Strona główna Twoje miasto

Z życia chrząszczy: Kurek o wyborach samorządowych [odcinek 25]

WYBORY SAMORZĄDOWE W NOWYM SĄCZU – Część 25 – KREOWANIE NARRACJI WYB0RCZYCH

Kampania wyborcza to szczególna akcja marketingowa. To dość skomplikowana gra. To trochę trudniejsze niż sprzedawanie odkurzaczy i mydła. Ważnym jest umiejętność wykreowania opowieści, które będą nośne na politycznym rynku. Chodzi o skupianie uwagi, narzucanie agendy.

Gdy akcja jest dobra, to przejmują ją także konkurenci polityczni. Pamiętamy rok 2018 i kampanię w Nowym Sączu. Ktoś rzucił hasło, że będzie tworzył bulwary nad Kamienicą i Dunajcem. Po czym wszyscy kandydaci opowiadali, że będą instalować te bulwary. Nawet nastąpiła licytacja na te bulwary. Tak, czasami akcje marketingu wyborczego dostarczają radości.

Trzeba jednak pamiętać, że komunikaty marketingowe trafiają jedynie do tych, którzy nastawieni są na odbiór. W części 18 pisałem o „zombie wyborczych”. Czyli takim segmencie wyborczym, który owszem głosuje, ale zupełnie nie interesuje się lokalną polityką. Nie odbiera żadnych komunikatów wyborczych. Nie czyta, nie ogląda. Nie zna osób, kandydatów także. Zombie idzie do wyborów i głosuje na jedynki central partyjnych. Zadaje sobie jeden trud, aby odnaleźć „swoją” partię na wielkiej karcie wyborczej, po czym stawia krzyżyk przy jedynce. Po wyjściu z lokalu wyborczego nie pamięta nazwiska, na jakie zagłosował.

Zatem komunikaty marketingowe odbierają te osoby, które interesują się lokalną polityką. Wykreowanie opowieści wyborczej podczas kampanii, to nie jest łatwa sprawa. Trzeba dobrych speców, spindoktorów. Czasami temat wydaje się pozornie dobry, ale nie łapie noszenia. A czasami bzdura skupia uwagę. W Nowym Sączu w komitetach trwa praca nad kreowaniem tematów. Ale najłatwiej jest jednak „grzać” stare sprawy. I tak się u nas dzieje. Pewnie tak będzie również w tej kampanii.

Reklama

Do takiej sprawy marketingowo już zużytej należy budowanie stadionu. Dlaczego zużytej? Wyborcy wyrobili sobie już opinie na ten temat. Oczywiście, że ta sprawa nie służyła ratuszowi i PLH. Niewiele już można „wycisnąć” z tego tematu. No chyba, fantazjując, że PLH zostanie aresztowany w związku z tą sprawą. Ale tak się nie stanie. A samo postępowanie w prokuraturze w Muszynie jest oczywiście jakimś atrybutem kampanijnym. Szczególnie w związku z niską znajomością prawa i przekonaniem, że skoro coś bada prokuratura, to oznacza, że jest przestępstwo. To już próbują wykorzystywać konkurenci PLH. To oczywiste i nie można się temu dziwić.

Kolejną sprawą „zgraną” marketingowo jest budowanie spalarni. Kto miał sobie wyrobić opinię na ten temat, to już to uczynił. Kolejny raz opowiadanie o przewietrzaniu kotliny, tonach śmieci z Niemiec niewiele już da. To w zasadzie pusty przebieg marketingowy. Pamiętamy kampanię parlamentarną i ciągłe mieszanie z błotem Tuska w tvp. To była czysta redundancja marketingowa. W gruncie rzeczy, to była strata czasu. Ale ktoś chyba chciał sprawiać radość Kaczyńskiemu i powtarzał to „fur Deutschland”.

Ostatnio próbowano wykreować sprawę spółki MPEC. To trzeba docenić fakt, że próbowano. Ale zupełnie nie wyszło, a nawet odwróciło się przeciwko autorom. To stanie się także argumentem PLH w kampanii. On to będzie wykorzystywał w wywiadach, debatach – jego „zbójeckie prawo”. Ta sprawa, to przykład dla studentów marketingu, jak kończy się źle przygotowana akcja i jak przewidywać choćby dwa ruchy do przodu. Zabawne jest także to, że autorzy dalej grzeją ten temat, zamiast wycofać się. Niczego nie prostować, naprawiać. To także błąd. To jest, jak szarpanie się w bagnie. A pewien radny z PiS nawet „zaprasza do dyskusji o spółce MPEC”. Ręce opadają. Chyba, że to „piąta kolumna” PLH.

Oczywisty błąd zrobił również sztab PLH publikując komunikat, jak to Prezydent Nowak nie pobudował stadionu. Nastąpiło momentalne odwrócenie i kolejna fala krytyki i szyderstw pod adresem PLH. Czasami sztaby wyborcze strzelają sobie bramki samobójcze. To nawet śmieszy. Pokazuje także brak umiejętności przewidywania, ale także emocjonalność. No i naiwność. To również takie myślenie „wsobne”: nam się podoba, to i wszystkim będzie się podobało.

Trzeba także i pochwalić sztab Ludomira Handzla za inwencję ze rzeczonym stadionem przy Kilińskiego. Chodzi o pomysł robienia elewacji stadionu. Dlaczego jest to dobry ruch, to dość łatwo wyjaśnić. Dlaczego elewacja? No bo elewacje są widoczne, bo są elewacjami właśnie. Gdy będzie robiona elewacja, to będą widoczni robotnicy. A to będzie oznaczało, że stadion nam się buduje. Na pewno tak pomyślą zombie. To bardzo dobry ruch pozorujący budowanie stadionu. Z punktu widzenia marketingu kampanijnego to dobre posunięcie. Tylko coś jednak popsuto z przetargiem. Już dzisiaj robotnicy powinni chodzić po rusztowaniach, przy elewacji. Każdy przejeżdżający wyborca by to widział, że „dzieje się”. Czyli jest jednak ambiwalentnie: dobrze wymyślili, źle wykonali.

Dostrzegam potencjał w sprawie likwidacji boiska i przeznaczenie terenu pod budowę apartamentowca. W tej sprawie jest wszystko, co potrzebuje dobra akcja marketingowa. Są źli i dobrzy. Bogacze z cygarem w zębach, zblatowani z władzą. Jest prosty lud i „nasze dzieci”. Można kreować akcję przeciwko „patodeweloperce”. Ciekawe, jak to będzie z tą sprawą. Czy ratusz ją zlekceważy i konkurenci PLH będą ją wykorzystywać. Akcja ta ma zaletę także i taką, że trafia do zombie, chociaż tylko punktowo. 

Posiada jakiś potencjał sprawa mandatów na skrzyżowaniu. Ta sprawa ma także pewną zaletę, bo ona trafia także do zombie w szerszej skali. Oni również jeżdżą autami i płacą mandaty. Dostrzegł to w mig PLH i fotografował się na skrzyżowaniu, stawał za kierowcami. Wykazał się refleksem. Oponenci wyborczy PLH nie dostrzegli w tej sprawie potencjału.

Dobra akcja musi mieć następujące cechy: Powinna być prosta. Powinna mieć czytelną dychotomię dobra i zła. Powinna dotyczyć bezpośrednio wyborców. Nie powinna generować memów i przeróbek. Powinna dać się ekstrapolować na inne sprawy. Nie powinna powodować prostego odwrócenia. Pamiętamy słynny spot wyborczy, jak to z ambasady Niemiec dzwonią do Kaczyńskiego. No i ruszyła akcja memowa i śmiesznych przeróbek. Z reklamy wyszła anty-reklama. (Mnie się podała przeróbka I just call to say I love you.)

To nie jest takie łatwe, aby wymyślić akcję. Nie dość, że trzeba temat wymyślić, to jeszcze trzeba odpowiednio puścić w obieg, nadać spinu. Gdzie szukać takich spraw? To nie jest takie proste. Gdy taka akcja się pojawi będziemy przyznawać nagrody – „miedziane kurki”. Ale szastać „kurkami” nie będziemy. Proszę także nie zwracać się do nas o porady, nawet płatne.

Nasza kurkowa redakcja także stanie do tych „zawodów”. Przy czym, my nie ubiegamy się o mandaty. Nam będą przyświecały postulaty: konstruktywizmu obywatelskiego i dobra publicznego.

Taką akcję opublikowaliśmy w części 17, pod nazwą „Plan Kurka”. Sprawa dotyczyła mediów w Nowym Sączu. Oto główne założenia planu:

  1. Kurier Nowosądecki. Trzeba oddać łamy Kuriera wszystkim sądeckim mediom. Jest ich bodaj 6,7. Każde z mediów otrzyma 1-2 strony i będzie publikować, co zechce, bez ograniczeń treści, bez cenzury. Za wydawanie Kuriera będzie płacić gmina, czyli – Obywatele Nowego Sącza. To wzmocni wolną przestrzeń medialną w Nowym Sączu. To umocni demokrację w Nowym Sączu.
  2. Czwartkowe audycje prezydenta. Niech występuje prezydent. Niech odpowiada Obywatelom na wszystkie pytania. Te krytyczne także. Każdy Obywatel może zarejestrować się i zadać swoje pytanie. Nikt nie będzie banowany. Nawet, gdy powie do prezydenta, że ten źle robi, nie umie rządzić. Blokowane będą jedynie wypowiedzi nieobyczajne i wulgarne.
  3. Konferencje prasowe. One powinny być standardem. Na przykład raz na 2 tygodnie prezydent będzie odpowiadał na wszystkie pytania dziennikarzy, bez wykluczania jakiejkolwiek redakcji.
  4. Forum Mieszkańców Nowy Sącz (nie mylić z innym FORUM). Tylko dać dostęp wszystkim Obywatelom Nowego Sącza. Wykluczać z dyskusji jedynie hejt i grubiaństwo.
  5. Fanpage Prezydent Ludomir Handzel. To należy utrzymać. Tylko dać dostęp wszystkim Obywatelom Nowego Sącza. Wykluczać z dyskusji jedynie hejt i grubiaństwo.
  6. PLHNEWS. Należy zlikwidować. Nie powinny istnieć takie twory, które promują w jawny sposób aktualnie rządzących, a przez to równość wyborów. Spoty reklamowe kosztują, a to pieniądze podatników.
  7. Pytania do Ratusza i spółek komunalnych. Chodzi o pisemne pytania. Na każde pytanie pisemne zostanie udzielona odpowiedź w ciągu 2 tygodni. Tak zresztą nakazuje Kodeks Postępowania Administracyjnego. Zadawane pytania będą podawane do publicznej informacji. Biuro medialne będzie odpowiadać wszystkim Obywatelom, dziennikarzom także.
  8. Ogłoszenia płatne w lokalnych mediach. One sprowadzą się wyłącznie do informacji o wydarzeniach: edukacyjnych, kulturalnych, społecznych. Można promować na przykład: segregację odpadów. Nie można będzie promować żadnej osoby: prezydenta, radnego, prezesa. Zakaz umieszczania wizerunków osób władzy. Transparentne rozdzielanie płatnych ogłoszeń. Powinna powstać systemowa regulacja. Jeżeli Ratusz, spółka komunalna chce coś ogłosić, to nie zleca tego redakcjom uznaniowo. Opracowany zostanie systemowy rozdzielnik. Powstanie jakaś proporcja podziału budżetu pomiędzy wszystkie redakcję. Nie będzie można tego zmienić, ponieważ będzie to regulować uchwała Rady Miasta. To ów systemowy „rozdzielnik” wykluczy obawy redakcji, że jak źle napiszą o władzy, to nie dostana tych płatnych ogłoszeń i reklam. Rozdzielnik stanie się ich tarczą. PRZEJRZYSTOŚĆ jest kluczowa.
  9. Mechanizm konsultacji obywatelskich. Uruchomione zostanie elektroniczne narzędzie konsultacji z obywatelami. Jest jakaś sprawa, choćby kontrowersyjna, to Obywatele będą mogli szybko wypowiedzieć się. Nie będzie to wiążące, bo to nie referendum, ale tak władza zaprezentuje, że liczy się z głosem Obywateli Nowego Sącza. Prezydent i Rada będą uwzględniać w głosowaniach ten obywatelski głos.

Czy uda się nam wykreować tę sprawę w kampanii wyborczej? Robocza zakładamy, że nie uda się. „Plan Kurka” posiada większość błędów. Jest rozległy. Jest relatywnie skomplikowany. Nie dotyczy bezpośrednio wyborców. Nie przyznajemy sobie zatem nagrody „miedzianego kurka”. Nie ma pobłażania i patrzenia przez palce.

Opublikowaliśmy „Plan Kurka” 12 stycznia. Ale żaden z komitetów, kandydatów tego nie podchwycił. Nie zadeklarował: jak wygramy wybory, to tak właśnie zrobimy. Niestety, można się spodziewać, że po zdobyciu władzy będzie konserwowany obecny stan kalekiej komunikacji publicznej i ograniczania wolnych mediów w Nowym Sączu. Trzeba dodać, że to takie podejście wschodnie, rodem z Kazachstanu, aby nie przesadzić z Rosją.

22 kwietnia przyznamy nagrodę za najlepszą kampanię wyborczą. Będzie to: Złoty Kurek. Wskażemy także maruderów z anty-nagrodą cieknącego kranu.

W kolejnej części przedstawimy „drugi plan Kurka”. Chyba, że zajdą jakieś nagłe okoliczności, pojawi się kandydat/ka na prezydenta, ktoś opublikuje listę do rady miasta.

Adam Kurek
Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj