Strona główna Twoje miasto

Z życia chrząszczy: Kurek o wyborach samorządowych [odcinek 3]

WYBORY SAMORZĄDOWE W NOWYM SĄCZU – Część 3 – WYBORY PREZYDENCKIE

Tutaj nie obowiązuje ordynacja d’Hondta. Tutaj wybory są większościowe, prowadzone w 2 turach. Wydaje się, że łatwiej idzie analizować szanse wyborcze prezydenckie niż w przypadku wyborów do rady miasta. Wybory prezydenckie w Nowym Sączu analizować będziemy warstwowo – od ogółu do szczegółu. 

W pierwszej turze wyborów najpewniej wystąpią:

  1. Ludomir Handzel.
  2. Kandydat PiS zamiennie: Arkadiusz Mularczyk, Ryszard Nowak, Patryk Wicher.
  3. Ewentualny kandydat KO. Może nim być LH.
  4. Ewentualny kandydat obozu KO-TD-Lewicy. Nie będzie nim raczej LH.
  5. Ryszard Nowak, gdy nie otrzyma nominacji PiS.
  6. Kandydat Konfederacji.
  7. Kandydat Lewicy.

Jest kilka kluczowych niewiadomych:

  1. Czy KO wystawi swojego kandydata?
  2. Kto zostanie kandydatem na prezydenta z poparciem PiS?
  3. Czy KO poprze Ludomira Handzla?
  4. Czy liderzy obozu KO-TD-Lewica postanowią wystawić wspólnego kandydata w miastach, w tym w Nowym Sączu?

Na początek trzeba stwierdzić, że żaden kandydat nie wygra wyborów w pierwszej turze. Kandydat PiS, niezależnie kto nim będzie, za każdym razem jest w drugiej turze. W drugiej turze wyborów będzie kandydat nie-PiS. Kto nim jednak będzie, to nie jest jeszcze pewne. Na razie największe szanse ma Ludomir Handzel.

Reklama

Jeżeli w drugiej turze będzie Ludomir Handzel, to wariantach takich: 1. KO poprze LH. 2. KO wystawi słabego, „technicznego” kandydata w 1 turze, który nie wejdzie do drugiej tury.

Ale zamieszać może Warszawa i wielka polityka. Ona już kiedyś wpłynęła na listę wyborczą KO w okręgu 14, gdy usunęła z biorącego miejsca Pana Krzysztofa Głuca. To się może powtórzyć w przypadku Pana Handzla.

Skład drugiej tury prezydenckiej może się zmienić tylko wówczas, gdy wystawiony zostanie wspólny kandydat obozu KO-TD-Lewica. Taka decyzja może zapaść wyłącznie w Warszawie, podjęta przez liderów partyjnych.

Wiodąca część koła KO w Nowym Sączu wyraźnie skłania się do poparcia Ludomira Handzla. Można spodziewać się, że poparcie tej kandydaturze udzielać będzie także Pan Poseł KO Piotr Lachowicz. To popieranie Pana Handzla ma również związek z inwestycją budowy spalarni w Nowym Sączu. Ale to zupełnie nowy wątek: „Partia Spalarnia” w Nowym Sączu. To wymaga osobnego felietonu.

No i teraz dalej można spekulować: kto mógłby być kandydatem „wielkiej koalicji”? Musiałby zyskać równoczesne poparcie: KO, TD, Lewicy. A może pojawi się ktoś dobry, taki „wunderkandydat” z Nowego Sącza? To także temat na osobny felieton.

W pierwszej turze Lewica prawdopodobnie wystawi kandydata; będzie nim zapewne Pan Edward Ucherski. Gdy Konfederacja wystawi kandydata, to mówiło się na mieście o Panu Krzysztofie Rzońcy. Zaprezentował się w kampanii parlamentarnej. Jest także działacz społeczny Konfederacji – Pan Mariusz Rogowski; zaangażowany w ruch przeciwko budowie spalarni. Oni, całkiem możliwe, że staną do walki o mandat radnego, ale i prezydenturę. Mandat radnego jest do uzyskania w okręgu 3. Pisałem o tym w poprzednim odcinku.

Teraz weźmy na warsztat kandydatów PiS. Tutaj szanse mają Panowie: Mularczyk, Nowak, Wicher. Reszta to tylko teoretyczni kandydaci. Podobno ambicje ma Pan Michał Kądziołka. Ale ambicje to za mało. Trzeba zyskać poparcie Jarosława Kaczyńskiego. Pojawiło się także nazwisko Andrzeja Bodzionego. To ciekawy kandydat, ale za mało znany. Chociaż elektorat PiS jest karny i zagłosuje na tego, kogo wskaże Jarosław Kaczyński.

Pan Arkadiusz Mularczyk wie, że lepiej być prezydentem Nowego Sącza niż posłem opozycji. Ma także dodatkowy motyw: mógłby wziąć odwet na Ludomirze Handzlu, wygrał z żoną i w ostatnich 5 latach mocno atakował rodzinę Mularczyków. Ale jest także pokusa merkantylnego mandatu europosła. Można sporo zarobić. A wygrana w Sączu nie jest pewna. Pan Mularczyk ma sporo negatywnego elektoratu i może okazać się nad nim szklany sufit. Czy można łączyć szansy: wystartować w kwietniu na prezydenta, a w razie przegranej o mandat europosła. To będzie jednak formalnie trudne.

Pan Ryszard Nowak chyba wie, że bez poparcia PiS nie ma szans na prezydenturę. Dlatego mocno zabiega o poparcie centrali. Mocno się stara. Jest bardzo aktywny w mediach ogólnopolskich, mocno atakuje przeciwników PiS, miesza ich z błotem, na granicy dobrego smaku. Ewidentnie chce „komuś” zaimponować. Chce pokazać, że jest niezłomnym pisowcem, że jest „na dobre i na złe”. Ma także kolegów w centrali. To całkiem możliwe, że pozyska tę nominację. Teraz Prezes Polski jest zajęty „oddawaniem władzy”, ale może grudniu, a najpóźniej w styczniu może wskazać na Pana Nowaka. Na razie Pan Nowak umiejętnie kreuje się na kandydata. Jego sztabowcy widać już działają.

Pan Patryk Wicher zdobył co prawda mniej głosów niż Pan Mularczyk w Nowym Sączu, ale nie ma tak dużego elektoratu negatywnego. Jest młody, pracowity, widać, że ćwiczy się w autokreacji, w technikach medialnych i budowaniu wizerunku. Nie jest także kojarzony z twardym Pisem. Mógłby zawalczyć. On ma największe szanse na prezydenturę z tych 3 kandydatów. Przy sprawnej kampanii powinien pobić Pana Handzla w drugiej turze. A nawet gdy pojawi się w drugiej turze rzeczony „wunderkandydat” obozu KO-TD-Lewica, to Patryk Wicher mógłby mu sprawić spore problemy.

Aby wygrać wybory w drugiej turze trzeba zdobyć około 18 tysięcy głosów. Jaki jest rozkład wyborców PiS i nie-Pis w mieście? Oprzemy to o wyniki wyborów, a nie o sondaże. W 2020 roku na Andrzeja Dudę oddano 60% głosów, na Rafała Trzaskowskiego 40%. W ostatnich wyborach już ta proporcja się zmieniła w Nowym Sączu. Po 50% otrzymał PiS i obóz KO-TD-Lewica.

Do kwietnia 2024 ta proporcja się zmieni na korzyść obozu, który zbuduje rząd. Wyłączone zostaną media pisowskie. PiS popełnia teraz szkaradne błędy PR-owe. Do kwietnia wiele złych rzeczy wydarzy się dla PiS. Poparcie im zjedzie na poziom 25-29%.

Ja szacuję, że w Nowym Sączu proporcja poparcia w kwietniu będzie taka: 55% dla obozu KO-TD-Lewica, 45% dla PiS. To przy frekwencji 55% w wyborach prezydenckich w 2 turze da jakieś 15 tysięcy dla pisowskiego kandydata i 20 tysięcy dla kandydata obozu KO-TD-Lewica.

Ale jest jeden zasadniczy problem: poparcie w drugiej turze dla Ludomira Handzla. Jest zagrożenie niskiej frekwencji, ponieważ kilka tysięcy wyborców KO-TD-Lewicy nie pójdzie do wyborów. Co się stanie, gdy tak uczyni 5 tysięcy wyborców?

Wtedy wybory wygra kandydat PiS w Nowym Sączu.

Dlaczego wyborcy nie pójdą do wyborów? Pan Handzel popełnia błędy. Jest również „zmęczenie” jego prezydenturą. Będzie także kumulacja jego lawirowania i kontredansów z; Naimskim, Macierewiczem, Bartuś, Terleckim, Paluch, Gazetą Polską. Było także zaskakujące zaproszenie Pani Dudy do Sącza i wręczanie jej kwiatów (tuż po marszu 4 czerwca i poparciu PAD dla lex Tusk). Do tego jeszcze te nieszczęsne budowanie z pewną firmą.

Wszystko się skumuluje. Elektorat PiS pójdzie w drugiej turze wybierać, a elektorat KO-TD-Lewicy w znaczącej części nie pójdzie.

Gdy sądeckie KO zaangażuje się w popieranie Pana Handzla, to popełni błąd. Będzie to klasyczna bramka samobójcza. Wystawianie „kandydata technicznego”, na przykład Pana Słowika, aby ostatecznie poprzeć w drugiej turze Pana Handzla będzie takim samobójem. Ale na to nie pozwoli prawdopodobnie Kraków/Warszawa.

Jeszcze trzeba uzyskać poparcie posłów. Pan Piotr Lachowicz będzie popierał Pana Handzla. Ale on jest mało znaczącym posłem. Pani Marczułajtis może być „za, a nawet przeciw”. Pan Marek Sowa raczej nie opowie się za Panem Handzlem. Pani Smarduch, trudno sądzić, ale także raczej nie. Pani Nowogórska z PSL najpewniej będzie popierać Pana Handzla. Rozstrzygający głos będzie miał jednak Pan Bartłomiej Sienkiewicz. To wiodący poseł Małopolski, prawdopodobny minister.

Najlepszym kandydatem z punktu widzenia PiS jest Pan Ludomir Handzel. Tylko dlaczego oni Pana Handzla tak teraz atakują? Powinni zacząć go sobie „hodować”. A zaatakować Pana Handzla w lutym, kiedy zapadnie klamka o jego kandydowaniu i ewentualnym poparciu KO. No ale to źle świadczy o sądeckich strategach PiS, tych od marketingu. Oni jednak szykują coś „brudnego” na marzec. Ale o tym może w osobnym felietonie.

W następnym felietonie napisze o wyborach do sejmiku. To bardzo ważne wybory z punktu Warszawy. To może mieć również wpływ na wybory w Nowym Sączu.

Adam Kurek
Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj