.

Przypomnę teraz, że moje predykcje wyborcze do parlamentu w okręgu 14 sprawdziły się bezbłędnie. To ja wskazałem właściwą podział mandatów, a nawet kolejność ilorazów d’Hondta. Tak, mnie się to udało. Zatem może i w przypadku wyborów samorządowych w Nowym Sączu także nie pomylę się…

Stworzyłem model wyjściowy. On jest najbardziej prawdopodobny. To wcale nie oznacza, że taki będzie. Na jego bazie będziemy tworzyć możliwe scenariusze, inne niż ten wyjściowy. To ważna i metodyczna sekwencja. Dzięki temu więcej można zrozumieć. Także to: jak tworzenie sojuszy bądź mnożenie komitetów wyborczych wpłynie na podział mandatów? To jest podobne do układu naczyń połączonych. Zawsze jednak wyjdą 23 mandaty.

Czytelnicy cyklu będą po raz pierwszy wiedzieć, jak wyglądają kalkulacje w sztabach wyborczych. One oparte są o matematykę d’Hondta. Ale czasami jest inaczej, biorą górę ambicje. To jednak sprawa wymagająca osobnej analizy.

Przedstawiam zatem model wyjściowy:

PiS wystawia jedną listę. (W 2018 prawica wystawiła 4 listy. W 2024 mogą również powstać 2 listy.)

KO wystawia jedną listę. (W 2024 to nie jest takie pewne.)

KN wystawia jedną listę. (KN ma zdolność stworzenia koalicji.)

Konfederacja wystawia jedną listę. (Może jednak wejść w koalicję.)

Lewica wystawia jedna listę. (Lewica posiada dużą zdolność koalicyjną.)

Trzecia Droga nie wystawi swojej listy do rady miasta.

To co napisałem w nawiasach będziemy analizować w kolejnych odcinkach. Dzisiaj bierzemy na warsztat prawdopodobny model wyjściowy. Przyporządkujemy ilość głosów i procent tych głosów. Zakładamy frekwencję podobną jak w 2018, czyli 36 tysięcy głosów. Ilość uprawnionych do głosowania około 60,5 tysięcy głosów. Tyle było w ostatnich wyborach parlamentarnych. Frekwencja 55%, taka jak w 2018. Próg wyborczy trochę ponad 3000 w 4 okręgach wyborczych miasta.

PiS uzyska około 15,5 tysiąca i 43% głosów. W wyborach parlamentarnych PiS uzyskał 19,5 tys. głosów, przy frekwencji 69% i 43% wszystkich głosów w Nowym Sączu.

KO uzyska trochę ponad 10 tysięcy i 28% głosów. W wyborach parlamentarnych było to 12,5 tys. głosów, przy frekwencji 69% i 28% wszystkich głosów w Nowym Sączu.

KN uzyska około 5,5 tysiąca i 16% głosów. W 2018 była to podobna ilość głosów. One pochodzą głównie od wyborców KO, TD. Tutaj są przepływy. Tak je oszacowałem.

Konfederacja uzyska ponad 3,5 tysiąca i 10% głosów. W wyborach parlamentarnych było to trochę ponad 8%, ale nastąpi przepływ głosów do Konfederacji z Polska jest jedna, która uzyskała w Sączu 3,5%.

Lewica uzyska około 1,5 tysiąca głosów, 3%. W ostatnich wyborach było to prawie 1,5 tys. W 2018 1 tys.

Mamy ilość głosów i teraz: jak to się przekłada na ilorazy i mandaty?

PiS – 12 mandatów.

KO – 6 mandatów.

KN – 4 mandaty.

Konfederacja – 1 mandat.

Lewica – zero.

Ale – ale, ale… trzy mandaty są na styk. Chodzi o mandaty PiS i KO. Tam mogą nastąpić zmiany. Pis może mieć 10 mandatów, a KO – 8. W tym „modelu wyjściowym” to główne zagadnienie: ilość mandatów dla PiS i KO. To rozstrzygnie się głównie w okręgach 1 i 2.

Trzeba także uwzględnić trendy ogólnopolskie, które będą osłabiać PiS w Polsce, w Nowym Sączu także. Dlaczego? Będzie rząd Tuska, przejęcie TV, różne, niekorzystne sprawy dla PiS będą wypływać, itp. To będzie osłabiać PiS w Sączu w kierunku 10 mandatów i 8 dla KO.

Wiele rozegra się zatem w okręgu 1 i 2. Tutaj KO może mieć po 2 mandaty, albo tylko po jednym. Kluczowa jest jakość list wyborczych zarówno PiS i KO w tych okręgach. Walka wyborcza w tych dwóch okręgach będzie fascynująca. To „księstwa” radnych Hojnora i Fecki. Ale nie jest pewne, na jakiej liście wystąpią. Jeżeli pozostaną w KO, to ona ma po 2 mandaty w tych okręgach i pewne 8 mandatów w całym mieście, PiS – 10. Jeżeli zaś Hojnor&Fecko stworzą swój komitet wraz z koalicjantami, to zyskają mandaty w okręgu 1 i 2 kosztem KO.

PiS ma w okręgu 1 Panią Mularczyk i Pana Piecha. W okręgu 2 zwalania się miejsce po Arturze Czerneckim, ale tutaj ma szanse dostać jedynkę Pan Antoni Rączkowski.

W okręgu 1 KN wystawi Pana Ziaję i on ma pewny mandat, ale to będzie tyle dla KN. W okręgu 2 Pan Prostko także ma pewny mandat. Na tym koniec mandatów dla KN. Co się stanie z Panem Ledzińskim?

Jedno jest w zasadzie pewne. Pan Czernecki, jeżeli nie będzie jedynką w okręgu 2 na liście KN, to nie będzie już radnym miejskim. Pisowcy nie wpiszą Pana Czerneckiego zapewne na listę. KO wpisując go na jedynkę w okręgu 2 popełniałaby wizerunkowe samobójstwo w całym mieście.

Okręgu 3 to raczej „nudny” okręg. Tutaj nawet Pan Gajdosz może zyskać mandat… Chociaż w okręgu 3 Konfederacja ma szanse na mandat. Tutaj będzie bitwa o mandat z KO, albo mandat dla Konfederacji, albo trzeci mandat dla KO. Konfederacja powinna wystawić najlepszych kandydatów; może liczyć także na to, że Pan Gajdosz będzie osłabiał listę KO w okręgu 3. PiS ma niezagrożone 3 mandaty. Panowie Pancerz i Dumana zwolnią miejsca. Ten drugi, jeżeli otrzyma jedynkę, to ma pewny mandat z KN.

Okręg 4 jest mało ekscytujący. Tutaj karty zdają się rozdane. 3 pewne mandaty dla PiS, 2 dla KO i jeden dla KN. Nawet łatwo podstawić już teraz nazwiska. Pani Cabała i Pan Kądziołka mają pewne mandaty. Kto jeszcze z PiS? Czy KN wystawi Pana Jakuba Prokopowicza na jedynkę? Pewnie tak uczyni PLH. Co stanie się z Panem Radnym Rogóżem?

Sytuacja wyborcza KN jest dość „sztywna”. Oni będą mieć 4 mandaty. W ich przypadku trudno stracić 4 mandaty i niemożliwe jest w zasadzie zyskanie piątego.

Jednak sprawa dwóch mandatów dla PiS czy KO jest otwarta i to się rozstrzygnie w okręgach 1 i 2. To także może zadecydować o większości PiS w radzie miasta. Stawka jest zatem wysoka. Wszystko w rękach strategów wyborczych. PiS i KO. Kto tam rządzi, to także ciekawe zagadnienie, warte do analizowania. Szczególnie w KO, gdzie władza zdaje się dość „rozmyta”.

Pamiętajmy jednak, że to „model wyjściowy”. Przeczytajcie teraz jeszcze raz zawartość treści w nawiasach wyżej. To może zmienić zasadniczo wybory w Nowym Sączu. To tworzy nowe scenariusze, które będziemy skrupulatnie analizować w kolejnych odcinkach i felietonach.

Adam Kurek
Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj