Dzięki uprzejmości rodziny Juliusza Jarończyka (1944-2025), artysty fotografika, pedagoga, pasjonata lotnictwa i modelarstwa, możemy pokazać kolejne zdjęcia dokumentujące Nowy Sącz i jego codzienne życie około pół wieku temu.
Juliusz Jarończyk był synem Mieczysława Jarończyka (1916-1975) – prawnika, działacza turystycznego, społecznika, miłośnika fotografii i dokumentalisty.
– Zawdzięczam mu wszystko, a przede wszystkim pasję fotografowania i chodzenia po górach, po których ciągnął mnie ze sobą, gdy byłem jeszcze w wieku przedszkolnym – wspominał ojca przed laty na łamach jednej z lokalnych gazet.
Imponujący jest zakres aktywności i zainteresowań Juliusza Jarończyka. Fotografował praktycznie całe życie już od czasu nauki w I LO w Nowym Sączu. Mieszkał i tworzył w Muszynie ale dokumentował przyrodę, architekturę i wydarzenia w całym regionie. Tworzył i był prezesem Krynickiego Towarzystwa Fotograficznego. Organizował konkursy, wystawy i plenery. Był współzałożycielem Klubu Modelarskiego „Zefirek” i instruktorem modelarstwa lotniczego i kosmicznego w Aeroklubie Podhalańskim. Współorganizował mistrzostwa świata i Europy w modelarstwie i jednocześnie zdobywał tytuły Mistrza Świata i Mistrza Polski w modelarstwie kosmicznym. Był także społecznym opiekunem zabytków, honorowym dawcą krwi, strażnikiem ochrony przyrody. W 2025 odznaczony odznaką honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.
Ulica Piotra Skargi na wysokości synagogi i skrzyżowania z ulicą Bóżniczą. Na tablicy kierunkowej widoczna ówczesna numeracja dróg (zmieniona w połowie lat 80.). Fot. Juliusz JarończykWidok od strony ul. Piotra Skargi na prawy brzeg rzeki Kamienica. Widoczne zabudowania ulicy Kraszewskiego, w głębi widoczne bloki przy ul. Na Rurach i Szkolnej oraz budynki SP nr 3 i SP nr 4. Fot. Juliusz JarończykSkrzyżowanie „pod zamkiem”. Fot. Juliusz JarończykIlustracja fatalnego stanu nawierzchni przy wjeździe na most heleński. Fot. Juliusz JarończykSamochód Fiat 125p wyjeżdża z ulicy Wąskiej na Rynek. Na kamienicy Rynek 23 neonowy szyld sklepu meblowego (obecnie gastronomia), a w następnej kamienicy sklep spożywczy Społem (nieprzerwanie do dziś). Przystanek autobusowy przed kamienicą Rynek 25 nie ma wiaty ani ławki, dostrzec można jedynie charakterystyczny słupek z symbolem „A”.Fot. Juliusz JarończykRynek 17. Prace przy remoncie pomieszczeń dla Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki (KMPiK). Fot. Juliusz JarończykUlica Długosza. Na pierwszym planie charakterystyczny element polskich miast z czasów PRL – sprzątacz i zamiatacz ulic wyposażony w dwukołowy wózek – kosz, łopatę i brzozową miotłę. Fot. Juliusz JarończykRóg ul. Dunajewskiego, Hoffmanowej i Rynku. Na pierwszym planie ówczesna nowość – zamiatarka do ulic szwajcarskiej firmy Rapid. W głębi gmach sądu przy ul. Pijarskiej. Fot. Juliusz JarończykTaras restauracji Panorama. W głębi Dunajec i most heleński. Fot. Juliusz JarończykNiezidentyfikowana baza transportowa z dystrybutorem paliw. Kierowca tankuje samochód dostawczy marki Nysa. Fot. Juliusz Jarończyk
Dochodząca do Rynku uliczka Piastowska. Po lewej Młodzieżowy Dom Kultury (od 2007 to Pałac Młodzieży w Nowym Sączu). Po prawej kamienica Rynek 13 (pod koniec pierwszej dekady XXI wieku praktycznie zburzona i wybudowana od nowa oraz znacznie rozbudowana, aż do ulicy Pijarskiej, wchłaniając pierwotne podwórko). W głębi ratusz, ale przed nim widać daszek dawno zasypanej i zapomnianej podziemnej toalety publicznej.