Po wydanym wczoraj oświadczeniu miejskiej spółki Nowosądecka Infrastruktura Komunalna, która całą odpowiedzialnością za niepowodzenie odwołanego wydarzenia Peak Festival obarczyła organizatorów – spółkę LivEnts Agency – dziś mamy odpowiedź na te zarzuty. „Obecne twierdzenia NIK są całkowicie nieuzasadnione” – czytamy w niej.
Reklamowany jako „największe wydarzenie w regionie” Peak Festiwal 2026 – koncert kilku popularnych wśród młodzieży wykonawców – organizowany przy współudziale i poparciu władz Nowego Sącza, miał odbyć się na miejskim stadionie w Nowym Sączu w sobotę 8 sierpnia (od 6 sierpnia planowano zlot foodtrucków jako wydarzenie towarzyszące).
W piątek 31 lipca Peak Festival został odwołany przez organizatorów. W mediach społecznościowych i na stronie internetowej imprezy (którą okrojono do treści komunikatu) napisali, że decyzja „wynika z okoliczności niezależnych od Livents Agency Sp. z o.o., dotyczących możliwości terminowego udostępnienia i odpowiedniego przygotowania stadionu”.
Organizatorzy zadeklarowali zwrot pieniędzy za zakupione wejściówki, ale szczegółów jeszcze nie podano. Wciąż nie znamy liczby osób, które kupiły bilety i będą się starać o odzyskanie wydanych środków.
Tymczasem 5 sierpnia Nowosądecka Infrastruktura Komunalna wydała oświadczenie, że LivEnts Agency jest jedyną stroną odpowiedzialną za niepowodzenie festiwalu i że 3 sierpnia wypowiedziała organizatorom umowę najmu stadionu miejskiego. NIK zarzuciła organizatorom brak chęci do rozmów o zmianach w zawartej umowie (NIK chciała nakłonić organizatorów do aneksu w umowie, bowiem już po wynajęciu im obiektu – które miało się rozpocząć 5 sierpnia – zgodziła się na użyczenie obiektu tego samego dnia dla rozegrania meczu pucharowego Sandecji). Pełna treść oświadczenia NIK: Zarządca stadionu miejskiego wydał oświadczenie
Tymczasem 6 sierpnia otrzymaliśmy datowane na 5 sierpnia „Oświadczenie LivEnts Agency Sp. z o.o. w odpowiedzi na publiczne oświadczenie NIK”, w którym organizatorzy przedstawiają „rzeczywisty przebieg zdarzeń”.
Czytamy w nim, że NIK próbowała przymusić organizatorów do podpisania niekorzystnego dla nich aneksu, skracającego okres wynajmu stadionu. Prowadziła także działania z których wynikało, że „podjęła decyzję o sabotowaniu festiwalu” i nie zamierzała respektować podpisanej wcześniej umowy. LivEnts twierdzi, że na dowód posiada korespondencję, dokumenty oraz posiada nagrania rozmów.
„LivEnts rozwiązała umowę z przyczyn leżących po stronie NIK. Odwołanie wydarzenia nie było decyzją dowolną, lecz bezpośrednim następstwem sytuacji stworzonej przez operatora stadionu. Spółka musiała zapobiec dalszemu narastaniu szkód oraz wstrzymać sprzedaż biletów i działania promocyjne” – podkreślają organizatorzy w oświadczeniu (patrz poniżej).

(JO)




