Strona główna Twoje miasto

Z życia chrząszczy: Kurek o wyborach samorządowych [odcinek 24]

WYBORY SAMORZĄDOWE W NOWYM SĄCZU – Część 24 – LIDERZY I ICH SZANSE WYBORCZE W 4 OKRĘGACH

Owszem, może jeszcze nie pora pisać o lokalnych liderach w naszych 4 okręgach wyborczych do Rady Miasta. Nie ma jeszcze list wyborczych. Ale teraz są formowane we wszystkich komitetach wyborczych. Warto przyjrzeć się, choćby „przez dziurkę od klucza”, jak to przebiega i w jakim kierunku zmierza.

Tak, będziemy pisać o osobach, o personaliach. Nie wiadomo, czy podawane nazwiska się potwierdzą, ale naszym zadaniem jest spekulować. Czytelnicy lubią wiedzieć wcześniej. Oczywiście, że przeprowadziliśmy konieczne „konsultacje” wstępne we wszystkich środowiskach politycznych Sącza. Coś wiemy … i spiesznie dzielimy się z czytelnikami.

Chcę także pokazać, jak fascynująca jest ta gra wyborcza. Można ją porównać do gry w szachy. Można ją porównać również do wojennej gry strategicznej. Chcę również zachęcić sądeckich bukmacherów do ogłoszenia zakładów. Chętnie pomogę w ich określeniu. To mógłby być precedens, takie zakłady. To podbiłoby także frekwencję wyborczą w mieście. Ludzie w autobusach dyskutowaliby gwarnie o bieżących kursach.

Warto jednak jeszcze raz opowiedzieć o ordynacji d’Hondta. Według niej wybieramy 23 radnych w 4 okręgach. Przypominamy zatem:

Reklama

1. Każdy okręg jest niezależny, żadne głosy nie przechodzą pomiędzy okręgami.

2. Głosy na wszystkich 4 okręgach liczą się razem tylko do progu wyborczego, zawieszonego w Nowym Sączu nieco ponad 3000 głosów.

3. Obliczane są ilorazy dla każdego komitetu, w każdym okręgu. Największe ilorazy są potem przyporządkowane do osób z list komitetów z najlepszymi wynikami.

4. Ważny jest wynik listy w każdym z okręgów, jako suma głosów wszystkich kandydatów z listy. 

Okręg pierwszy to osiedla: Osiedla Centrum, Helena, Kochanowskiego, Przetakówka, Stare Miasto, Zabełcze. Tuta jest około 16 tysięcy uprawnionych wyborców. W tym okręgu zdobywa się 5 mandatów.

Okręg drugi to osiedla: Osiedla Barskie, Chruślice, Falkowa, Gołąbkowice, Piątkowa, Westerplatte. Tutaj jest około 13,5 tysiąca wyborców. W tym okręgu zdobywa się 5 mandatów.

Okręg trzeci to osiedla: Gorzków, Kilińskiego, Millenium, Nawojowska, Wojska Polskiego, Zawada. To około 19 tysięcy wyborców. Tutaj jest 7 mandatów do uzyskania.

Okręg czwarty to osiedla: Biegonice, Dąbrówka, Kaduk, Poręba Mała, Przydworcowe, Szujskiego, Wólki. Wyborców około 16 tysięcy i 6 mandatów.

No to jedziemy z okręgami…

OKRĘG 1.

To okręg, w którym szykuje się fascynująca, wprost epicka walka 4 komitetów wyborczych. KO wystawi zapewne Grzegorza Fecko. PiS tandem: Iwona Mularczyk i Wojciech Piech. KN to Krzysztof Ziaja i Artur Bochenek. Lista Ryszarda Nowaka wystawi najpewniej samego Ryszarda Nowaka. Tylko te 4 komitety liczą się w walce. Okręg 1 to taka „grupa śmierci”. Tutaj lista z jednym mandatem musi zebrać 1400 głosów (przy frekwencji 60%, 36500 wyborców w mieście). Jest drogo.

Dla okręgu 1 przewidziano 5 mandatów. No i kluczowym jest to, który komitet weźmie 2 mandaty. Nam wydaje się, że liderem tego okręgu jest Grzegorz Fecko – hetman polny koronny. Zapewne będzie przewodził liście KO. Ale powinien otrzymać dobry suport. Pewnie sztabowcy będą chcieli wyeksponować kobietę. Pan Fecko ma mandat zapewniony i to niezależnie od miejsca na liście. Idzie jednak o ten drugi mandat. Na drugi mandat lista potrzebuje około 3000 głosów. Głosujących wyborców w okręgu 1 będzie ponad 9 tys.

Na listach potrzebne są osoby, które mogą pozyskać 200-300 głosów. To tacy „robotnicy” list. Im więcej ich na listach komitetów, tym lepiej. Liderzy przebijają tysiąc głosów, a owi „robotnicy” 200-300. Reszta kandydatów, to „amalgamat” listy. On jednak może „uciągnąć” do kupy z 300 głosów. To zawsze coś.

Całkiem możliwe, że 2 mandaty pozyska PiS. O 2 mandatach marzy sobie KN, ale tak się chyba nie stanie. Trudno wskazać zwycięzcę w okręgu 1. Po długim namyśle szeregujemy tak: Fecko, Nowak, Mularczyk, Ziaja. Co ciekawe, to Pan Nowak może zabrać mandat Wojciechowi Piechowi, a odpaść z gry o mandat może Artur Bochenek.

Ryszard Nowak może także wystartować w okręgu 3 i spotkać się z Ludomirem Handzlem w ekscytującym pojedynku wyborczym. Ryszard Nowak nie może się jednak „rozdwoić”.

OKRĘG 2.

To dość nudny okręg. Tutaj król jest tylko jeden – Józef Hojnor. On może zapewnić także 2 mandaty każdemu komitetowi, który go wystawi. Tylko jakiemu komitetowi przypadną głosy Hojnora? Mówi się, że KO nie przewiduje Pana Hojnora na swoich listach. A powiadają, że Pan Hojnor zasili listę komitetu Nowaka.

To zdumiewająca wręcz sytuacja, jeżeli KO podejmuje takie decyzje wyborcze, kontrefektywne i irracjonalne. Zamiast 2 mandatów, będą mieli jeden. Komitet Nowaka będzie walczył o 2 mandaty. Dobra osoba przy Józefie Hojnorze może dać 2 mandaty. Jak to się uda, to PiS będzie mieć tylko 1 mandat w okręgu 2.

W okręgu drugim 2 mandaty chce pozyskać komitet KN. Wystawi na eksponowanych miejscach Macieja Prostko i Grzegorza Ledzińskiego. Ten, który otrzyma jedynkę powinien mieć mandat, ale drugiego mandatu nie będzie. Nie otrzyma mandatu także Artur Czernecki, który wystartuje z zapewne ostatniego miejsca KN. To będzie prawdziwy sprawdzian dla niego, ale go nie przejdzie – „gwiazda” upadnie.

PiS nie posiada w tym okręgu mocnych kart. Liderować liście będą zapewne Ilona Orzeł i Antoni Raczkowski. Będzie trudno o 2 mandaty. Wygra jedynka. Jeżeli komitet KO, „pozbywa się” Józefa Hojnora, to pojawia się próżnia. Małe szanse na 2 mandaty. Jeden jest. Tyle kosztuje KO „bramka samobójcza” z Józefem Hojnorem. KO może jeszcze prosić o wsparcie wyborcze Andrzeja Czerwińskiego. Zrobi wynik i potem zrzeknie się mandatu, ale i on 2 mandatów „nie uciągnie”.

Lista z jednym mandatem to minimum 1200 głosów. Na drugi mandat potrzeba około 2500 głosów na listę. Taniej niż w kręgu 1, ale głosujących najmniej, niecałe 8 tysięcy.

OKRĘG 3.

Tutaj jest jeszcze inaczej i bardzo interesująco. Szykuje się „drugie referendum” spalarniowe. W tym okręgu wystartuje Ludomir Handzel. Komitet PiS wystawi Ewę Stasiak-Kubacką. Państwo stoczą epicki bój o spalarnię. I to jest najciekawszy aspekt w tym okręgu. Kto zwycięży? A to jest bardzo ciekawe. Posiadają swoje atuty. W okręgu 3 rozgorzeje prawdziwa kampania wokół budowy spalarni.

Ludomir Handzel będzie miał niezły suport w postaci Dawida Dumany, on wykręcił świetny wynik 800 głosów z pozycji 3 z listy PiS. Leszek Gieniec także będzie „basował”, ale odpadnie. Dostanie mandat, gdy Ludomir Handzel wygra wybory prezydenckie, a on otrzyma mandat „spadkowy”. KN ma realne szanse na 2 mandaty w okręgu 3. Chociaż w osiedlu Nawojowska nie będzie łatwo.

W tym okręgu KO znowu ma słabo. Zdobędą 2 mandaty, ale trzeci jest zagrożony. Tadeusz Gajdosz mocno osłabł, a gdy wystartuje wpadnie w klincz: Handzel-Stasiak. Krystyna Witkowska coś ugra, ale liderką listy nie zostanie.

W tym okręgu dla KO może popracować jakoś Agnieszka Łobodzińska-Obrzut. Chyba, że ona wystartuje z jedynki w okręgu numer 2. Tutaj w trójce wystartuje z KO trochę zgrany Krzysztof Głuc. Trudno o nim wyrokować. KO pociągnie 2 mandaty, ale trzeci jest mocno zagrożony, a w sumie niemożliwy.

Nieciekawą sytuację w okręgu 3 ma także komitet Nowaka. Nie ma tutaj lidera. No chyba, że sam Pan Ryszard Nowak stanie w wyborcze szranki z Ludomirem Handzlem. To podniesie stawkę i poziom rywalizacji w okręgu 3.

W tym okręgu ma szanse na mandat Konfederacja. Jeżeli na prezydentkę startować będzie Sylwia Kulczyk, to może z tej racji startować w okręgu 3 z pozycji 1 i wziąć mandat. Nastąpi synergia. Ale Pani Kulczyk może wystartować także z okręgu 4, jest jej bliższy z racji zamieszkania.

Lista z 1 jednym mandatem to 1300 głosów. Sporo. Ale głosujących najwięcej, 11 tysięcy. Dystrybucja 7 mandatów w okręgu 3 może ułożyć się: 2 (PiS), 2 (KO), 2 (KN), 1 (Konfederacja). Ale nie bez szans na drugi mandat jest KN. Start Nowaka daje w tym okręgu mandat, jednak kosztem mandatu w okręgu 1.

Trójka, to bardzo ciekawy okręg, dynamiczny. Tutaj warto śledzić wyborcze starcie.

OKRĘG 4.

Tutaj jest także suspens. Tutaj PiS jest mocny, podobnie jak w okręgu 1. Tandem Michał Kądziołka i Teresa Cabała jest całkiem do rzeczy. Do walki stanie także tandem KN: Maciej Rogóż i Jakub Prokopowicz. W 2018 Pan Rogóż „wykręcił” niezły wynik ponad 400 głosów z 5 miejsca. Jakub Prokopowicz z przyzwoitym wynikiem 111, jak na miejsce, jakie miał. Ale teraz stracił chyba poparcie kibiców z okręgu 4. Z nim może być kiepsko.

W komitecie KN jest jeszcze w odwodzie Marta Poremba. Ona zrobi przyzwoity wynik, jak będzie jedynką. Potem jej mandat przejmie Jakub Prokopowicz, gdy prezydenturę zyska Ludomir Handzel.

Słabiutkie karty posiada KO. Tutaj ma wystartować jako jedynka Bożena Borkowska znana owszem, ale w kręgach urzędniczych. Nie zrobi dobrego wyniku. Gdy otrzyma jedynkę, to mandat uzyska. Startował tutaj Leszek Zegzda, ale on także traci potencjał wyborczy. KO uzyska 2 mandaty, jeżeli będzie „noszenie” idące z … Warszawy. Nie ma szans najmniejszych na trzeci mandat.

W tym okręgu szykuje się zatem „bój urzędniczek” ratusza: Poremba versus Borkowska. Zdaje się, że Pani Poremba zwycięży. To może mieć wagę drugiego mandatu dla KN i jednego dla KO. Ale gdy Pani Borkowska odwiedzi wszystkie domostwa? Zresztą, aktywność kandydatów odegra duże znaczenie, jak zwykle w kampanii. 

PiS ma murowane 2 mandaty. KN jednak tylko jeden mandat. Komitet Nowaka w okręgu 4 jest słaby, mogą nie uzyskać mandatu w ogóle. Konfederacja, gdy w tym okręgu wystawi Sylwię Kulczyk, także jako kandydatkę na prezydenta, to ma szanse na mandat. Może nawet lepiej jest tutaj Pani Kluczyk startować, bo w okręgu 3 jest duży „tłok”. W 4 jest niższy poziom starcia i zgniotu. Przy Państwu: Kądziołce, Borkowskiej, Rogóżu, Porembie można dobrze … kontrastować.

W okręgu 4 dystrybucja mandatów szykuje się tak: PiS – 2, KO – 2, KN – 1, Nowak – 1. Chociaż komitet Nowaka ma w tym okręgu bardzo ciężko i może być różnie z tym mandatem. Z drugim mandatem dla KO także nie jest najlepiej. Konfederacja ma tutaj mandat także „na dotknięcie”. Lista z mandatem to 1200 głosów. Ciaśniej niż w 4, bo głosujących mniej, 9 tysięcy.

Jak wyjdzie zbiorczo? Tak rozkład mandatów na 4 okręgi powinna rozłożyć się tak:

PiS – 6-7 mandatów. Możliwe 7.

KO – 6-7 mandatów. Trudne 7.

KN – 4-5 mandatów. Możliwe 5.

Nowak – 3-4 mandatów. Możliwe 4.

Konfederacja – 1-2 mandatów.  Trudne 2.

Najbardziej prawdopodobny rozkład mandatów: PiS – 7. KO – 6. KN – 5. Nowak – 4. Konfederacja – 1.  Gdyby tak było, to Konfederacja zadecyduje o większości (12 radnych) na Radzie Miasta.

Kalkulacje zmienią się, gdy na Nowogrodzkiej Kaczyński Jarosław wskaże na Ryszarda Nowaka jako kandydata z ramienia PiS. Podobno walka o nominację jest zacięta. Wiadomo, kto popiera Iwonę Mularczyk, ale Ryszard Terlecki trochę zaskakuje… Gdy Ryszard Nowak otrzyma nominację, to nastąpi „zjednoczenie” list i połączenie sił. Tam, gdzie jest silny Nowak, słaby jest PiS. Nastąpi synergia.

Ale pamiętajmy, co pisaliśmy w części 18 o istnieniu „zombie wyborczych”. Oni nie interesują się lokalną polityką, nie znają nazwisk. Biorą dowody osobiste i głosują na jedynki z list central partyjnych: PiS, KO, TD.

Paradoks jest także i taki, że gdy Ludomir Handzel otrzymał poparcie KO na prezydenta, to „zombie” (obecnej koalicji rządowej) zagłosują na niego i na listę KO, sądząc, że Ludomir Handzel należy do KO. Zombie nie wiedzą co to jest KN przecież. Może być śmiesznie z tym poparciem KO Pana Handzla. On zyska, lista KN straci. Nie zdziwią mnie zatem bilbordy o treści: Ludomir Handzel to KN, nie KO! Nie pomylcie się ludzie!

W następnym odcinku napiszemy… A to się jeszcze okaże…

Adam Kurek
Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj