WYBORY SAMORZĄDOWE W NOWYM SĄCZU – Część 8 – NOWY SĄCZ POLEM SZCZEGÓLNEGO STARCIA
Piszę ten felieton z pewną obawą. Nie chcę zostać posądzony o tendencyjność i sądecką megalomanię. Stawiam jednak tezę: wybory prezydenckie w Nowym Sączu będą wyjątkowe i to w wymiarze całej Polski. One będą ważniejsze niż te w podobnej wielkości miastach Polski. Będą zatem ważniejsze niż w: Tarnowie, Kaliszu, Legnicy, Zielonej Górze.
Dlaczego?
W wymienionych miastach i innych w wielkości powyżej 50 tysięcy wygrają kandydaci prawdopodobnej koalicji: KO-TD-Lewica. Albo liczni kandydaci lokalni i niezależni. To kwestia pierwszej czy drugiej tury wyborów prezydenckich.
W Nowym Sączu może być inaczej. U nas prezydentura miasta może przejść do PiS. Gdy tak się stanie, to Nowy Sącz będzie największym miastem, gdzie rządzi pisowski prezydent. Było tak już w latach poprzednich, za prezydentury Ryszarda Nowaka.
Przypomnijmy sobie także studia wyborcze. One mają przebieg następujący: na początku pokazywane są wyniki do sejmików. Potem wyniki w największych miastach, startuje się od Warszawy. Potem pokazywane są miasta, w których wygrał PiS. Przez lata pokazywany był Nowy Sącz, zdjęcia naszego rynku i ratusza. Informacja brzmiała tak: Nowy Sącz, to największe miasta, w którym wygrał PiS. Potem pojawiają się inne mniejsze miasta: Chełm, Otwock, Stalowa Wola, Zamość.
Teraz jest jasna moja argumentacja. Jarosław Kaczyński będzie długo i skrupulatnie zastanawiał się nad kandydatem w Nowym Sączu. Komu dać nominację? On wie, że tutaj może wygrać i trzeba wystawić „pancernego” kandydata. Jest jeszcze inny scenariusz, w którym wygrają irracjonalne partykularyzmy. (O tym będę pisał w kolejnym tekście.)
Ale wie o tym także Donald Tusk. On także będzie chciał pokrzyżować plan Kaczyńskiemu.
Nowy Sącz stanie się … bożym igrzyskiem. Zetrą się dwie siły – dwóch kandydatów-herosów. Ale czy centrale wystawią najlepszych kandydatów? To nie jest takie oczywiste.
Zwycięstwo w Nowym Sączu będzie miało charakter – symboliczny! PiS prawdopodobnie przegra wybory samorządowe i to w jeszcze większej proporcji niż ostatnie parlamentarne. Ale, czy przegra także walkę o Nowy Sączu? To będzie miało znaczenie. Jakie? Symbole w polityce mają znaczenie.
Zacznijmy od PiS i Jarosław Kaczyńskiego. Tam narady będą wielokrotne. Przesłuchania stron, interesariuszy. Potem nastąpią kalkulacje. No i ostateczne nastąpi wskazanie Jarosława Kaczyńskiego. Kto pojawił się na tej giełdzie? Główni pretendenci to: Mularczyk, Kądziołka, Wicher, Nowak.
Coś jednak już wiadomo, coś prześwituje. Arkadiusz Mularczyk został wyborczym koordynatorem. To może oznaczać tylko jedno: Pan Nowak raczej nie otrzyma nominacji z Nowogrodzkiej. Karty trzyma Pan Mularczyk. To on będzie miał przemożny wpływ na wybór kandydata, którego potem zatwierdzi Jarosław Kaczyński.
Kto zostanie wystawiony w ramach obozu zwanego demokratycznym? Decyzję podejmie Kraków, którą zatwierdzi centrala w Warszawie. Tutaj są także trzy możliwości.
1. Obóz wystawia „technicznego” kandydata, który nie ma szans wejścia do drugiej tury.
2. Od razu popierają Ludomira Handzla.
3. Wystawiają „ostrego” kandydata całego obozu, którego zadanie jest wejście do drugiej tury poprzez pokonanie Ludomira Handzla i potem kandydata prawicy.
Można także to jeszcze uprościć nawet do dwóch możliwości:
Pierwsza, to „umycie rąk” przez Kraków i delegowanie decyzji do sądeckiego koła KO. Tutaj decydenci, w sposób nieskrywany, popierają Ludomira Handzla. Jak będzie trzeba to wystawią mało znaczącego kandydata, nazywanego przeze mnie wcześniej „technicznym”. On uzyska jakiś wynik, ale nie taki, aby pokonać Ludomira Handzla i wejść do drugiej tury. Kandydat techniczny zdaje się narzucać nawet.
Jest i druga możliwość. Kraków decyduje się na prawdziwego kandydata i wejście do drugiej tury wyborów poprzez pokonanie w pierwszej turze osłabionego Ludomira Handzla. To nie będzie nawet takie trudne. Decydenci w Krakowie nie mają wielkiego wyboru. W Nowym Sączu ławka jest bardzo krótka. Nie siedzą jednak na tej ławce Panowie: Głuc, Zegzda, Gajdosz, Słowik. Oni nie mają żadnych szans na wejście do drugiej tury. Oni nie są także wiarygodni w starciu z Ludomirem Handzlem. Przecież 5 lat popierali Prezydenta Handzla bez zastrzeżeń.
Wystawianie któregoś z wymienionych Panów będzie również niepoważne. To już lepiej nie wystawiać nikogo i od razu poprzeć Ludomira Handzla. Chodzi o aspekty wizerunkowe sądeckiej KO. Po prostu będzie śmiesznie. Trzeba kogoś naiwnego do takiej misji. (Czy Panowie Słowik i Gajdosz są dostatecznie naiwni do przyjęcia takiej misji?) Wyborcy od razu to dostrzegą, że ktoś im podsuwa fałszywy wybór. Takie operacje zwiększają tylko szanse kandydatowi prawicy.
Jaki będzie zestaw kandydatów w drugiej turze wyborów prezydenckich?
Dokonując wszelkich redukcji i wykonując przeskok, to w drugiej turze znajdą się Panowie… Nowak i Handzel. Tak będzie z prawdopodobieństwem największym – całych 49%. To całkiem sporo, w ramach pozostałych 51% znajdują się co najmniej 3 scenariusze.
W Nowym Sączu będziemy świadkami epickiego boju wyborczego. To może także łechtać nasze sądeckie poczucie wyjątkowości. Polska będzie obserwować Nowy Sącz. To nawet miłe jest.
W następnym odcinku napiszę o tym co może stać się po stronie PiS. Sytuacja mocno się klaruje. W zasadzie to już wiadomo, kto będzie kandydatem na prezydenta z poparciem PiS.





